JFlow Labs / WIEDZA

Generator opisów produktów AI: jak przygotować setki opisów do sklepu, Merchant Center i Allegro, sprawdzić fakty i nie złamać zasad Google

Opisy produktów do sklepu internetowego możesz pisać w ChatGPT albo innym generatorze AI, jeśli dasz mu prawdziwe dane i sprawdzisz każdy szkic przed publikacją. Takie narzędzie, na przykład ChatGPT, Shopify Magic albo Opisy AI od Apilo, pisze płynnie, ale wie o produkcie tylko tyle, ile mu podasz, a braki potrafi uzupełnić zmyślonymi cechami. Dlatego sklep z dziesiątkami lub setkami produktów potrzebuje procesu, a nie samego narzędzia: twarde dane produktu (wymiary, materiał, zastosowanie, dokumenty), szkic AI, sprawdzenie faktów przez człowieka i publikacja, a w Google Merchant Center opis z AI podaje się w atrybucie structured_description z wartością trained_algorithmic_media. Google nie karze za samo użycie AI, tylko za masowo tworzone strony bez wartości dla kupującego, a za nieprawdziwą cechę w opisie odpowiada sklep, nie generator.

Co generator opisów zrobi dobrze, a czego nie wie o Twoim produkcie

Takie narzędzie to model językowy z gotowym poleceniem. Pisze płynnie po polsku, ale o Twoim produkcie wie tylko tyle, ile mu podasz. Resztę zgaduje.

Google tłumaczy to wprost w wytycznych o treściach z AI, zaktualizowanych 1 października 2026 r.: modele generatywne nie wyszukują faktów, tylko przewidują prawdopodobny ciąg słów na podstawie danych, na których je wytrenowano. Dlatego mogą pisać nieprawdę, a takie zmyślenia nazywa się halucynacjami. W opisie produktu halucynacja wygląda niewinnie: „wodoodporna”, „z certyfikatem”, „odpowiednia dla alergików”. Wystarczy, że model widział podobne zdania przy podobnych produktach.

Shopify ostrzega o tym samym w pomocy do Shopify Magic: wygenerowany opis może zawierać korzyści, których nie podałeś, i fakty wzięte z treści o podobnych produktach, a za prawdziwość tego, co publikujesz, odpowiadasz Ty. Dlatego w tym przewodniku generator to jeden z czterech kroków: dane produktu, szkic AI, sprawdzenie faktów przez człowieka i publikacja.

Piszę dla właściciela sklepu albo osoby od katalogu, która ma dziesiątki lub setki produktów bez dobrych opisów i chce je uzupełnić bez kar w Google, zmyślonych cech i odrzuceń w Merchant Center. Ogólny proces pisania z AI opisuję w przewodniku AI do tworzenia treści.

Które części opisu produktu może napisać AI, a które muszą przyjść z danych.
Część opisuCzy AI zrobi to dobrzeSkąd ma pochodzić treść
Układ, język, akapity i lista cechTak, to jego mocna stronaZ polecenia i Twoich wzorów tekstów
Wymiary, waga, pojemność, mocTylko przepisze, jeśli je dostanieZ karty produktu od producenta albo z własnego pomiaru
Materiał, skład, sposób wykonaniaBez danych zgadujeZ etykiety, specyfikacji, dokumentów producenta
Certyfikaty, normy, atestyNie, łatwo je dopisuje bez podstawTylko z dokumentu, który masz w ręku
Zastosowanie i ograniczeniaCzęściowo, jeśli dostanie instrukcjęZ instrukcji producenta i pytań klientów
Korzyści dla kupującegoTak, gdy wyprowadza je z podanych cechZ cech w danych, bez nowych obietnic
Porównanie z innymi produktamiNie umieszczaj go w opisieMerchant Center zabrania porównań w atrybucie opisu

Generatory opisów: ChatGPT, Shopify Magic, Opisy AI czy własny przepływ

Narzędzia różnią się głównie tym, skąd biorą dane produktu i ile kopiowania zostaje po Twojej stronie. O jakości tekstu decydują przede wszystkim dane, które dostaną.

ChatGPT, Claude albo Gemini w przeglądarce wystarczą do testu na 10–⁠20 produktach: wklejasz dane, dostajesz szkic, kopiujesz go do panelu sklepu. Przy setkach produktów samo kopiowanie zjada godziny. Darmowe generatory online, które widać w polskich wynikach Google, działają podobnie: wpisujesz nazwę i kilka cech, a resztę robisz ręcznie.

