JFlow Labs / WIEDZA

Oznaczanie treści AI w marketingu: którą grafikę, film, reklamę i tekst musisz oznaczyć od 2 sierpnia 2026 r. i jak to zrobić

Od 2 sierpnia 2026 r. firma musi wyraźnie oznaczyć dwa rodzaje materiałów z AI: deepfake, czyli realistyczny obraz, dźwięk albo wideo, które odbiorca może wziąć za prawdziwe (na przykład awatar, sklonowany głos albo produkt ładniejszy niż w rzeczywistości), oraz tekst o sprawach interesu publicznego, którego przed publikacją nie sprawdził merytorycznie człowiek odpowiedzialny za treść (art. 50 ust. 4 AI Act). Najprościej dać ikonę „AI” z krótkim napisem w samym materiale (etykieta Meta czy Google schowana w menu może nie wystarczyć), a zwykła grafika, która nikogo nie myli, zdjęcie z poprawionym kolorem czy opis produktu z ChatGPT etykiety nie potrzebują. Przewodnik jest dla właścicieli małych firm, marketerów i agencji: termin 2 grudnia 2026 r. dotyczy dostawców narzędzi, nie Ciebie, a kara dla małej lub średniej firmy wynosi do 3% rocznego obrotu.

Czy ta grafika, film albo tekst podlega obowiązkowi? Cztery pytania

Zanim dodasz etykietę „AI”, odpowiedz na cztery pytania. Art. 50 ust. 4 AI Act, czyli unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji, nie obejmuje wszystkiego, co powstało z pomocą AI, tylko dwa rodzaje treści.

Jeśli na pierwsze pytanie odpowiadasz „tak” i na drugie albo trzecie też, etykieta jest obowiązkowa; czwarte pytanie zmienia tylko jej formę. W pozostałych przypadkach przepisy jej nie wymagają. O czacie na stronie i RODO piszę w przewodniku AI Act i RODO w małej firmie.

  1. Czy treść wygenerowała albo zmieniła AI?Na przykład generator grafik albo wideo, klonowanie głosu, model językowy. Zdjęcie z aparatu, ręczny retusz i wizualizacja 3D z programu do modelowania nie podlegają art. 50, choć nadal nie mogą wprowadzać klienta w błąd.
  2. Obraz, dźwięk albo wideo: czy ktoś może wziąć je za prawdziwe?Jeśli materiał przypomina realne osoby, przedmioty, miejsca lub zdarzenia i odbiorca mógłby uznać go za autentyczny, to deepfake w rozumieniu art. 3 pkt 60 i potrzebuje etykiety. Smok, latający człowiek czy mówiące myszy z kreskówki deepfake’iem nie są.
  3. Tekst: czy informuje o sprawach publicznych bez kontroli merytorycznej?Etykieta przy wygenerowanym tekście jest potrzebna, gdy publikujesz go po to, by informować o sprawach interesu publicznego (zdrowie, przepisy, finanse, bezpieczeństwo), chyba że sprawdziła go osoba z wiedzą w temacie, a firma bierze za niego odpowiedzialność redakcyjną. Opis produktu i zwykła reklama zwykle tu nie wchodzą.
  4. Czy to wyraźnie satyra, fikcja albo dzieło artystyczne?Wtedy wystarczy wzmianka, która nie psuje odbioru, na przykład w napisach albo w opisie. Wytyczne Komisji Europejskiej czytają ten wyjątek wąsko: reklama, która pokazuje produkt i ma go sprzedać, zwykle dziełem artystycznym nie jest.

12 sytuacji z marketingu i co z nimi zrobić

Tabelę ułożyłem na przykładach z wytycznych Komisji Europejskiej z 20 lipca 2026 r. w sprawie art. 50 i ze strony Komisji z ikonami UE. Tam, gdzie wytyczne nie dają przykładu wprost, piszę „zwykle” i podaję, od czego to zależy.

Zdjęcia produktów wytyczne oceniają po skutku, nie po narzędziu (pkt 116). Korekta koloru, wymiana tła dla estetyki, kompozycja z prawdziwych produktów czy zmiana rozmiaru zwykle nie zmieniają tego, jak klient widzi produkt. Obraz produktu, który po przeróbce w generatorze wygląda inaczej, atrakcyjniej albo lepiej niż w rzeczywistości, to już deepfake.

