JFlow Labs / WIEDZA

Struktura landing page: dziewięć elementów w kolejności pytań klienta i pięć przykładowych makiet z omówieniem

Struktura landing page to kolejność sekcji, w której strona odpowiada na pytania klienta: pierwszy ekran z nagłówkiem, podtytułem, jednym przyciskiem i dowodem, potem problem, oferta, przebieg współpracy, dowody, cena albo widełki, pytania i obiekcje, formularz z minimalną liczbą pól i stopka z danymi firmy. Przewodnik jest dla właściciela małej firmy, który robi stronę docelową sam albo chce dać wykonawcy gotowy schemat, a pięć makiet pokazuje, co przestawić przy usłudze lokalnej, usłudze B2B, kursie lub wydarzeniu, aplikacji i produkcie. Przy taniej, prostej ofercie i ruchu z polecenia część sekcji pominiesz, a gdy liczysz na klientów z wyszukiwarki, zamiast osobnej strony docelowej lepsza bywa podstrona usługi na stronie firmowej.

Landing page: co powinien zawierać i w jakiej kolejności

Landing page, czyli strona docelowa, to jedna strona z jedną ofertą, na którą kierujesz ruch z reklamy, maila albo wizytówki w Google. Każda jej sekcja odpowiada na jedno pytanie, które klient zadaje sobie, zanim zostawi kontakt, a kolejność sekcji to kolejność tych pytań.

Sama lista elementów niewiele daje, jeśli nie wiesz, w jakiej kolejności je ułożyć i co zmienić przy innej ofercie: strona hydraulika wygląda inaczej niż strona programu do rezerwacji. Dlatego układam stronę od pytań klienta. Zbieram je z maili, rozmów telefonicznych i zapytań z ostatnich miesięcy, a potem każdemu pytaniu daję sekcję w miejscu, w którym klient je sobie zadaje.

To, co najważniejsze, idzie na górę z prostego powodu. W badaniu okulograficznym Nielsen Norman Group z 2018 r. (tekst „Scrolling and Attention” Therese Fessenden), czyli śledzeniu ruchu oczu 120 osób na ekranie 1920×1080, 57 procent czasu oglądania strony przypadało na pierwszy ekran, 74 procent na dwa pierwsze, a 81 procent na trzy pierwsze. Ludzie przewijają, ale ich uwaga szybko słabnie. Ekran 1920×1080 to typowy monitor komputera, a na telefonie pierwszy ekran mieści dużo mniej, więc tym bardziej nie ma tam miejsca na rzeczy drugorzędne.

Tabela poniżej to schemat dla usługi, przy której klient zostawia zapytanie. Przy produkcie, kursie i aplikacji kolejność się zmienia; pokazuję to w pięciu makietach zaraz po części o pierwszym ekranie. Przycisk z pierwszego ekranu powtarzasz po dowodach i po cenie: prowadzi do formularza na dole albo, przy usłudze lokalnej, od razu wybiera numer. Jak pisać same nagłówki, obietnice i teksty przycisków, opisuję osobno w przewodniku o tekście na landing page.

