Struktura landing page: dziewięć elementów w kolejności pytań klienta i pięć przykładowych makiet z omówieniem
Struktura landing page to kolejność sekcji, w której strona odpowiada na pytania klienta: pierwszy ekran z nagłówkiem, podtytułem, jednym przyciskiem i dowodem, potem problem, oferta, przebieg współpracy, dowody, cena albo widełki, pytania i obiekcje, formularz z minimalną liczbą pól i stopka z danymi firmy. Przewodnik jest dla właściciela małej firmy, który robi stronę docelową sam albo chce dać wykonawcy gotowy schemat, a pięć makiet pokazuje, co przestawić przy usłudze lokalnej, usłudze B2B, kursie lub wydarzeniu, aplikacji i produkcie. Przy taniej, prostej ofercie i ruchu z polecenia część sekcji pominiesz, a gdy liczysz na klientów z wyszukiwarki, zamiast osobnej strony docelowej lepsza bywa podstrona usługi na stronie firmowej.
- W badaniu okulograficznym Nielsen Norman Group z 2018 r. (120 uczestników, ekran 1920×1080) 57 procent czasu oglądania strony przypadało na pierwszy ekran, a 74 procent na dwa pierwsze ekrany.
- Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym w art. 7 pkt 26 uznaje zamieszczanie albo zlecanie nieprawdziwych opinii lub rekomendacji konsumentów, a także ich zniekształcanie w celu promowania produktów, za nieuczciwą praktykę w każdych okolicznościach.
- Gdy strona przedstawia konsumentowi cechy produktu lub usługi i cenę, art. 6 ust. 4 tej ustawy uznaje za istotne między innymi nazwę i adres przedsiębiorcy oraz cenę z podatkami albo sposób jej obliczania.
- Od 7 maja 2026 r. Google nie pokazuje w wynikach wyszukiwania rozszerzonych wyników FAQ, czyli pytań rozwijanych pod wynikiem, a 15 czerwca 2026 r. usunął ich dokumentację.
Landing page: co powinien zawierać i w jakiej kolejności
Landing page, czyli strona docelowa, to jedna strona z jedną ofertą, na którą kierujesz ruch z reklamy, maila albo wizytówki w Google. Każda jej sekcja odpowiada na jedno pytanie, które klient zadaje sobie, zanim zostawi kontakt, a kolejność sekcji to kolejność tych pytań.
Sama lista elementów niewiele daje, jeśli nie wiesz, w jakiej kolejności je ułożyć i co zmienić przy innej ofercie: strona hydraulika wygląda inaczej niż strona programu do rezerwacji. Dlatego układam stronę od pytań klienta. Zbieram je z maili, rozmów telefonicznych i zapytań z ostatnich miesięcy, a potem każdemu pytaniu daję sekcję w miejscu, w którym klient je sobie zadaje.
To, co najważniejsze, idzie na górę z prostego powodu. W badaniu okulograficznym Nielsen Norman Group z 2018 r. (tekst „Scrolling and Attention” Therese Fessenden), czyli śledzeniu ruchu oczu 120 osób na ekranie 1920×1080, 57 procent czasu oglądania strony przypadało na pierwszy ekran, 74 procent na dwa pierwsze, a 81 procent na trzy pierwsze. Ludzie przewijają, ale ich uwaga szybko słabnie. Ekran 1920×1080 to typowy monitor komputera, a na telefonie pierwszy ekran mieści dużo mniej, więc tym bardziej nie ma tam miejsca na rzeczy drugorzędne.
Tabela poniżej to schemat dla usługi, przy której klient zostawia zapytanie. Przy produkcie, kursie i aplikacji kolejność się zmienia; pokazuję to w pięciu makietach zaraz po części o pierwszym ekranie. Przycisk z pierwszego ekranu powtarzasz po dowodach i po cenie: prowadzi do formularza na dole albo, przy usłudze lokalnej, od razu wybiera numer. Jak pisać same nagłówki, obietnice i teksty przycisków, opisuję osobno w przewodniku o tekście na landing page.
- Zbierz pytania klientówPrzejrzyj 20 ostatnich zapytań i zapisz, o co klienci pytali, zanim się zdecydowali: cena, termin, dojazd, gwarancja, faktura. To materiał na sekcje od 2 do 7.
- Przypisz pytania do sekcjiPytanie o cenę trafia do sekcji ceny, „czy zdążycie przed sezonem” do przebiegu, „co, jeśli efekt mi się nie spodoba” do obiekcji. Pytanie, które nigdzie nie pasuje, często oznacza brakującą sekcję.
- Wybierz makietę najbliższą Twojej ofercieUsługa lokalna, usługa B2B, kurs lub wydarzenie, aplikacja albo produkt. Kolejność bierzesz z makiety, a treść z pytań swoich klientów.
- Napisz same nagłówki sekcji i przeczytaj je po koleiJeśli same nagłówki mówią, co oferujesz, komu, za ile i co zrobić dalej, struktura działa. Jeśli brzmią jak „O nas”, „Nasze wartości” i „Dlaczego my”, przepisz je na odpowiedzi.