Druga pułapka to odbiorcy. Wytyczne (pkt 115) każą brać pod uwagę całą przewidywalną publiczność, także dzieci i seniorów, a nie tylko przeciętnego odbiorcy. Ocena jest obiektywna: nie ma znaczenia, czy chciałeś kogoś zmylić (pkt 114). Jeśli reklama trafia na Facebooku do szerokiej grupy, a realistyczny awatar mógłby zmylić choćby część osób, daj etykietę.

Przykład z umeblowanym mieszkaniem dotyczy każdego biura nieruchomości, które dostawia meble na zdjęciach ofert; o automatyzacji takiego biura piszę w przewodniku automatyzacja biura nieruchomości.

Najczęstsze materiały z AI w marketingu małej firmy i obowiązek z art. 50 AI Act.
SytuacjaEtykieta?Kto odpowiadaJak
Zdjęcie produktu poprawione przez AI: kolor, światło, usunięty przechodzień, przeskalowanieZwykle nie: wytyczne uznają to za drobne zmiany (pkt 116)NiktBez etykiety; zachowaj oryginał
Prawdziwy produkt na tle wygenerowanym przez AIZwykle nie, jeśli tło nie myli co do wyglądu, cech i zastosowania produktuTy albo agencja, która robi grafikęSprawdź, czy tło nie sugeruje cech, których produkt nie ma
Produkt wygenerowany albo „upiększony” przez AI, wyglądający lepiej niż w rzeczywistościTak: wytyczne podają to jako przykład deepfake’aTy albo agencjaEtykieta na grafice; lepiej prawdziwe zdjęcie albo render z wymiarów
Puste mieszkanie na zdjęciu umeblowane przez AITak: Komisja podaje to na stronie z ikonami UE jako przykład treści częściowo zmienionej przez AIBiuro nieruchomości albo deweloperIkona i napis na każdym zdjęciu, np. „Meble dodane przez AI”
Fotorealistyczna modelka lub model wygenerowani przez AI w sesji produktowejTak: realistyczny człowiek z AITyIkona w rogu zdjęcia i krótki napis
Wideo z awatarem AI: syntetyczny influencer albo cyfrowa kopia właściciela firmyTak; przy realnej osobie potrzebna też jej zgodaTyEtykieta na początku i w trakcie filmu
Sklonowany głos prawdziwego lektora albo prowadzącego w reklamie, podcaście albo filmieTak: klon głosu prowadzących podcast to przykład deepfake’a z wytycznychTyKrótki komunikat głosowy na początku; napis, gdy jest ekran
Wyraźnie bajkowa grafika, np. mówiące myszy w reklamie seraNie: to przykład z wytycznych treści, która deepfake’iem nie jestNiktBez etykiety z AI Act
Wpis na blogu o przepisach, zdrowiu albo finansach napisany z AITak, chyba że sprawdziła go osoba z wiedzą w temacie, a firma bierze za niego odpowiedzialnośćTyEtykieta nad tekstem albo kontrola merytoryczna i podana osoba odpowiedzialna
Opis produktu, post sprzedażowy, newsletter z AINie według AI Act; przy twierdzeniach o zdrowiu, bezpieczeństwie albo ekologii może już podlegać obowiązkowi, jeśli nikt go nie sprawdziłTy, przy takich twierdzeniachW Merchant Center osobne atrybuty dla tytułów i opisów z AI
Czat AI na stronie albo w MessengerzeInformacja, że klient rozmawia z AI (art. 50 ust. 1)Dostawca czatu; przy czacie na Twoje zlecenie możesz nim być TyKomunikat na początku rozmowy
Wizualizacja 3D produktu z programu do modelowania, bez generatora AINie dotyczy art. 50NiktNie może pokazywać cech, których produkt nie ma

Od kiedy: 2 sierpnia 2026 r., a 2 grudnia 2026 r. dotyczy dostawców

Obowiązki z art. 50 AI Act stosuje się od 2 sierpnia 2026 r. Dla firmy, która publikuje treści, nie ma okresu przejściowego.