  1. Zbierz pytania klientówPrzejrzyj 20 ostatnich zapytań i zapisz, o co klienci pytali, zanim się zdecydowali: cena, termin, dojazd, gwarancja, faktura. To materiał na sekcje od 2 do 7.
  2. Przypisz pytania do sekcjiPytanie o cenę trafia do sekcji ceny, „czy zdążycie przed sezonem” do przebiegu, „co, jeśli efekt mi się nie spodoba” do obiekcji. Pytanie, które nigdzie nie pasuje, często oznacza brakującą sekcję.
  3. Wybierz makietę najbliższą Twojej ofercieUsługa lokalna, usługa B2B, kurs lub wydarzenie, aplikacja albo produkt. Kolejność bierzesz z makiety, a treść z pytań swoich klientów.
  4. Napisz same nagłówki sekcji i przeczytaj je po koleiJeśli same nagłówki mówią, co oferujesz, komu, za ile i co zrobić dalej, struktura działa. Jeśli brzmią jak „O nas”, „Nasze wartości” i „Dlaczego my”, przepisz je na odpowiedzi.
  5. Zrób test pięciu sekund na telefoniePokaż pierwszy ekran osobie spoza firmy przez pięć sekund i zapytaj, co oferujesz i co ma kliknąć. Jeśli odpowie inaczej, niż zakładasz, poprawiasz nagłówek, a nie kolory.
Dziewięć sekcji landing page dla usługi: pytanie klienta, zawartość i kiedy sekcję skrócić. Schemat z mojej praktyki, a nie norma.
SekcjaPytanie klientaCo w niej jestKiedy skrócić albo pominąć
1. Pierwszy ekranCo to jest, czy to dla mnie i co mam kliknąć?Nagłówek, podtytuł, jeden przycisk, jeden dowód; przy usłudze lokalnej także numer telefonu.Nigdy.
2. ProblemCzy oni rozumieją moją sytuację?Dwa, trzy zdania o sytuacji klienta, jego słowami z rozmów.Gdy problem jest oczywisty, na przykład awaria.
3. OfertaCo dokładnie dostanę?Zakres w punktach, czego nie obejmuje, termin, gwarancja z warunkami.Nigdy, najwyżej ją skracasz.
4. PrzebiegJak to wygląda krok po kroku i ile trwa?Od trzech do pięciu kroków od zapytania do efektu, z czasem każdego.Przy produkcie zastępuje ją dostawa i zwrot.
5. DowodyDlaczego mam wam wierzyć?Realizacje ze zdjęciami, opinie ze źródłem, uprawnienia z numerem.Nie pomijaj; na starcie pokaż siebie i dokładny przebieg pracy.
6. CenaIle to kosztuje?Cena stała, widełki albo przykład wyceny typowego zlecenia.Gdy ceny nie da się podać, zostają czynniki i przykład.
7. Pytania i obiekcjeA co, jeśli…?Od pięciu do ośmiu pytań z maili i rozmów, z krótkimi odpowiedziami.Przy bardzo prostej ofercie wystarczą trzy, cztery.
8. FormularzCo się stanie, gdy kliknę?Minimalna liczba pól, kto i kiedy odpowie, telefon jako druga droga.Nigdy.
9. StopkaKto za tym stoi?Nazwa firmy, adres, NIP, kontakt, polityka prywatności.Nigdy.

Pierwszy ekran: nagłówek, podtytuł, jedno wezwanie i dowód

Pierwszy ekran to wszystko, co widać bez przewijania. Pomoc Google Ads radzi umieścić ważne informacje na górze strony, żeby klienci zobaczyli je od razu. Dlatego nie oddaję tego miejsca karuzeli ani zdjęciu, które spycha przycisk w dół.

Karuzela z kilkoma hasłami, które zmieniają się co kilka sekund, marnuje pierwszy ekran. Jakob Nielsen z Nielsen Norman Group w tekście o karuzelach, które same przewijają slajdy, opisał test, w którym uczestniczka szukała promocji na pralki i jej nie znalazła, choć była na stronie głównej: ramka zmieniała panel co 5 sekund, więc ofertę było widać tylko przez 20 procent czasu. Nielsen dodaje, że ruchomy element ludzie biorą za reklamę i częściej go pomijają. Dlatego na pierwszym ekranie zostawiam jedno hasło, które stoi w miejscu.

Na telefonie pierwszy ekran jest jeszcze mniejszy, więc sprawdź, czy przycisk mieści się na nim razem z nagłówkiem. Jeśli duże zdjęcie spycha go poniżej ekranu, zmniejsz je albo przenieś pod przycisk. Nagłówek dłuższy niż trzy linijki skróć, a szczegóły przenieś do podtytułu. Na tym ekranie zostawiam cztery rzeczy i jedno zdjęcie:

Przykłady landing page: pięć makiet i powód ich kolejności

Pięć makiet poniżej wymyśliłem dla typowych ofert małych firm. Nie kopiują cudzych stron ani znaków towarowych: pokazują kolejność sekcji i powód, dla którego jest właśnie taka.

W każdej makiecie zwróć uwagę na pięć rzeczy, które warto sprawdzać także na cudzych stronach: czy nagłówek da się zrozumieć w pięć sekund, ile jest przycisków i czy prowadzą w to samo miejsce, gdzie stoi cena, które dowody da się sprawdzić i ile pól ma formularz. Od innych bierz kolejność i rozwiązania, a nie teksty i zdjęcia.