- Zrób test pięciu sekund na telefoniePokaż pierwszy ekran osobie spoza firmy przez pięć sekund i zapytaj, co oferujesz i co ma kliknąć. Jeśli odpowie inaczej, niż zakładasz, poprawiasz nagłówek, a nie kolory.
| Sekcja | Pytanie klienta | Co w niej jest | Kiedy skrócić albo pominąć |
|---|---|---|---|
| 1. Pierwszy ekran | Co to jest, czy to dla mnie i co mam kliknąć? | Nagłówek, podtytuł, jeden przycisk, jeden dowód; przy usłudze lokalnej także numer telefonu. | Nigdy. |
| 2. Problem | Czy oni rozumieją moją sytuację? | Dwa, trzy zdania o sytuacji klienta, jego słowami z rozmów. | Gdy problem jest oczywisty, na przykład awaria. |
| 3. Oferta | Co dokładnie dostanę? | Zakres w punktach, czego nie obejmuje, termin, gwarancja z warunkami. | Nigdy, najwyżej ją skracasz. |
| 4. Przebieg | Jak to wygląda krok po kroku i ile trwa? | Od trzech do pięciu kroków od zapytania do efektu, z czasem każdego. | Przy produkcie zastępuje ją dostawa i zwrot. |
| 5. Dowody | Dlaczego mam wam wierzyć? | Realizacje ze zdjęciami, opinie ze źródłem, uprawnienia z numerem. | Nie pomijaj; na starcie pokaż siebie i dokładny przebieg pracy. |
| 6. Cena | Ile to kosztuje? | Cena stała, widełki albo przykład wyceny typowego zlecenia. | Gdy ceny nie da się podać, zostają czynniki i przykład. |
| 7. Pytania i obiekcje | A co, jeśli…? | Od pięciu do ośmiu pytań z maili i rozmów, z krótkimi odpowiedziami. | Przy bardzo prostej ofercie wystarczą trzy, cztery. |
| 8. Formularz | Co się stanie, gdy kliknę? | Minimalna liczba pól, kto i kiedy odpowie, telefon jako druga droga. | Nigdy. |
| 9. Stopka | Kto za tym stoi? | Nazwa firmy, adres, NIP, kontakt, polityka prywatności. | Nigdy. |
Pierwszy ekran: nagłówek, podtytuł, jedno wezwanie i dowód
Pierwszy ekran to wszystko, co widać bez przewijania. Pomoc Google Ads radzi umieścić ważne informacje na górze strony, żeby klienci zobaczyli je od razu. Dlatego nie oddaję tego miejsca karuzeli ani zdjęciu, które spycha przycisk w dół.
Karuzela z kilkoma hasłami, które zmieniają się co kilka sekund, marnuje pierwszy ekran. Jakob Nielsen z Nielsen Norman Group w tekście o karuzelach, które same przewijają slajdy, opisał test, w którym uczestniczka szukała promocji na pralki i jej nie znalazła, choć była na stronie głównej: ramka zmieniała panel co 5 sekund, więc ofertę było widać tylko przez 20 procent czasu. Nielsen dodaje, że ruchomy element ludzie biorą za reklamę i częściej go pomijają. Dlatego na pierwszym ekranie zostawiam jedno hasło, które stoi w miejscu.
Na telefonie pierwszy ekran jest jeszcze mniejszy, więc sprawdź, czy przycisk mieści się na nim razem z nagłówkiem. Jeśli duże zdjęcie spycha go poniżej ekranu, zmniejsz je albo przenieś pod przycisk. Nagłówek dłuższy niż trzy linijki skróć, a szczegóły przenieś do podtytułu. Na tym ekranie zostawiam cztery rzeczy i jedno zdjęcie:
- Nagłówek: co i dla kogoNazwa usługi i odbiorca, a przy usłudze lokalnej także miejsce: „Montaż klimatyzacji w domach i mieszkaniach: Mikołów, Tychy i okolice” zamiast „Komfort przez cały rok”. Jeśli ruch przychodzi z reklamy, nagłówek powtarza jej obietnicę i słowa.
- Podtytuł: jak i w jakim czasieJedno zdanie z konkretem, który odróżnia Cię od innych: zakres, termin albo sposób pracy, na przykład „Bezpłatny pomiar w ciągu 3 dni roboczych, montaż zwykle w jeden dzień”. Piszesz tylko to, czego dotrzymasz.
- Jedno wezwanie do działaniaJeden przycisk, którego tekst mówi, co się stanie: „Umów bezpłatny pomiar”, „Poproś o wycenę”, „Zapisz się na 14 listopada”. „Wyślij” i „Dowiedz się więcej” niczego nie obiecują. Przy usłudze lokalnej obok przycisku daj numer telefonu, który po dotknięciu na telefonie od razu dzwoni.
- Jeden dowód, który da się sprawdzićOcena w Profilu Firmy w Google z liczbą opinii i linkiem, liczba realizacji, którą potwierdzisz fakturami, rok założenia zgodny z wpisem w CEIDG albo KRS, logo klienta, który się na to zgodził. Bez „zaufały nam tysiące klientów”, jeśli nie umiesz tego pokazać.
- Własne zdjęcie albo prawdziwy ekranPokaż swoją realizację, swój produkt albo siebie przy pracy, a przy aplikacji zrzut prawdziwego ekranu. Zdjęcie z banku zdjęć nic nie mówi o Twojej pracy, a ten sam kadr może kupić i wstawić u siebie konkurencja.
Przykłady landing page: pięć makiet i powód ich kolejności
Pięć makiet poniżej wymyśliłem dla typowych ofert małych firm. Nie kopiują cudzych stron ani znaków towarowych: pokazują kolejność sekcji i powód, dla którego jest właśnie taka.
W każdej makiecie zwróć uwagę na pięć rzeczy, które warto sprawdzać także na cudzych stronach: czy nagłówek da się zrozumieć w pięć sekund, ile jest przycisków i czy prowadzą w to samo miejsce, gdzie stoi cena, które dowody da się sprawdzić i ile pól ma formularz. Od innych bierz kolejność i rozwiązania, a nie teksty i zdjęcia.