Tak stanowi art. 113 rozporządzenia i tak podaje harmonogram wdrażania opublikowany przez Komisję Europejską. AI Omnibus, czyli pakiet poprawek do AI Act (rozporządzenie (UE) 2026/1744, w mocy od 27 lipca 2026 r.), przesunął przepisy o systemach wysokiego ryzyka, ale daty stosowania art. 50 nie zmienił.

Omnibus dodał za to art. 111 ust. 4. Dostawcy narzędzi generujących dźwięk, obraz, wideo albo tekst, wprowadzonych do obrotu przed 2 sierpnia 2026 r., mają czas do 2 grudnia 2026 r. na znakowanie z art. 50 ust. 2, czyli znacznik w pliku, który maszyna potrafi odczytać. Ten termin dotyczy firm, które robią generatory, a nie Ciebie. Widoczna etykieta przy Twoim deepfake’u obowiązuje od 2 sierpnia.

Deepfake’ów wygenerowanych przed tą datą i tekstów opublikowanych wcześniej nie trzeba poprawiać wstecz. Wytyczne Komisji (pkt 154) robią jeden wyjątek: tekst w sprawach interesu publicznego wygenerowany przed 2 sierpnia, ale opublikowany później, potrzebuje etykiety. Komisja zachęca, żeby dodać ją do starych deepfake’ów, które nadal rozpowszechniasz, ale nie oczekuje przeglądania archiwum ani przedrukowywania opakowań.

W Polsce nadzór sprawuje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (art. 5 ustawy z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji, Dz.U. 2026 poz. 1003). Przepisy tej ustawy o kontroli, postępowaniu i karach działają od 28 października 2026 r. (art. 127). Skargę może złożyć każdy, kto ma podstawy sądzić, że przepisy naruszono (art. 85 rozporządzenia).

Od 2 grudnia 2026 r. obowiązują też nowe zakazy z art. 5, między innymi systemów, które bez zgody generują materiały intymne z rozpoznawalną osobą. To inny przepis niż etykiety.

Kto odpowiada: dostawca narzędzia, Twoja firma czy agencja

Art. 50 dzieli obowiązki między dostawcę, czyli firmę, która rozwija narzędzie AI i wprowadza je na rynek pod swoją nazwą, a podmiot stosujący, czyli każdego, kto używa AI w działalności zawodowej (art. 3 pkt 3 i 4). Gdy Twoja firma robi reklamę w generatorze grafik, jest podmiotem stosującym.

Znak dostawcy w pliku nie zwalnia Cię z etykiety. Wytyczne (pkt 117) mówią wprost, że podmiot stosujący nie może polegać na znakowaniu maszynowym, bo człowiek nie zobaczy go bez specjalnych narzędzi.

Z agencją jest tak: gdy pracownicy albo freelancerzy robią materiały na Twoje polecenie i pod Twoją kontrolą, podmiotem stosującym zostaje Twoja firma i to ona ma obowiązek (pkt 14). Jeśli natomiast zlecasz reklamę agencji i nie decydujesz, czy i jak użyje ona generatorów, według wytycznych podmiotem stosującym jest agencja, nie Ty. Dlatego dopisuję do każdego zlecenia jedno zdanie: kto ocenia, czy materiał jest deepfake’iem, i kto dodaje etykietę.

Deepfake i tekst w sprawach publicznych: jak je rozpoznać

Rozporządzenie (art. 3 pkt 60) nazywa deepfake’iem obraz, dźwięk albo wideo, które AI wygenerowała lub przerobiła tak, że przypominają prawdziwe osoby, przedmioty, miejsca albo zdarzenia, a odbiorca mógłby niesłusznie wziąć je za autentyczne.

Wytyczne Komisji czytają tę definicję szeroko (pkt 113): wystarczy, że postać, przedmiot czy miejsce mogłyby realnie istnieć, więc fotorealistyczna kobieta wygenerowana od zera też się liczy. Poza definicją są rzeczy sprzeczne z prawami fizyki albo biologii, które nikogo nie zmylą. Sam fotorealizm nie przesądza sprawy: liczy się kontekst i to, czy materiał może zmylić odbiorcę (pkt 114).