Kolejność sekcji w pięciu makietach. Strzałka oznacza następną sekcję w dół strony.
MakietaKolejność sekcjiGłówny przyciskCo jest inne niż w schemacie
Usługa lokalnaPierwszy ekran z telefonem → obszar dojazdu → oferta → cena od–do → realizacje i opinie → przebieg → pytania → krótki formularz → stopka„Umów bezpłatny pomiar” i numer telefonuObszar dojazdu i cena idą wyżej, bo to pierwsze pytania; telefon jest ważniejszy niż formularz.
Usługa B2BPierwszy ekran z grupą klientów → problem opisany liczbami, na przykład godzinami przestoju → zakres i wykluczenia → wdrożenie z harmonogramem → opis współpracy z klientem → umowy i dane → model rozliczenia → pytania → formularz → stopka z KRS„Umów 30-minutową rozmowę”Dłuższa strona, bo decyduje kilka osób; dochodzi sekcja o umowach i danych.
Kurs lub wydarzeniePierwszy ekran z datą, miejscem i ceną → czego się nauczysz → program → prowadzący → dla kogo i dla kogo nie → co zawiera cena → pytania o zwrot i fakturę → zapis → stopka z regulaminem„Zapisz się na 14 listopada”Data i cena na pierwszym ekranie; sekcja „dla kogo nie” odsiewa osoby, którym kurs nie pomoże.
AplikacjaPierwszy ekran z prawdziwym ekranem aplikacji → jak działa w trzech krokach → funkcje jako rozwiązane problemy → integracje → cennik planów → dane i eksport → pytania → rejestracja → stopka z regulaminem„Załóż konto”, a „Wypróbuj za darmo” tylko wtedy, gdy okres próbny naprawdę jestZrzuty ekranu zamiast zdjęć, cennik w tabeli planów, pytania o dane i rezygnację.
ProduktPierwszy ekran ze zdjęciem, ceną i terminem dostawy → korzyści i zastosowania → specyfikacja → zdjęcia we wnętrzu lub wizualizacja 3D → opinie z informacją o weryfikacji → dostawa, zwroty i gwarancja → pytania → przycisk zakupu → stopka„Dodaj do koszyka”Cena na górze; zamiast przebiegu współpracy jest dostawa i zwrot; przy opiniach informacja, jak je sprawdzasz.

Czego nie wstawiać i kiedy ten schemat nie ma sensu

Dziewięć sekcji to punkt wyjścia, a nie obowiązek. Część rzeczy, które często lądują na stronach docelowych, odbiera uwagę albo grozi karą, a w kilku sytuacjach osobna strona w ogóle nie jest potrzebna.

Osobna strona docelowa nie ma sensu w trzech sytuacjach. Gdy nie masz źródła ruchu, bo bez reklamy, mailingu, poleceń albo linku z wizytówki w Google nikt na nią nie trafi. Gdy chcesz klientów z wyszukiwarki na kilka usług, bo wtedy lepsza jest strona firmowa z osobną podstroną dla każdej usługi. I gdy klienci przychodzą prawie wyłącznie z polecenia i dzwonią, bo wtedy wystarczy porządny Profil Firmy w Google i krótka strona z ofertą, numerem i cennikiem. Różnice między stroną docelową, stroną firmową i stroną one page opisuję w przewodniku landing page: co to jest.

Nie przenoś też całego schematu na ofertę za kilkadziesiąt złotych, kupowaną pod wpływem chwili przez ludzi, którzy już Cię znają, na przykład z newslettera. Tam wystarczy pierwszy ekran, oferta, cena i przycisk. Długą stronę z dowodami i obiekcjami robię wtedy, gdy decyzja dużo kosztuje klienta: pieniędzy, czasu albo ryzyka.

Problem, oferta i przebieg współpracy: środek strony

Po pierwszym ekranie klient sprawdza, czy rozumiesz jego sytuację, co dokładnie dostanie i jak to będzie wyglądać. To trzy krótkie sekcje, a nie trzy ekrany tekstu.

Sekcja problemu to dwa, trzy zdania słowami klienta. Bierzesz je z maili i rozmów: „Szukam kogoś, kto przyjedzie przed sezonem i nie zostawi bałaganu” mówi więcej niż „Rozumiemy potrzeby naszych klientów”. Jeśli klient szuka konkretnej usługi, bo coś się zepsuło, tę sekcję skracasz do jednego zdania albo pomijasz.

Oferta to zakres w punktach: co robisz, co jest w cenie, w jakim terminie i czego oferta nie obejmuje. Ostatni punkt oszczędza Ci rozmów z osobami, które szukały czegoś innego. Jeśli dajesz gwarancję, napisz jej warunki, bo gwarancję „zadowolenia” bez warunków pierwszy trudny klient potraktuje dosłownie.

Przebieg współpracy pokaż w trzech do pięciu krokach, z czasem każdego: zapytanie, odpowiedź w ciągu jednego dnia roboczego, pomiar albo rozmowa, wycena, realizacja. Pierwszy krok opisz najdokładniej, bo to jego klient wybiera, klikając przycisk: kto zadzwoni, kiedy i czy pomiar coś kosztuje.