- Usługa lokalna, na przykład montaż klimatyzacjiJeśli w Twoich zapytaniach najczęściej wraca „czy dojedziecie” i „ile to kosztuje”, a klienci wolą zadzwonić niż pisać, ułóż stronę pod te dwa pytania. Numer jest klikalny już na pierwszym ekranie, lista miejscowości stoi zaraz pod nim, a cena od–do za typowy zestaw z montażem jest przed realizacjami. Dowodem są zdjęcia z własnych montaży z nazwą miejscowości i ocena w Profilu Firmy w Google z linkiem. Formularz ma trzy pola: imię, telefon, miejscowość.
- Usługa B2B, na przykład obsługa IT dla spółekGdy o zakupie decyduje kilka osób, stronę czyta często ktoś, kto potem musi przekonać szefa albo wspólnika, więc strona odpowiada każdej z tych osób. Pierwszy ekran mówi, dla jakich firm jest oferta (branża, wielkość), na przykład „Obsługa IT dla biur rachunkowych od 10 do 50 stanowisk: stała opłata i czas reakcji zapisany w umowie”. Dalej idą: zakres z wykluczeniami, harmonogram wdrożenia, opis współpracy z klientem, który zgodził się na publikację, oraz warunki umowy: powierzenie przetwarzania danych, czas reakcji, okres wypowiedzenia. Obok głównego przycisku możesz dać drugi, łagodniejszy: opis zakresu w PDF dla zarządu. To jedyny wyjątek od zasady jednego wezwania, jaki stosuję.
- Kurs lub wydarzenieKupujący porównuje termin, program i cenę, więc wszystkie trzy są na pierwszym ekranie, na przykład „Excel dla księgowych: warsztat w Katowicach, 14 listopada, 8 godzin”, a obok cena brutto. Najważniejszym dowodem jest prowadzący: doświadczenie, które da się sprawdzić, a nie „ekspert z wieloletnim stażem”. Sekcja „dla kogo nie jest ten kurs” odsiewa osoby, którym kurs nie pomoże. W pytaniach odpowiadasz o fakturę, nagranie i rezygnację, tak samo jak w regulaminie.
- Aplikacja, na przykład program do rezerwacji wizytKlient chce zobaczyć, jak to wygląda, więc obok nagłówka, na przykład „Rezerwacje wizyt online dla gabinetów: pacjent sam umawia i przekłada wizytę”, dajesz prawdziwy ekran aplikacji, a pod nim trzy kroki od rejestracji do pierwszego efektu. Funkcje opisujesz jako problemy, które znikają: „klient sam przełoży wizytę” zamiast „moduł zarządzania terminami”. Pytania dotyczą danych: gdzie są przechowywane, czy można je wyeksportować i jak zrezygnować. Jak działa taki system, opisuję w przewodniku o systemie rezerwacji online.
- Produkt, na przykład mebel sprzedawany z reklamyTu klient porównuje ceny, więc cena z podatkiem i termin dostawy stoją obok zdjęcia i nazwy, na przykład „Stół dębowy 180 × 90 cm, blat olejowany, wysyłka w 10 dni roboczych”. Zdjęcia stołu we wnętrzu albo wizualizacja 3D, którą można obrócić, pokazują to, czego nie powie opis; więcej w przewodniku o wizualizacjach 3D dla sklepu. Przy opiniach piszesz, czy i jak sprawdzasz, że pochodzą od kupujących. Pod nimi dostawa, zwrot w ciągu 14 dni i gwarancja, bo te zasady klient chce znać przed zapłatą.
| Makieta | Kolejność sekcji | Główny przycisk | Co jest inne niż w schemacie |
|---|---|---|---|
| Usługa lokalna | Pierwszy ekran z telefonem → obszar dojazdu → oferta → cena od–do → realizacje i opinie → przebieg → pytania → krótki formularz → stopka | „Umów bezpłatny pomiar” i numer telefonu | Obszar dojazdu i cena idą wyżej, bo to pierwsze pytania; telefon jest ważniejszy niż formularz. |
| Usługa B2B | Pierwszy ekran z grupą klientów → problem opisany liczbami, na przykład godzinami przestoju → zakres i wykluczenia → wdrożenie z harmonogramem → opis współpracy z klientem → umowy i dane → model rozliczenia → pytania → formularz → stopka z KRS | „Umów 30-minutową rozmowę” | Dłuższa strona, bo decyduje kilka osób; dochodzi sekcja o umowach i danych. |
| Kurs lub wydarzenie | Pierwszy ekran z datą, miejscem i ceną → czego się nauczysz → program → prowadzący → dla kogo i dla kogo nie → co zawiera cena → pytania o zwrot i fakturę → zapis → stopka z regulaminem | „Zapisz się na 14 listopada” | Data i cena na pierwszym ekranie; sekcja „dla kogo nie” odsiewa osoby, którym kurs nie pomoże. |
| Aplikacja | Pierwszy ekran z prawdziwym ekranem aplikacji → jak działa w trzech krokach → funkcje jako rozwiązane problemy → integracje → cennik planów → dane i eksport → pytania → rejestracja → stopka z regulaminem | „Załóż konto”, a „Wypróbuj za darmo” tylko wtedy, gdy okres próbny naprawdę jest | Zrzuty ekranu zamiast zdjęć, cennik w tabeli planów, pytania o dane i rezygnację. |
| Produkt | Pierwszy ekran ze zdjęciem, ceną i terminem dostawy → korzyści i zastosowania → specyfikacja → zdjęcia we wnętrzu lub wizualizacja 3D → opinie z informacją o weryfikacji → dostawa, zwroty i gwarancja → pytania → przycisk zakupu → stopka | „Dodaj do koszyka” | Cena na górze; zamiast przebiegu współpracy jest dostawa i zwrot; przy opiniach informacja, jak je sprawdzasz. |
Czego nie wstawiać i kiedy ten schemat nie ma sensu
Dziewięć sekcji to punkt wyjścia, a nie obowiązek. Część rzeczy, które często lądują na stronach docelowych, odbiera uwagę albo grozi karą, a w kilku sytuacjach osobna strona w ogóle nie jest potrzebna.