Drobne zmiany techniczne nie robią z materiału deepfake’a: usunięcie przechodnia z tła, światło, korekta koloru, odszumianie, kompresja, poprawki kosmetyczne (pkt 116). Zależy to od kontekstu. To, co w reklamie jest zwykłą korektą, w zdjęciu prasowym może już zmienić odbiór. Wytyczne wyłączają też głos AI dla postaci z animacji czy gry, jeśli nikt nie jest wprowadzany w błąd co do tego, kto mówi.

Przy tekście muszą być spełnione trzy warunki (pkt 131). Tekst jest opublikowany, czyli dostępny dla szerokiego grona, a nie wysłany jednemu klientowi. Informuje, czyli przekazuje wiedzę, opinie albo fakty. I dotyczy spraw interesu publicznego, takich jak polityka, administracja, zdrowie, bezpieczeństwo, środowisko czy finanse. Wytyczne wyłączają reklamy i opisy produktów, jeśli nie zawierają twierdzeń o zdrowiu, bezpieczeństwie konsumentów albo zrównoważonym rozwoju.

Tekst w sprawach publicznych nie wymaga etykiety, gdy spełnisz łącznie dwa warunki. Pierwszy: przeczytała go i sprawdziła fakty osoba z wiedzą w temacie (pkt 134); poprawienie literówek, automatyczna kontrola albo akceptacja bez czytania nie wystarczą (pkt 135). Drugi: osoba albo firma bierze za publikację odpowiedzialność redakcyjną, a jej dane i kontakt łatwo znaleźć na stronie (pkt 138). Jeśli po akceptacji model jeszcze przerobi tekst, wyjątek przestaje działać (pkt 136).

Przykład: biuro rachunkowe publikuje na blogu tekst o zmianach w podatkach, napisany z pomocą ChatGPT. Jeśli księgowa sprawdziła przepisy i liczby, a na stronie jest podane, kto odpowiada za treści, etykiety nie trzeba. Jeśli tekst poszedł prosto z modelu, trzeba. Google w poradniku Search Central też zaleca ręczne sprawdzenie faktów w każdej treści z AI przed publikacją, łącznie z tytułami i opisami obrazów. Jak pisać z modelem językowym tak, żeby fakty sprawdzał człowiek, opisuję w przewodniku AI do tworzenia treści.

Forma i miejsce: ikona UE, napis, komunikat głosowy

Informacja ma być jasna i wyraźna najpóźniej przy pierwszym kontakcie odbiorcy z treścią (art. 50 ust. 5). Najprościej przyjąć zasady z unijnego kodeksu praktyk w sprawie przejrzystości treści z AI, opublikowanego 10 czerwca 2026 r.

Kodeks jest dobrowolny, a Komisja i Rada ds. AI uznały go za adekwatny sposób wykazania zgodności z art. 50. Kto go nie podpisze, ma pokazać, jak inaczej spełnia obowiązek, na przykład porównując swoje zasady z kodeksem (wytyczne, pkt 148). W małej firmie to zwykle jedna strona zasad, kilka przykładów z etykietą i krótkie porównanie z kodeksem.

Do kodeksu Komisja udostępniła bezpłatne ikony z napisem „AI” w trzech rodzajach: podstawową, dla treści w pełni wygenerowanych i dla treści częściowo zmienionych, każdą w czterech wariantach kolorystycznych. Wolno ich używać bez podpisywania kodeksu, ale sama ikona nie przesądza o zgodności z prawem. Obok niej dodaję krótki polski napis, na przykład „Wygenerowane przez AI” albo „Meble dodane przez AI”, bo kodeks zachęca, żeby powiedzieć odbiorcy, czy treść wygenerowano, czy tylko zmieniono.

Wytyczne (pkt 142) mówią też, czego nie robić: informacja w regulaminie, w instrukcji albo pod kilkoma warstwami menu nie jest podana w jasny i wyraźny sposób.