Dowody i opinie: tylko prawdziwe, ze źródłem

Dowód to coś, co klient może sprawdzić sam. Dla opinii są też twarde przepisy: od 1 stycznia 2023 r. obowiązują zakazy dodane do polskiej ustawy przy wdrażaniu unijnej dyrektywy Omnibus.

Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym ma listę praktyk zakazanych zawsze, bez badania okoliczności (art. 7). Od 2023 r. są na niej dwie dotyczące opinii. Punkt 26 to zamieszczanie albo zlecanie komuś zamieszczania nieprawdziwych opinii lub rekomendacji konsumentów, a także zniekształcanie opinii w celu promowania produktów. Punkt 25 to twierdzenie, że opinie pochodzą od osób, które kupiły albo używały produktu, gdy firma nie podjęła uzasadnionych i proporcjonalnych kroków, żeby to sprawdzić. Produktem jest w tej ustawie także usługa (art. 2 pkt 3).

Do tego dochodzi informacja przy opiniach. Jeśli strona przedstawia konsumentowi cechy produktu i cenę, a pokazujesz na niej opinie, art. 6 ust. 4 pkt 7 uznaje za istotną informację o tym, czy i w jaki sposób zapewniasz, że opinie pochodzą od osób, które produkt kupiły albo z niego korzystały. Wystarczy zdanie pod opiniami, na przykład: „Publikujemy wyłącznie opinie klientów, dla których wykonaliśmy zlecenie, i sprawdzamy je z listą zleceń”, ale tylko wtedy, gdy naprawdę tak robisz.

Samo pole „oświadczam, że kupiłem produkt” może nie wystarczyć. 20 stycznia 2026 r. UOKiK poinformował o zarzutach wobec Samsung Electronics Polska: oznaczenie zweryfikowanego zakupu mógł dostać każdy, kto zaznaczył takie pole, a firma nie wymagała numeru zamówienia, paragonu ani innego dowodu. To zarzuty, a nie prawomocna decyzja, ale pokazują, czego urząd oczekuje. Jeśli się potwierdzą, firmie grozi kara do 10 procent obrotu.

Zasady Google dla treści w Mapach zabraniają płacenia za opinie, dawania za nie rabatów albo darmowych usług, zniechęcania do opinii negatywnych i proszenia tylko o pozytywne. Stosuję je także na własnej stronie: o opinię proś wszystkich klientów i niczego za nią nie dawaj.

Cena albo widełki: co pokazać, gdy każda wycena jest inna

Jeśli strona o cenie milczy, klient musi o nią zapytać, zanim w ogóle zdecyduje, czy chce z Tobą rozmawiać. Nawet przybliżona kwota pozwala mu to ocenić od razu.

Masz trzy możliwości. Cenę stałą podajesz, gdy usługa jest powtarzalna: przegląd klimatyzacji, szkolenie, abonament. Widełki z czynnikami, od których zależy kwota, dajesz, gdy zakres się zmienia: metraż, materiał, odległość. Przykład wyceny typowego zlecenia pokazujesz, gdy widełki byłyby zbyt szerokie, żeby cokolwiek mówić. Zdanie „cena ustalana indywidualnie” bez żadnego punktu odniesienia tylko przesuwa to pytanie do rozmowy.

Przy sprzedaży konsumentom pamiętaj o przepisach. Jeśli strona przedstawia cechy usługi i cenę, ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym traktuje ją jak propozycję nabycia produktu i za istotną uznaje cenę z podatkami, a gdy ceny nie da się rozsądnie obliczyć z góry, sposób jej obliczania oraz dodatkowe opłaty, na przykład za dostawę, albo informację, że mogą się pojawić (art. 6 ust. 4 pkt 3). Konsumentom pokazuj więc kwoty brutto, a jeśli dojazd liczysz osobno, napisz to przy cenie. Gdy sprzedajesz wyłącznie firmom, w ofertach zwykle podaje się kwoty netto; wtedy dopisz „netto” przy każdej z nich, żeby nikt nie wziął ich za ceny końcowe, a jeśli stronę czytają też konsumenci, pokaż obok kwotę brutto.

Promocja z przekreśloną ceną ma osobną regułę: przy każdej informacji o obniżce podajesz najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, a gdy towar lub usługa są w sprzedaży krócej, najniższą cenę od początku sprzedaży (art. 4 ust. 2 i 3 ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług). Dotyczy to także usług, na przykład szkolenia z obniżoną ceną.