Osobna strona docelowa nie ma sensu w trzech sytuacjach. Gdy nie masz źródła ruchu, bo bez reklamy, mailingu, poleceń albo linku z wizytówki w Google nikt na nią nie trafi. Gdy chcesz klientów z wyszukiwarki na kilka usług, bo wtedy lepsza jest strona firmowa z osobną podstroną dla każdej usługi. I gdy klienci przychodzą prawie wyłącznie z polecenia i dzwonią, bo wtedy wystarczy porządny Profil Firmy w Google i krótka strona z ofertą, numerem i cennikiem. Różnice między stroną docelową, stroną firmową i stroną one page opisuję w przewodniku landing page: co to jest.
Nie przenoś też całego schematu na ofertę za kilkadziesiąt złotych, kupowaną pod wpływem chwili przez ludzi, którzy już Cię znają, na przykład z newslettera. Tam wystarczy pierwszy ekran, oferta, cena i przycisk. Długą stronę z dowodami i obiekcjami robię wtedy, gdy decyzja dużo kosztuje klienta: pieniędzy, czasu albo ryzyka.
- Wymyślone opinie i liczbyOpinia wymyślona, napisana przez znajomego, który nie był klientem, kupiona od firmy piszącej opinie albo „podrasowana” to nieuczciwa praktyka rynkowa w każdych okolicznościach (art. 7 pkt 26 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Tak samo nie pisz o liczbie klientów albo odsetku zadowolonych, jeśli nie umiesz tego udowodnić.
- Wideo, które startuje samoTak jak karuzela, odbiera uwagę nagłówkowi, a na telefonie dodatkowo zużywa dane. Wideo daj pod przyciskiem, jako miniaturę z czasem trwania, którą klient sam uruchamia.
- Menu z linkami do całej strony firmowejNa stronie pod kampanię każdy link do „O nas”, bloga czy innych usług to droga, którą klient wychodzi, zanim zostawi kontakt. Zostaw logo, kotwice, czyli linki przewijające do sekcji tej samej strony, i stopkę z danymi.
- Wyskakujące okienkaPomoc Google Ads radzi unikać przepełniania strony reklamami i wyskakującymi okienkami. Okienko z rabatem, które po dwóch sekundach zasłania nagłówek, przerywa czytanie, zanim klient dowie się, co oferujesz.
- Kilka ofert narazGdy jedna strona opisuje trzy usługi dla trzech grup klientów, nagłówek nie może mówić konkretnie do nikogo. Każda kampania i każda grupa klientów dostaje osobną stronę, z własnym nagłówkiem i przyciskiem.
Problem, oferta i przebieg współpracy: środek strony
Po pierwszym ekranie klient sprawdza, czy rozumiesz jego sytuację, co dokładnie dostanie i jak to będzie wyglądać. To trzy krótkie sekcje, a nie trzy ekrany tekstu.
Sekcja problemu to dwa, trzy zdania słowami klienta. Bierzesz je z maili i rozmów: „Szukam kogoś, kto przyjedzie przed sezonem i nie zostawi bałaganu” mówi więcej niż „Rozumiemy potrzeby naszych klientów”. Jeśli klient szuka konkretnej usługi, bo coś się zepsuło, tę sekcję skracasz do jednego zdania albo pomijasz.
Oferta to zakres w punktach: co robisz, co jest w cenie, w jakim terminie i czego oferta nie obejmuje. Ostatni punkt oszczędza Ci rozmów z osobami, które szukały czegoś innego. Jeśli dajesz gwarancję, napisz jej warunki, bo gwarancję „zadowolenia” bez warunków pierwszy trudny klient potraktuje dosłownie.
Przebieg współpracy pokaż w trzech do pięciu krokach, z czasem każdego: zapytanie, odpowiedź w ciągu jednego dnia roboczego, pomiar albo rozmowa, wycena, realizacja. Pierwszy krok opisz najdokładniej, bo to jego klient wybiera, klikając przycisk: kto zadzwoni, kiedy i czy pomiar coś kosztuje.
Dowody i opinie: tylko prawdziwe, ze źródłem
Dowód to coś, co klient może sprawdzić sam. Dla opinii są też twarde przepisy: od 1 stycznia 2023 r. obowiązują zakazy dodane do polskiej ustawy przy wdrażaniu unijnej dyrektywy Omnibus.
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym ma listę praktyk zakazanych zawsze, bez badania okoliczności (art. 7). Od 2023 r. są na niej dwie dotyczące opinii. Punkt 26 to zamieszczanie albo zlecanie komuś zamieszczania nieprawdziwych opinii lub rekomendacji konsumentów, a także zniekształcanie opinii w celu promowania produktów. Punkt 25 to twierdzenie, że opinie pochodzą od osób, które kupiły albo używały produktu, gdy firma nie podjęła uzasadnionych i proporcjonalnych kroków, żeby to sprawdzić. Produktem jest w tej ustawie także usługa (art. 2 pkt 3).