Czego nie robić i kiedy zrezygnować z generatora

Ikona spełnia obowiązek z rozporządzenia, ale nie naprawia materiału, który i tak wprowadza w błąd. W kilku sytuacjach lepiej w ogóle nie sięgać po generator.

Etykiety Meta, Google i Merchant Center: co robią same, a co należy do Ciebie

Platformy mają własne oznaczenia. To regulaminy tych firm, a nie przepisy, więc ich etykieta nie zawsze spełni wymóg z art. 50.

Jak to się ma do przepisów? Wytyczne (pkt 126) pozwalają korzystać z narzędzi platformy, jeśli dają jasne i wyraźne ujawnienie, ale odpowiedzialność zostaje przy Tobie. Google sam pisze, że ustawienie etykiety AI nie gwarantuje zgodności z przepisami, a etykietę w menu z trzema kropkami trudno uznać za jasną informację w rozumieniu pkt 142. Dlatego przy deepfake’u daję etykietę w samej kreacji, a ustawienia platformy traktuję jako dodatek.

Merchant Center wymaga znaczników także przy zwykłych grafikach i opisach z AI, których art. 50 nie obejmuje. Więcej o opisach w sklepie piszę w przewodniku opisy produktów z AI, a o pracy na kontach społecznościowych w przewodniku AI do Instagrama i TikToka.

Awatar i sklonowany głos: potrzebna też zgoda osoby

Ikona „AI” mówi odbiorcy, że materiał jest sztuczny. Nie daje Ci prawa do cudzej twarzy ani głosu.

Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby, która jest na nim przedstawiona (art. 81 ust. 1 prawa autorskiego). Wyjątki z ust. 2 (osoba publiczna w związku z jej funkcją, szczegół tłumu albo krajobrazu) reklamy z awatarem konkretnej osoby nie obejmą. Zapłata za pozowanie oznacza zezwolenie, jeśli nie zastrzeżono inaczej, ale cyfrowy klon, który powie w reklamie dowolny tekst, to coś innego niż zdjęcia z jednej sesji, więc przy klonie nie opieram się na domniemaniu.

Głosu art. 81 nie wymienia, ale katalog dóbr osobistych w art. 23 Kodeksu cywilnego jest otwarty („w szczególności”), a wytyczne Komisji (pkt 129) przypominają, że deepfake z realną osobą musi respektować przepisy chroniące wizerunek i głos. Klon twarzy czy głosu rozpoznawalnej osoby to też przetwarzanie jej danych osobowych, więc potrzebujesz podstawy z RODO (pkt 127). Awatar „podobny” do znanej influencerki w reklamie wytyczne podają jako przykład deepfake’a.

Zgodę biorę na piśmie i opisuję w niej: że chodzi o cyfrowy klon wizerunku albo głosu, do jakich materiałów i kanałów, na jak długo, kto zatwierdza teksty i co dzieje się po odejściu pracownika. Bez tego osoba, która zgodziła się „wystąpić w filmie”, może żądać zaniechania i usunięcia skutków naruszenia (art. 24 Kodeksu cywilnego), gdy jej klon mówi rzeczy, których nigdy nie powiedziała.

Tak działa aplikacja AI do scenariuszy wideo, którą zbudowałem: nagranie głosu i wideo z mówiącą postacią rusza dopiero wtedy, gdy zgody są aktualne i jest próbka głosu użytkownika. Przy telefonach z AI ta sama zasada dotyczy głosu konsultanta, o czym piszę w przewodniku agent głosowy AI. Prawa autorskie do samych grafik i tekstów z AI to osobny temat: prawa autorskie do treści z AI.

Kary i zakaz wprowadzania w błąd

Brak etykiety przy deepfake’u narusza art. 50, a materiał, który myli klienta, jest zakazany niezależnie od tego, czy zrobiła go AI.

Za naruszenie obowiązków z art. 50 grozi administracyjna kara do 15 000 000 euro albo do 3% całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku, w zależności od tego, która kwota jest wyższa (art. 99 ust. 4 lit. g). Dla MŚP, w tym start-upów, górną granicą jest kwota niższa (art. 99 ust. 6). Policzmy na przykładzie: przy rocznym obrocie 500 000 zł niższą kwotą jest 3% obrotu, czyli 15 000 zł. To górna granica: wysokość kary zależy między innymi od wagi i czasu trwania naruszenia, winy i współpracy z organem (art. 99 ust. 7).