Cenę stawiam po dowodach, a przed pytaniami. Klient najpierw widzi, za co płaci i kto to zrobi, a pytania pod ceną odpowiadają na wątpliwości, które kwota budzi. Wyjątkiem jest produkt i bilet: tam cena należy do pierwszego ekranu, bo kupujący porównuje oferty i szuka jej od razu. Przy usłudze lokalnej, gdzie pytanie „ile to kosztuje” pada w pierwszym zdaniu rozmowy, przesuwam cenę przed realizacje.

Pytania i obiekcje: FAQ, które odpowiada na powody odmowy

Sekcja pytań nie jest miejscem na „Czy jesteście profesjonalni?”. Każde pytanie to powód, dla którego ktoś mógłby nie zostawić kontaktu, a pod nim uczciwa odpowiedź.

Pytania biorę z trzech miejsc: z maili i rozmów przed zleceniem, z powodów odmowy, które podali klienci, i z pytań zadawanych po wycenie. Najczęściej dotyczą ceny („dlaczego drożej niż u innych”), ryzyka („co, jeśli efekt mi się nie spodoba”), czasu („czy zdążycie przed…”), formalności („czy podpiszemy umowę, czy będzie faktura”) i zaufania („kto przyjedzie”). Odpowiedź ma dwa, trzy zdania i nie odsyła do rozmowy, jeśli da się odpowiedzieć od razu.

Rozszerzone wyniki FAQ, czyli pytania rozwijane pod wynikiem w Google, zniknęły z wyszukiwarki 7 maja 2026 r., a w czerwcu Google usunął ich dokumentację. Sekcja pytań nie da Ci więc dodatkowego miejsca w wynikach wyszukiwania. Robisz ją dla klienta, który czyta stronę, i to wystarczający powód.

Przy sprzedaży konsumentom na odległość jedno pytanie wraca zawsze: czy mogę zrezygnować. Co do zasady konsument ma 14 dni na odstąpienie od umowy zawartej na odległość, bez podania przyczyny (art. 27 ust. 1 ustawy o prawach konsumenta). Są wyjątki: usługi związane z wydarzeniami rozrywkowymi, sportowymi lub kulturalnymi, gdy w umowie oznaczono dzień lub okres usługi (art. 38 ust. 1 pkt 12), oraz treści cyfrowe, takie jak nagrany kurs online, gdy klient wyraźnie i z góry zgodził się na dostęp od razu, został uprzedzony, że straci prawo odstąpienia, przyjął to do wiadomości i dostał potwierdzenie (art. 38 ust. 1 pkt 13). Czy szkolenie z datą mieści się w pierwszym wyjątku, nie jest oczywiste, więc odpowiedź w FAQ ustal z prawnikiem i napisz ją tak samo jak w regulaminie.

Formularz z minimalną liczbą pól

Formularz pyta tylko o to, czego potrzebujesz do pierwszej odpowiedzi. Resztę zbierzesz w rozmowie albo w kolejnym kroku.

Kathryn Whitenton z Nielsen Norman Group w tekście „Website Forms Usability: Top 10 Recommendations” pisze wprost: każde usunięte pole albo pytanie podnosi odsetek osób, które formularz wysyłają. Pól nieobowiązkowych radzi zostawić najwyżej jedno lub dwa i wyraźnie je oznaczyć. Pola ustaw w jednej kolumnie, bo kilka kolumn przerywa ruch w dół formularza, a w krótkim formularzu etykietę daj tuż nad polem.

Formularz zbiera dane osobowe, więc obok niego klient ma się dowiedzieć, kto je przetwarza i po co. Urząd Ochrony Danych Osobowych w materiałach dla administratorów wymienia podstawę prawną i cel przetwarzania, okres przechowywania danych oraz kontakt do inspektora ochrony danych, jeśli go wyznaczyłeś. W praktyce to krótkie zdanie pod przyciskiem z linkiem do polityki prywatności, w której jest reszta.

Napisz przy formularzu, co stanie się po wysłaniu: kto odpowie, w jakim czasie i jaką drogą. Zdanie „Oddzwonię w ciągu jednego dnia roboczego” mówi klientowi więcej niż przycisk „Wyślij”, pod warunkiem że tego terminu dotrzymasz. Jak dostarczyć zgłoszenie jednocześnie do skrzynki i do CRM-u, czyli programu do prowadzenia klientów, żeby żadne nie zginęło, opisuję w przewodniku formularz kontaktowy a CRM.