Do tego dochodzi informacja przy opiniach. Jeśli strona przedstawia konsumentowi cechy produktu i cenę, a pokazujesz na niej opinie, art. 6 ust. 4 pkt 7 uznaje za istotną informację o tym, czy i w jaki sposób zapewniasz, że opinie pochodzą od osób, które produkt kupiły albo z niego korzystały. Wystarczy zdanie pod opiniami, na przykład: „Publikujemy wyłącznie opinie klientów, dla których wykonaliśmy zlecenie, i sprawdzamy je z listą zleceń”, ale tylko wtedy, gdy naprawdę tak robisz.
Samo pole „oświadczam, że kupiłem produkt” może nie wystarczyć. 20 stycznia 2026 r. UOKiK poinformował o zarzutach wobec Samsung Electronics Polska: oznaczenie zweryfikowanego zakupu mógł dostać każdy, kto zaznaczył takie pole, a firma nie wymagała numeru zamówienia, paragonu ani innego dowodu. To zarzuty, a nie prawomocna decyzja, ale pokazują, czego urząd oczekuje. Jeśli się potwierdzą, firmie grozi kara do 10 procent obrotu.
Zasady Google dla treści w Mapach zabraniają płacenia za opinie, dawania za nie rabatów albo darmowych usług, zniechęcania do opinii negatywnych i proszenia tylko o pozytywne. Stosuję je także na własnej stronie: o opinię proś wszystkich klientów i niczego za nią nie dawaj.
- RealizacjeZdjęcia z własnych zleceń z miejscowością, zakresem i datą. Przy usłudze B2B krótki opis współpracy z nazwą klienta, tylko za jego zgodą.
- OpinieImię i pierwsza litera nazwiska albo nazwa firmy, data i źródło, na przykład link do opinii w Profilu Firmy w Google. Opinię z innego miejsca cytuj bez zmian i bez wycinania z niej samych pochwał, a gdy podajesz imię autora, zapytaj go o zgodę.
- LiczbyLata działalności zgodne z CEIDG albo KRS, liczba zleceń z Twojego programu do faktur, czas odpowiedzi, który naprawdę mierzysz.
- Uprawnienia i certyfikatyZ numerem i nazwą wystawcy, żeby klient mógł je sprawdzić u źródła.
- Gdy dopiero zaczynaszNie wymyślaj opinii. Pokaż siebie z imienia i nazwiska, doświadczenie z poprzedniej pracy, dokładny przebieg współpracy i to, co zrobisz, jeśli coś pójdzie nie tak.
Cena albo widełki: co pokazać, gdy każda wycena jest inna
Jeśli strona o cenie milczy, klient musi o nią zapytać, zanim w ogóle zdecyduje, czy chce z Tobą rozmawiać. Nawet przybliżona kwota pozwala mu to ocenić od razu.
Masz trzy możliwości. Cenę stałą podajesz, gdy usługa jest powtarzalna: przegląd klimatyzacji, szkolenie, abonament. Widełki z czynnikami, od których zależy kwota, dajesz, gdy zakres się zmienia: metraż, materiał, odległość. Przykład wyceny typowego zlecenia pokazujesz, gdy widełki byłyby zbyt szerokie, żeby cokolwiek mówić. Zdanie „cena ustalana indywidualnie” bez żadnego punktu odniesienia tylko przesuwa to pytanie do rozmowy.
Przy sprzedaży konsumentom pamiętaj o przepisach. Jeśli strona przedstawia cechy usługi i cenę, ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym traktuje ją jak propozycję nabycia produktu i za istotną uznaje cenę z podatkami, a gdy ceny nie da się rozsądnie obliczyć z góry, sposób jej obliczania oraz dodatkowe opłaty, na przykład za dostawę, albo informację, że mogą się pojawić (art. 6 ust. 4 pkt 3). Konsumentom pokazuj więc kwoty brutto, a jeśli dojazd liczysz osobno, napisz to przy cenie. Gdy sprzedajesz wyłącznie firmom, w ofertach zwykle podaje się kwoty netto; wtedy dopisz „netto” przy każdej z nich, żeby nikt nie wziął ich za ceny końcowe, a jeśli stronę czytają też konsumenci, pokaż obok kwotę brutto.
Promocja z przekreśloną ceną ma osobną regułę: przy każdej informacji o obniżce podajesz najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, a gdy towar lub usługa są w sprzedaży krócej, najniższą cenę od początku sprzedaży (art. 4 ust. 2 i 3 ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług). Dotyczy to także usług, na przykład szkolenia z obniżoną ceną.
Cenę stawiam po dowodach, a przed pytaniami. Klient najpierw widzi, za co płaci i kto to zrobi, a pytania pod ceną odpowiadają na wątpliwości, które kwota budzi. Wyjątkiem jest produkt i bilet: tam cena należy do pierwszego ekranu, bo kupujący porównuje oferty i szuka jej od razu. Przy usłudze lokalnej, gdzie pytanie „ile to kosztuje” pada w pierwszym zdaniu rozmowy, przesuwam cenę przed realizacje.
Pytania i obiekcje: FAQ, które odpowiada na powody odmowy
Sekcja pytań nie jest miejscem na „Czy jesteście profesjonalni?”. Każde pytanie to powód, dla którego ktoś mógłby nie zostawić kontaktu, a pod nim uczciwa odpowiedź.