W Polsce kary nakłada decyzją Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (art. 104 ustawy o systemach sztucznej inteligencji), od 28 października 2026 r. Przestrzeganie kodeksu praktyk organ może uwzględnić jako okoliczność łagodzącą (wytyczne, pkt 149).

Osobno działa prawo konsumenckie, a etykieta nie legalizuje reklamy, która wprowadza w błąd (wytyczne, pkt 129). Praktyka rynkowa wprowadza w błąd, jeśli może skłonić przeciętnego konsumenta do decyzji, której inaczej by nie podjął, na przykład przez nieprawdziwe informacje o cechach produktu (art. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym). Za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów Prezes UOKiK może nałożyć karę do 10% obrotu (art. 24 i art. 106 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów). Jeśli przystąpisz do kodeksu praktyk i informujesz o tym klientów, przestrzegaj go: nieprzestrzeganie kodeksu, do którego firma przystąpiła i którym się chwali, też może wprowadzać w błąd (art. 5 ust. 2 pkt 4).

W przypadku granicznym możesz od 28 października 2026 r. poprosić Komisję o opinię indywidualną, także w sprawie działania, które dopiero planujesz. Wniosek kosztuje 150 zł, Komisja ma 30 dni, a w sprawach szczególnie skomplikowanych 60; jeśli nie zdąży, uznaje się, że przyznała rację stanowisku z wniosku (art. 9, 11 i 12 ustawy).

Cenniki i przepisy się zmieniają. Linki do źródeł są na dole strony.

Ile to kosztuje i jak to wdrożyć w małej firmie

Same etykiety prawie nic nie kosztują: ikony UE są bezpłatne, a ustawienia etykiet w Google Ads, Meta i Merchant Center są częścią tych usług. Płacisz czasem: na ustalenie zasad raz i na sprawdzenie każdego materiału przed publikacją.

Jeśli publikujesz dużo, część tej pracy przejmie automatyzacja. Decyzję, czy materiał może kogoś zmylić, zostawiam człowiekowi, bo zależy od kontekstu, którego automat nie zna. Więcej o takim podziale w przewodniku human in the loop w automatyzacji.

  1. Spisz, gdzie używasz AINarzędzia (generator grafik, wideo, głosu, model językowy) i kanały (reklamy, social media, sklep, blog, newsletter). Dopisz agencje i freelancerów, którzy robią dla Ciebie materiały.
  2. Przypisz każdemu typowi materiału regułęWedług tabeli wyżej: co zawsze dostaje etykietę (awatar, sklonowany głos, umeblowane wnętrze), co nigdy (korekta koloru), a co za każdym razem ocenia człowiek.
  3. Przygotuj szablony etykietIkona UE z napisem w Canvie albo Figmie, plansza do wideo, nagrany komunikat do audio i formułka nad tekstem. Sprawdź, czy etykieta zostaje po przycięciu do formatu pionowego.
  4. Zachowaj metadaneEksportuj grafiki tak, żeby nie gubić znaczników pochodzenia, i nie przerabiaj obrazów do Merchant Center zrzutem ekranu.
  5. Zbierz zgody w jednym miejscuKażdy awatar i klon głosu ma pisemną zgodę z zakresem i datą. Bez niej materiał nie wychodzi.
  6. Ustal z agencją, kto oznaczaJedno zdanie w zleceniu: kto ocenia, czy materiał jest deepfake’iem, i kto dodaje etykietę.
  7. Podpisz tekstyPodaj na stronie osobę albo funkcję odpowiedzialną za treści bloga i pilnuj, żeby przed publikacją czytał je ktoś z wiedzą w temacie.
  8. Zachowaj przykładyKilka zrzutów materiałów z etykietą i krótki opis zasad. To Twój dowód, jak spełniasz art. 50, gdyby zapytał organ.
Materiał z AI przed publikacją: automat sprawdza i nakłada etykietę, człowiek decyduje, czy to deepfake.
  1. 01 · StartMateriał z AI gotowyGrafika, film, nagranie albo tekst trafia do folderu publikacji z krótką kartą: narzędzie, kanał, osoba na materiale.Dysk Google
  2. 02 · AutomatSprawdzenie metadanych i zgódPrzepływ odczytuje znacznik pochodzenia z AI w pliku i sprawdza, czy osoba z karty ma aktualną zgodę.n8n, ExifTool
  3. 03 · CzłowiekDeepfake, tekst publiczny czy nicMarketer odpowiada na pytania z tego przewodnika i wybiera rodzaj etykiety albo jej brak.
  4. 04 · AutomatEtykieta z szablonuIkona i napis w rogu grafiki, plansza w filmie, komunikat w nagraniu, atrybuty w pliku dla Merchant Center.szablon w Canvie, n8n
  5. 05 · CzłowiekAkceptacja przed publikacjąKtoś sprawdza, czy etykieta jest widoczna na telefonie i po przycięciu do formatu kanału.
  6. 06 · EfektPublikacja i wpis w rejestrzeMateriał wychodzi z etykietą, a przykład trafia do rejestru, który pokazuje, jak firma spełnia art. 50.