Zgłoszenie z formularza trafia do skrzynki i CRM-u, a odpowiada człowiek w terminie, który obiecuje strona.
  1. 01 · StartKlient wysyła formularzTrzy pola i zdanie o tym, kto i kiedy odpowie.formularz na stronie
  2. 02 · AutomatZgłoszenie w skrzynce i w CRM-ieKopia trafia do CRM-u albo arkusza, a klient dostaje potwierdzenie z tym samym terminem odpowiedzi.n8n, CRM
  3. 03 · CzłowiekOddzwaniasz albo odpisujeszW obiecanym czasie; zapisujesz, skąd klient przyszedł i o co pytał.
  4. 04 · EfektPytania wracają na stronęRaz w miesiącu nowe pytania z rozmów trafiają do sekcji pytań, a powtarzające się wątpliwości do opisu oferty.

Odzyskany czasZamiast szukać zgłoszeń w kilku skrzynkach, rozmawiasz z klientem w obiecanym czasie, a z jego pytań poprawiasz stronę.

Ile pól w której makiecie: tyle, ile wystarczy do pierwszej odpowiedzi.
MakietaPola obowiązkowePole opcjonalneO co nie pytać na starcie
Usługa lokalnaImię, telefon, miejscowośćZdjęcie albo krótki opisDokładny adres, budżet
Usługa B2BImię, służbowy e-mail, nazwa firmyWiadomośćStanowisko, liczba pracowników, budżet
Kurs lub wydarzenieImię, e-mailDane do faktury, dopiero w kroku płatnościTelefon, jeśli do uczestników nie dzwonisz
AplikacjaE-mail i hasło albo logowanie kontem GoogleNazwa firmyTelefon i NIP przed pierwszym użyciem
ProduktDane do wysyłki w koszykuTelefon dla kurieraZakładanie konta przed zakupem

Stopka z danymi firmy, polityka prywatności i menu albo jego brak

Stopka odpowiada na ostatnie pytanie klienta: kto za tym stoi. Część danych musi się tam znaleźć z mocy prawa.

Art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną wymaga, żeby firma świadcząca usługi drogą elektroniczną podała w sposób wyraźny, jednoznaczny i bezpośrednio dostępny adres elektroniczny oraz imię i nazwisko albo nazwę firmy z adresem. Nazwę i adres przedsiębiorcy ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym uznaje też za informację istotną, gdy strona przedstawia konsumentowi produkt z ceną (art. 6 ust. 4 pkt 2). Spółka z o.o. ma obowiązek dodatkowy: art. 206 § 1 Kodeksu spółek handlowych każe podawać na stronach internetowych spółki firmę, siedzibę i adres, sąd rejestrowy i numer w rejestrze, NIP oraz wysokość kapitału zakładowego.

W stopce mam więc pełną nazwę firmy, adres, NIP (przy spółce także KRS, sąd i kapitał), e-mail i telefon, link do polityki prywatności oraz do regulaminu, jeśli sprzedajesz przez stronę albo świadczysz przez nią usługę: regulamin usług świadczonych drogą elektroniczną przewiduje art. 8 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Na stronie z reklamą i pomiarem dochodzi baner zgód na pliki cookie, który opisuję w przewodniku o Consent Mode i banerze cookies.

Menu albo jego brak zależy od tego, skąd przychodzi ruch. Na stronie pod kampanię usuwam menu główne, bo jej jedynym zadaniem jest jedno działanie. Zostawiam logo bez linku albo z linkiem na górę strony i, przy dłuższej stronie B2B, kilka kotwic do sekcji: „Zakres”, „Cena”, „Pytania”. Nie kłóci się to z Pomocą Google Ads, która przy stronach na telefon zaleca prostą nawigację i łatwy kontakt z firmą: strona z jednym przyciskiem i widocznym telefonem jest prosta w nawigacji. Strona usługi, na którą ludzie trafiają z wyszukiwarki, zostaje w nawigacji całej witryny, bo stamtąd klient przechodzi do innych usług i realizacji.

Co zmienić pod reklamy, a co pod SEO

Ta sama struktura działa przy ruchu z reklamy i z wyszukiwarki, ale kilka rzeczy ustawiasz inaczej. Reklama przyprowadza osobę, która kliknęła konkretną obietnicę, a wyszukiwarka musi stronę najpierw znaleźć i uznać za dobrą odpowiedź.

Pod reklamę nagłówek i przycisk powtarzają obietnicę i wezwanie z reklamy. Pomoc Google Ads zaleca, żeby strona była dopasowana do reklamy i słów kluczowych oraz odpowiadała wezwaniu do działania z tekstu reklamy. Jedna grupa reklam to jedna strona: kampania o montażu klimatyzacji nie prowadzi na stronę, która opisuje jeszcze serwis i pompy ciepła. Wynik jakości i pomiar opisuję w przewodniku landing page pod Google Ads.