Pytania biorę z trzech miejsc: z maili i rozmów przed zleceniem, z powodów odmowy, które podali klienci, i z pytań zadawanych po wycenie. Najczęściej dotyczą ceny („dlaczego drożej niż u innych”), ryzyka („co, jeśli efekt mi się nie spodoba”), czasu („czy zdążycie przed…”), formalności („czy podpiszemy umowę, czy będzie faktura”) i zaufania („kto przyjedzie”). Odpowiedź ma dwa, trzy zdania i nie odsyła do rozmowy, jeśli da się odpowiedzieć od razu.
Rozszerzone wyniki FAQ, czyli pytania rozwijane pod wynikiem w Google, zniknęły z wyszukiwarki 7 maja 2026 r., a w czerwcu Google usunął ich dokumentację. Sekcja pytań nie da Ci więc dodatkowego miejsca w wynikach wyszukiwania. Robisz ją dla klienta, który czyta stronę, i to wystarczający powód.
Przy sprzedaży konsumentom na odległość jedno pytanie wraca zawsze: czy mogę zrezygnować. Co do zasady konsument ma 14 dni na odstąpienie od umowy zawartej na odległość, bez podania przyczyny (art. 27 ust. 1 ustawy o prawach konsumenta). Są wyjątki: usługi związane z wydarzeniami rozrywkowymi, sportowymi lub kulturalnymi, gdy w umowie oznaczono dzień lub okres usługi (art. 38 ust. 1 pkt 12), oraz treści cyfrowe, takie jak nagrany kurs online, gdy klient wyraźnie i z góry zgodził się na dostęp od razu, został uprzedzony, że straci prawo odstąpienia, przyjął to do wiadomości i dostał potwierdzenie (art. 38 ust. 1 pkt 13). Czy szkolenie z datą mieści się w pierwszym wyjątku, nie jest oczywiste, więc odpowiedź w FAQ ustal z prawnikiem i napisz ją tak samo jak w regulaminie.
Formularz z minimalną liczbą pól
Formularz pyta tylko o to, czego potrzebujesz do pierwszej odpowiedzi. Resztę zbierzesz w rozmowie albo w kolejnym kroku.
Kathryn Whitenton z Nielsen Norman Group w tekście „Website Forms Usability: Top 10 Recommendations” pisze wprost: każde usunięte pole albo pytanie podnosi odsetek osób, które formularz wysyłają. Pól nieobowiązkowych radzi zostawić najwyżej jedno lub dwa i wyraźnie je oznaczyć. Pola ustaw w jednej kolumnie, bo kilka kolumn przerywa ruch w dół formularza, a w krótkim formularzu etykietę daj tuż nad polem.
Formularz zbiera dane osobowe, więc obok niego klient ma się dowiedzieć, kto je przetwarza i po co. Urząd Ochrony Danych Osobowych w materiałach dla administratorów wymienia podstawę prawną i cel przetwarzania, okres przechowywania danych oraz kontakt do inspektora ochrony danych, jeśli go wyznaczyłeś. W praktyce to krótkie zdanie pod przyciskiem z linkiem do polityki prywatności, w której jest reszta.
Napisz przy formularzu, co stanie się po wysłaniu: kto odpowie, w jakim czasie i jaką drogą. Zdanie „Oddzwonię w ciągu jednego dnia roboczego” mówi klientowi więcej niż przycisk „Wyślij”, pod warunkiem że tego terminu dotrzymasz. Jak dostarczyć zgłoszenie jednocześnie do skrzynki i do CRM-u, czyli programu do prowadzenia klientów, żeby żadne nie zginęło, opisuję w przewodniku formularz kontaktowy a CRM.
- 01 · StartKlient wysyła formularzTrzy pola i zdanie o tym, kto i kiedy odpowie.formularz na stronie
- 02 · AutomatZgłoszenie w skrzynce i w CRM-ieKopia trafia do CRM-u albo arkusza, a klient dostaje potwierdzenie z tym samym terminem odpowiedzi.n8n, CRM
- 03 · CzłowiekOddzwaniasz albo odpisujeszW obiecanym czasie; zapisujesz, skąd klient przyszedł i o co pytał.
- 04 · EfektPytania wracają na stronęRaz w miesiącu nowe pytania z rozmów trafiają do sekcji pytań, a powtarzające się wątpliwości do opisu oferty.
Odzyskany czasZamiast szukać zgłoszeń w kilku skrzynkach, rozmawiasz z klientem w obiecanym czasie, a z jego pytań poprawiasz stronę.
| Makieta | Pola obowiązkowe | Pole opcjonalne | O co nie pytać na starcie |
|---|---|---|---|
| Usługa lokalna | Imię, telefon, miejscowość | Zdjęcie albo krótki opis | Dokładny adres, budżet |
| Usługa B2B | Imię, służbowy e-mail, nazwa firmy | Wiadomość | Stanowisko, liczba pracowników, budżet |
| Kurs lub wydarzenie | Imię, e-mail | Dane do faktury, dopiero w kroku płatności | Telefon, jeśli do uczestników nie dzwonisz |
| Aplikacja | E-mail i hasło albo logowanie kontem Google | Nazwa firmy | Telefon i NIP przed pierwszym użyciem |
| Produkt | Dane do wysyłki w koszyku | Telefon dla kuriera | Zakładanie konta przed zakupem |
Co zmienić pod reklamy, a co pod SEO
Ta sama struktura działa przy ruchu z reklamy i z wyszukiwarki, ale kilka rzeczy ustawiasz inaczej. Reklama przyprowadza osobę, która kliknęła konkretną obietnicę, a wyszukiwarka musi stronę najpierw znaleźć i uznać za dobrą odpowiedź.