Odzyskany czasZespół nie zastanawia się przy każdym poście od nowa, tylko odpowiada na cztery pytania z początku przewodnika, a czas idzie na sam materiał.

Jak mogę pomóc

Prowadzę niezależne studio cyfrowe JFlow Labs w Mikołowie i pracuję zdalnie z firmami z całej Polski. Nie jestem prawnikiem i nie wydaję opinii prawnych: ustawiam proces, w którym materiały z AI dostają właściwe etykiety, a decyzje zostają przy Tobie.

W ramach usługi marketing AI przechodzę z Tobą przez kanały i narzędzia, układam zasady według tabeli z tego przewodnika, przygotowuję szablony etykiet, a jeśli publikujesz dużo, buduję przepływ, który pilnuje etykiet, metadanych, atrybutów w Merchant Center i zgód. Wdrożenie kosztuje 3500–⁠9000 zł netto, a stałe wsparcie 1200–⁠3000 zł netto miesięcznie; koszt modeli AI i licencji płacisz osobno. Szczegóły w cenniku.

Jeśli AI miałaby udawać zdjęcie produktu, często lepsza jest wizualizacja 3D zrobiona z wymiarów w programie do modelowania, bez generatora AI: art. 50 jej nie dotyczy, a pokazuje produkt taki, jaki jest. Czego nie robię: nie prowadzę kampanii Google Ads ani Meta Ads i nie generuję opinii klientów. Przy przypadkach granicznych odsyłam do prawnika albo do opinii indywidualnej Komisji.

Kwoty netto z mojego cennika.

Pytania i odpowiedzi

Od kiedy trzeba oznaczać treści AI?

Od 2 sierpnia 2026 r., bo od tego dnia stosuje się art. 50 AI Act (art. 113). Termin 2 grudnia 2026 r. dotyczy tylko dostawców narzędzi AI wprowadzonych na rynek przed 2 sierpnia 2026 r. i tylko znakowania maszynowego w plikach (art. 111 ust. 4). Kontrole i kary w Polsce prowadzi Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji na podstawie przepisów, które działają od 28 października 2026 r.

Czy każdą grafikę z AI trzeba oznaczać?

Nie. AI Act wymaga etykiety przy deepfake’u, czyli realistycznym obrazie, który przypomina istniejące osoby, przedmioty, miejsca lub zdarzenia i może uchodzić za prawdziwy. Wyraźnie bajkowa ilustracja albo zdjęcie z poprawionym kolorem jej nie potrzebuje. Oznaczasz natomiast fotorealistyczną modelkę z AI, umeblowane przez AI mieszkanie albo produkt, który dzięki AI wygląda lepiej niż w rzeczywistości.

Czy tekst z ChatGPT trzeba oznaczać?