Warianty strony pod różne reklamy, które wyglądają prawie tak samo, oznacz tagiem noindex, czyli znacznikiem w kodzie, który prosi Google o niepokazywanie strony w wynikach. Nie blokuj ich w pliku robots.txt: według dokumentacji Google robot, który nie może wejść na stronę, nie zobaczy tagu noindex, więc strona i tak może trafić do wyników, na przykład gdy ktoś do niej linkuje. AdsBot, robot, którym Google Ads sprawdza jakość stron z reklam, pomija zresztą reguły zapisane dla wszystkich robotów (User-agent: *).

Pod SEO strona musi odpowiadać na zapytanie, które ludzie wpisują, na przykład „montaż klimatyzacji Mikołów”, więc potrzebuje więcej tekstu: opisu usługi, obszaru, przebiegu, cen i odpowiedzi na pytania, zapisanego jako tekst, a nie na grafikach. Dostaje własny tytuł, główny nagłówek i miejsce w nawigacji witryny. Nie mnóż prawie identycznych stron pod każde miasto: zasady Google dotyczące spamu podają strony kierowane na regiony lub miasta, które prowadzą użytkowników do jednej strony, jako przykład nadużycia stron doorway. O widoczności firmy w okolicy piszę w przewodniku o pozycjonowaniu lokalnym.

Ta sama struktura pod kampanię reklamową i pod wyszukiwarkę: co ustawiasz inaczej.
ElementStrona pod reklamęStrona pod wyszukiwarkę (SEO)
NagłówekPowtarza obietnicę i słowa reklamy.Odpowiada na zapytanie, które ludzie wpisują; ta sama myśl w tytule strony.
DługośćMoże być krótka, gdy oferta jest prosta, a klient już Cię zna.Zwykle dłuższa: opis, obszar, cena i pytania zapisane tekstem.
MenuBez menu głównego, z kotwicami i stopką.W nawigacji witryny, z linkami do innych usług i realizacji.
WariantyJeden wariant na grupę reklam, z tagiem noindex, gdy są prawie identyczne.Jedna strona na usługę, bez kopii pod każde miasto.
Dostęp dla robotówNoindex dla wariantów, bez blokady w robots.txt.Strona dostępna dla robota i dodana do mapy witryny.
Sekcja pytańOdpowiada na obiekcje osób, które kliknęły reklamę.Odpowiada na pytania z wyszukiwarki, bez rozszerzonych wyników FAQ w Google od 7 maja 2026 r.
Co mierzyszKoszt jednego zapytania z kampanii.Wejścia z wyszukiwarki i zapytania z nich, w Search Console i GA4.

Ile pracy to wymaga i jak mogę pomóc

Prowadzę JFlow Labs sam, z Mikołowa, i pracuję zdalnie z firmami z całej Polski. Strukturę z tego przewodnika wdrożysz sam; poniżej piszę, co zajmuje najwięcej czasu i kiedy warto to zlecić.

Najwięcej czasu nie zabiera budowa, tylko treść: zebranie pytań klientów, zdjęć z realizacji, opinii za zgodą autorów i danych do ceny. Na to zarezerwuj kilka dni, nawet jeśli samą stronę złożysz w kreatorze w jedno popołudnie. Kroki od domeny do pomiaru opisuję w przewodniku jak zrobić landing page, a ceny innych wykonawców z datami w przewodniku ile kosztuje landing page.

Moje widełki netto, opisane w cenniku: landing page lub strona wizytówka, gdy teksty dostarczasz Ty, kosztuje 2500–⁠5000 zł. Landing page sprzedażowy (z tekstami i pomiarem) to 3500–⁠6500 zł. Lejek sprzedażowy (landing + lead magnet + sekwencja maili + automatyzacja + pomiar) to 5500–⁠12 000 zł. Nie prowadzę kampanii Google Ads ani Meta Ads i nie kupuję opinii.

Zakres opisuję na stronie landing page i lejki. Wyślij adres strony, którą masz dziś, albo opis oferty i informację, skąd przyjdzie ruch. Odpowiem, której makiety użyć, czego brakuje i czy wystarczy poprawić obecną stronę.

Kwoty netto z mojego cennika.

Pytania i odpowiedzi

Co powinien zawierać landing page?

Dziewięć elementów: pierwszy ekran z nagłówkiem, podtytułem, jednym przyciskiem i dowodem, sekcję problemu, ofertę, przebieg współpracy, dowody, cenę albo widełki, pytania z odpowiedziami, formularz z minimalną liczbą pól i stopkę z danymi firmy i polityką prywatności. Przy prostej ofercie i ruchu od osób, które Cię znają, część sekcji skrócisz, ale pierwszy ekran, ofertę, formularz i stopkę zostaw zawsze.