Pod reklamę nagłówek i przycisk powtarzają obietnicę i wezwanie z reklamy. Pomoc Google Ads zaleca, żeby strona była dopasowana do reklamy i słów kluczowych oraz odpowiadała wezwaniu do działania z tekstu reklamy. Jedna grupa reklam to jedna strona: kampania o montażu klimatyzacji nie prowadzi na stronę, która opisuje jeszcze serwis i pompy ciepła. Wynik jakości i pomiar opisuję w przewodniku landing page pod Google Ads.
Warianty strony pod różne reklamy, które wyglądają prawie tak samo, oznacz tagiem noindex, czyli znacznikiem w kodzie, który prosi Google o niepokazywanie strony w wynikach. Nie blokuj ich w pliku robots.txt: według dokumentacji Google robot, który nie może wejść na stronę, nie zobaczy tagu noindex, więc strona i tak może trafić do wyników, na przykład gdy ktoś do niej linkuje. AdsBot, robot, którym Google Ads sprawdza jakość stron z reklam, pomija zresztą reguły zapisane dla wszystkich robotów (User-agent: *).
Pod SEO strona musi odpowiadać na zapytanie, które ludzie wpisują, na przykład „montaż klimatyzacji Mikołów”, więc potrzebuje więcej tekstu: opisu usługi, obszaru, przebiegu, cen i odpowiedzi na pytania, zapisanego jako tekst, a nie na grafikach. Dostaje własny tytuł, główny nagłówek i miejsce w nawigacji witryny. Nie mnóż prawie identycznych stron pod każde miasto: zasady Google dotyczące spamu podają strony kierowane na regiony lub miasta, które prowadzą użytkowników do jednej strony, jako przykład nadużycia stron doorway. O widoczności firmy w okolicy piszę w przewodniku o pozycjonowaniu lokalnym.
| Element | Strona pod reklamę | Strona pod wyszukiwarkę (SEO) |
|---|---|---|
| Nagłówek | Powtarza obietnicę i słowa reklamy. | Odpowiada na zapytanie, które ludzie wpisują; ta sama myśl w tytule strony. |
| Długość | Może być krótka, gdy oferta jest prosta, a klient już Cię zna. | Zwykle dłuższa: opis, obszar, cena i pytania zapisane tekstem. |
| Menu | Bez menu głównego, z kotwicami i stopką. | W nawigacji witryny, z linkami do innych usług i realizacji. |
| Warianty | Jeden wariant na grupę reklam, z tagiem noindex, gdy są prawie identyczne. | Jedna strona na usługę, bez kopii pod każde miasto. |
| Dostęp dla robotów | Noindex dla wariantów, bez blokady w robots.txt. | Strona dostępna dla robota i dodana do mapy witryny. |
| Sekcja pytań | Odpowiada na obiekcje osób, które kliknęły reklamę. | Odpowiada na pytania z wyszukiwarki, bez rozszerzonych wyników FAQ w Google od 7 maja 2026 r. |
| Co mierzysz | Koszt jednego zapytania z kampanii. | Wejścia z wyszukiwarki i zapytania z nich, w Search Console i GA4. |
Ile pracy to wymaga i jak mogę pomóc
Prowadzę JFlow Labs sam, z Mikołowa, i pracuję zdalnie z firmami z całej Polski. Strukturę z tego przewodnika wdrożysz sam; poniżej piszę, co zajmuje najwięcej czasu i kiedy warto to zlecić.
Najwięcej czasu nie zabiera budowa, tylko treść: zebranie pytań klientów, zdjęć z realizacji, opinii za zgodą autorów i danych do ceny. Na to zarezerwuj kilka dni, nawet jeśli samą stronę złożysz w kreatorze w jedno popołudnie. Kroki od domeny do pomiaru opisuję w przewodniku jak zrobić landing page, a ceny innych wykonawców z datami w przewodniku ile kosztuje landing page.
Moje widełki netto, opisane w cenniku: landing page lub strona wizytówka, gdy teksty dostarczasz Ty, kosztuje 2500–5000 zł. Landing page sprzedażowy (z tekstami i pomiarem) to 3500–6500 zł. Lejek sprzedażowy (landing + lead magnet + sekwencja maili + automatyzacja + pomiar) to 5500–12 000 zł. Nie prowadzę kampanii Google Ads ani Meta Ads i nie kupuję opinii.
Zakres opisuję na stronie landing page i lejki. Wyślij adres strony, którą masz dziś, albo opis oferty i informację, skąd przyjdzie ruch. Odpowiem, której makiety użyć, czego brakuje i czy wystarczy poprawić obecną stronę.
Kwoty netto z mojego cennika.
Pytania i odpowiedzi
Co powinien zawierać landing page?
Dziewięć elementów: pierwszy ekran z nagłówkiem, podtytułem, jednym przyciskiem i dowodem, sekcję problemu, ofertę, przebieg współpracy, dowody, cenę albo widełki, pytania z odpowiedziami, formularz z minimalną liczbą pól i stopkę z danymi firmy i polityką prywatności. Przy prostej ofercie i ruchu od osób, które Cię znają, część sekcji skrócisz, ale pierwszy ekran, ofertę, formularz i stopkę zostaw zawsze.
Jak długi powinien być landing page?