Zwykle nie. Obowiązek dotyczy tekstu publikowanego po to, by informować o sprawach interesu publicznego, na przykład o zdrowiu czy przepisach, i nie obejmuje tekstu, który sprawdziła osoba z wiedzą w temacie, a firma bierze za niego odpowiedzialność redakcyjną. Opisy produktów, posty sprzedażowe i reklamy bez twierdzeń o zdrowiu, bezpieczeństwie czy ekologii są poza tym obowiązkiem.

Czy zdjęcia poprawione w AI trzeba oznaczać?

Zwykle nie, jeśli to drobne zmiany: korekta koloru i światła, odszumianie, usunięcie przechodnia z tła, przeskalowanie albo wymiana tła dla estetyki. Wytyczne Komisji Europejskiej (pkt 116) uznają, że takie zmiany zwykle mało wpływają na to, czy zdjęcie wydaje się prawdziwe, choć zależy to od kontekstu. Oznaczasz, gdy AI zmienia to, co zdjęcie przedstawia: dodaje meble, zmienia twarz albo poprawia wygląd produktu.

Jak oznaczyć treści AI na Instagramie i Facebooku?

Przy deepfake’u umieść etykietę w samym materiale: ikonę albo napis „Wygenerowane przez AI” w rogu zdjęcia, a w filmie na początku i w trakcie. Możesz też zaznaczyć przy publikacji, że treść powstała z AI, a Meta doda etykietę „AI info”. Sama etykieta platformy, zwłaszcza schowana w menu, może nie wystarczyć jako jasna informacja z art. 50.

Jak oznaczyć reklamę zrobioną z AI?

W Google Ads oznacz komponenty z AI w ustawieniu etykiety AI; w kampaniach na Unię Europejską reklama dostanie widoczną nakładkę. Reklamy z narzędzi generatywnych Meta dostają etykietę automatycznie, a w czerwcu 2026 r. Meta zapowiedziała, że zacznie wykrywać też reklamy z narzędzi innych firm. Jeśli reklama zawiera deepfake, na przykład awatara albo sklonowany głos, dodaj własną etykietę w kreacji.

Czy muszę oznaczać treści sprzed 2 sierpnia 2026 r.?

Nie. Wytyczne Komisji Europejskiej z 20 lipca 2026 r. mówią, że deepfake’ów wygenerowanych przed tą datą i tekstów opublikowanych wcześniej nie trzeba oznaczać wstecz. Tekst w sprawach publicznych wygenerowany wcześniej, ale opublikowany po 2 sierpnia, wymaga już etykiety. Archiwum nie musisz przeglądać, a opakowań przedrukowywać.

Jaka jest kara za brak oznaczenia treści AI?

Do 15 mln euro albo do 3% rocznego światowego obrotu, przy czym dla małych i średnich firm (MŚP) górną granicą jest niższa z tych kwot (art. 99 ust. 4 i 6 AI Act). Niezależnie od tego reklama, która wprowadza w błąd, może skończyć się postępowaniem przed Prezesem UOKiK, także wtedy, gdy ma etykietę.

Źródła

Liczby i terminy w tym przewodniku sprawdziłem w oficjalnych źródłach. Ceny i przepisy się zmieniają, więc przy decyzji warto zajrzeć do nich ponownie.

Masz pytanie do swojego projektu?

Opisz, co chcesz osiągnąć. Odpowiem konkretnie, także wtedy, gdy najlepszą odpowiedzią jest „nie rób tego”.

Jonasz Jankowski · Bezpośrednia współpraca · Mikołów (Śląsk), zdalnie w całej Polsce

CO DALEJ PO WYSŁANIU
  1. Odpowiadam osobiście w ciągu jednego dnia roboczego.
  2. Krótka rozmowa o celu, funkcjach, materiałach i integracjach.
  3. Dostajesz zakres z etapami i konkretną kwotę, zanim cokolwiek zaczniemy.

Pola oznaczone jako opcjonalne możesz pominąć. Odpowiadam na każdą wiadomość.

Minimum 20 znaków. Wystarczy zalążek pomysłu.0/5000

Na podany e-mail otrzymasz potwierdzenie z numerem zapytania. Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego. Dalszą rozmowę możemy prowadzić w tym samym wątku.