Jak długi powinien być landing page?

Tak długi, żeby odpowiedział na pytania, które klient zadaje przed decyzją. Przy niedrogiej usłudze i ruchu z polecenia wystarczą trzy, cztery ekrany, a przy usłudze B2B, o której decyduje kilka osób, strona będzie dłuższa. W badaniu Nielsen Norman Group z 2018 r. 74 procent czasu oglądania przypadało na dwa pierwsze ekrany, więc najważniejsze rzeczy daj na górę, a szczegóły niżej.

Czy landing page musi mieć menu?

Na stronie pod kampanię reklamową usuwam menu główne, bo każdy link do innych podstron odciąga od jednego działania. Zostawiam logo, kotwice do sekcji tej samej strony i stopkę z danymi firmy i polityką prywatności. Strona usługi, na którą ludzie trafiają z wyszukiwarki, powinna mieć nawigację całej witryny.

Czy na stronie docelowej trzeba podać cenę?

Nie zawsze jest to obowiązek, ale klient i tak o cenę zapyta. Podaj cenę stałą, widełki z czynnikami, od których zależą, albo przykład wyceny typowego zlecenia. Jeśli pokazujesz konsumentowi cechy usługi i cenę, ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym uznaje za istotną cenę z podatkami albo sposób jej obliczania (art. 6 ust. 4 pkt 3).

Ile pól powinien mieć formularz kontaktowy?

Tyle, ile potrzebujesz do pierwszej odpowiedzi: przy usłudze lokalnej imię, telefon i miejscowość, przy usłudze B2B imię, służbowy e-mail i nazwa firmy. Nielsen Norman Group radzi usuwać każde pole, bez którego się obejdziesz, i zostawiać najwyżej jedno lub dwa pola opcjonalne, wyraźnie tak oznaczone.

Czy mogę wstawić na stronę opinie klientów z Google?

Możesz pokazać prawdziwe opinie bez zmieniania treści i bez wycinania z nich samych pochwał, z datą i linkiem do źródła, a gdy podajesz imię autora, zapytaj go o zgodę. Nie wolno publikować ani zlecać nieprawdziwych opinii ani ich zniekształcać (art. 7 pkt 26 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Jeśli twierdzisz, że opinie pochodzą od klientów, musisz podjąć uzasadnione i proporcjonalne kroki, żeby to sprawdzić (art. 7 pkt 25), i napisać przy opiniach, jak to robisz.

Gdzie szukać przykładów landing page?

W tym przewodniku masz pięć makiet: usługę lokalną, usługę B2B, kurs lub wydarzenie, aplikację i produkt. Cudze strony traktuj jako podpowiedź co do kolejności i rozwiązań, ale nie kopiuj tekstów ani zdjęć: to cudza praca, a klient, który zna konkurencję, rozpozna ją od razu. Najlepszym wzorem treści są pytania Twoich klientów z ostatnich maili i rozmów.

Czy strona docelowa może być stroną główną?

Tak, jeśli domena służy jednej ofercie, na przykład jednej usłudze albo jednemu wydarzeniu. Jeśli masz stronę firmową z kilkoma usługami, landing page pod kampanię zrób pod osobnym adresem, a stronę główną zostaw jako przegląd firmy.

Źródła

Liczby i terminy w tym przewodniku sprawdziłem w oficjalnych źródłach. Ceny i przepisy się zmieniają, więc przy decyzji warto zajrzeć do nich ponownie.

Masz pytanie do swojego projektu?

Opisz, co chcesz osiągnąć. Odpowiem konkretnie, także wtedy, gdy najlepszą odpowiedzią jest „nie rób tego”.

Jonasz Jankowski · Bezpośrednia współpraca · Mikołów (Śląsk), zdalnie w całej Polsce

CO DALEJ PO WYSŁANIU
  1. Odpowiadam osobiście w ciągu jednego dnia roboczego.
  2. Krótka rozmowa o celu, funkcjach, materiałach i integracjach.
  3. Dostajesz zakres z etapami i konkretną kwotę, zanim cokolwiek zaczniemy.

Pola oznaczone jako opcjonalne możesz pominąć. Odpowiadam na każdą wiadomość.

Minimum 20 znaków. Wystarczy zalążek pomysłu.0/5000

Na podany e-mail otrzymasz potwierdzenie z numerem zapytania. Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego. Dalszą rozmowę możemy prowadzić w tym samym wątku.