Tak długi, żeby odpowiedział na pytania, które klient zadaje przed decyzją. Przy niedrogiej usłudze i ruchu z polecenia wystarczą trzy, cztery ekrany, a przy usłudze B2B, o której decyduje kilka osób, strona będzie dłuższa. W badaniu Nielsen Norman Group z 2018 r. 74 procent czasu oglądania przypadało na dwa pierwsze ekrany, więc najważniejsze rzeczy daj na górę, a szczegóły niżej.
Czy landing page musi mieć menu?
Na stronie pod kampanię reklamową usuwam menu główne, bo każdy link do innych podstron odciąga od jednego działania. Zostawiam logo, kotwice do sekcji tej samej strony i stopkę z danymi firmy i polityką prywatności. Strona usługi, na którą ludzie trafiają z wyszukiwarki, powinna mieć nawigację całej witryny.
Czy na stronie docelowej trzeba podać cenę?
Nie zawsze jest to obowiązek, ale klient i tak o cenę zapyta. Podaj cenę stałą, widełki z czynnikami, od których zależą, albo przykład wyceny typowego zlecenia. Jeśli pokazujesz konsumentowi cechy usługi i cenę, ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym uznaje za istotną cenę z podatkami albo sposób jej obliczania (art. 6 ust. 4 pkt 3).
Ile pól powinien mieć formularz kontaktowy?
Tyle, ile potrzebujesz do pierwszej odpowiedzi: przy usłudze lokalnej imię, telefon i miejscowość, przy usłudze B2B imię, służbowy e-mail i nazwa firmy. Nielsen Norman Group radzi usuwać każde pole, bez którego się obejdziesz, i zostawiać najwyżej jedno lub dwa pola opcjonalne, wyraźnie tak oznaczone.
Czy mogę wstawić na stronę opinie klientów z Google?
Możesz pokazać prawdziwe opinie bez zmieniania treści i bez wycinania z nich samych pochwał, z datą i linkiem do źródła, a gdy podajesz imię autora, zapytaj go o zgodę. Nie wolno publikować ani zlecać nieprawdziwych opinii ani ich zniekształcać (art. 7 pkt 26 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Jeśli twierdzisz, że opinie pochodzą od klientów, musisz podjąć uzasadnione i proporcjonalne kroki, żeby to sprawdzić (art. 7 pkt 25), i napisać przy opiniach, jak to robisz.
Gdzie szukać przykładów landing page?
W tym przewodniku masz pięć makiet: usługę lokalną, usługę B2B, kurs lub wydarzenie, aplikację i produkt. Cudze strony traktuj jako podpowiedź co do kolejności i rozwiązań, ale nie kopiuj tekstów ani zdjęć: to cudza praca, a klient, który zna konkurencję, rozpozna ją od razu. Najlepszym wzorem treści są pytania Twoich klientów z ostatnich maili i rozmów.
Czy strona docelowa może być stroną główną?
Tak, jeśli domena służy jednej ofercie, na przykład jednej usłudze albo jednemu wydarzeniu. Jeśli masz stronę firmową z kilkoma usługami, landing page pod kampanię zrób pod osobnym adresem, a stronę główną zostaw jako przegląd firmy.
Źródła
Liczby i terminy w tym przewodniku sprawdziłem w oficjalnych źródłach. Ceny i przepisy się zmieniają, więc przy decyzji warto zajrzeć do nich ponownie.
- Nielsen Norman Group: Scrolling and Attention (T. Fessenden, 2018; badanie okulograficzne, 120 uczestników)
- Nielsen Norman Group: Website Forms Usability: Top 10 Recommendations (K. Whitenton)
- Nielsen Norman Group: Auto-Forwarding Carousels and Accordions Annoy Users and Reduce Visibility (J. Nielsen)
- Pomoc Google Ads: Optymalizacja reklam i stron docelowych
- Polityka treści publikowanych przez użytkowników Map Google: treści zabronione i podlegające ograniczeniom (fałszywe opinie, zachęty)
- Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, tekst jednolity Dz.U. 2023 poz. 845: art. 2, 6 i 7 (Sejm RP, ELI)
- UOKiK: Can these reviews be trusted? Samsung faces allegations from the President of UOKiK (20 stycznia 2026 r.)
- Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług, tekst jednolity Dz.U. 2023 poz. 168: art. 4 (Sejm RP, ELI)
- Ustawa o prawach konsumenta, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 1244: art. 27 i 38 (Sejm RP, ELI)
- Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną, tekst jednolity Dz.U. 2024 poz. 1513: art. 5 i 8 (Sejm RP, ELI)
- Kodeks spółek handlowych, tekst jednolity Dz.U. 2024 poz. 18: art. 206 § 1 (Sejm RP, ELI)
- UODO: Obowiązki administratora wobec osób, których dane przetwarza
- Google Search Central: zmiany w dokumentacji (wycofanie rozszerzonych wyników FAQ od 7 maja 2026 r.)
- Google Search Central: blokowanie indeksowania tagiem noindex
- Google: roboty specjalnego przeznaczenia (AdsBot i reguły robots.txt)
- Google Search Central: zasady dotyczące spamu (nadużycie stron doorway)
Masz pytanie do swojego projektu?
Opisz, co chcesz osiągnąć. Odpowiem konkretnie, także wtedy, gdy najlepszą odpowiedzią jest „nie rób tego”.
Jonasz Jankowski · Bezpośrednia współpraca · Mikołów (Śląsk), zdalnie w całej Polsce
- Odpowiadam osobiście w ciągu jednego dnia roboczego.
- Krótka rozmowa o celu, funkcjach, materiałach i integracjach.
- Dostajesz zakres z etapami i konkretną kwotę, zanim cokolwiek zaczniemy.