Shopify Magic generuje opis w panelu, w polu opisu produktu. Pomoc Shopify każe podać co najmniej nazwę i dwie cechy albo słowa kluczowe, a język wyniku zależy od języka polecenia: polski opis dostaniesz, gdy polecenie napiszesz po polsku. Generowanie tekstu działa na komputerze, nie w aplikacji na telefon. Według strony Shopify asystent Sidekick jest w cenie planu, a funkcje i limity użycia zależą od planu. O samym Shopify piszę w przewodniku sklep Shopify w Polsce.

Opisy AI to moduł firmy Apilo, dostępny także jako aplikacja w Shoperze. Pisze opisy na potrzeby sklepu, Allegro, Amazona i eBaya na trzy sposoby: z nazwy i listy atrybutów, na podstawie istniejącego opisu albo z parametrów, które wpiszesz. Poradnik Shoper Learn, zaktualizowany 7 lipca 2026 r., podaje 3,50 zł netto za opis standardowy do 1000 znaków i 5 zł netto za rozszerzony do 2500 znaków. Strona aplikacji pokazywała też cenę obniżoną czasowo do 1,75 zł i 2,50 zł, bez informacji, czy to kwoty netto. Instalacja jest bezpłatna.

Własny przepływ, na przykład w n8n z modelem AI podłączonym przez API (czyli wywoływanym prosto z programu, bez okna czatu), ma sens, gdy produktów są setki, dane leżą w arkuszu albo w pliku od hurtowni, a każdy szkic ma przejść automatyczną kontrolę przed człowiekiem. Koszt modelu policz na próbie 20 produktów, bo zależy od długości tekstów i cennika dostawcy. Czym jest n8n, wyjaśniam w przewodniku n8n: co to jest.

Cenniki i przepisy się zmieniają. Linki do źródeł są na dole strony.

Generatory opisów produktów: skąd biorą dane i co zostaje po Twojej stronie. Ceny według stron Shopify i Shoper.
NarzędzieSkąd bierze dane produktuKosztKiedy wybrać
ChatGPT, Claude, Gemini w przeglądarceZ tego, co wkleiszPlan darmowy albo abonament asystentaTest na kilkunastu produktach, pojedyncze nowości
Shopify Magic (Sidekick)Z polecenia i pól produktu w paneluW cenie planu Shopify, limity zależą od planuSklep na Shopify, nowe produkty dodawane po kilka
Opisy AI (Apilo, aplikacja w Shoperze)Z nazwy i atrybutów, istniejącego opisu albo wpisanych parametrów3,50 zł netto za opis do 1000 znaków, 5 zł netto do 2500 znaków; czasowo taniejSklep na Shoperze albo sprzedaż przez Apilo, także na Allegro
Własny przepływ (np. n8n i model przez API)Z arkusza, pliku od hurtowni albo bazy sklepuWdrożenie plus opłaty za model według zużyciaSetki produktów, automatyczna kontrola faktów, kilka kanałów

Najpierw dane produktu, potem polecenie

Częsty błąd to polecenie „napisz opis produktu X” bez danych. Model nie zna Twojego towaru, więc pisze opis przeciętnego produktu z tej kategorii.

Zanim cokolwiek wygenerujesz, zbierz dane w jednym arkuszu: jeden wiersz to jeden produkt albo wariant, jedna kolumna to jedna cecha. Źródła to karta produktu od producenta, etykieta, instrukcja, dokumenty od dostawcy i Twój własny pomiar. Kolumnę „certyfikaty” wypełniasz tylko wtedy, gdy masz dokument, a nie wtedy, gdy hurtownia pisze o certyfikacie w katalogu bez numeru.

Do danych technicznych dołóż to, czego nie ma w katalogu producenta, a co odróżni Twoją kartę od stu innych: pytania, które klienci zadają przed zakupem, powody zwrotów („za mały”, „inny kolor niż na zdjęciu”), dla kogo produkt się nie nada. Z Search Console, czyli bezpłatnego panelu Google z danymi o wyświetleniach Twojej strony, weź zapytania, na które karta już się pokazuje. To słowa kupujących, a nie lista słów kluczowych do upchnięcia.

Brak danych też jest informacją. Jeśli w arkuszu nie ma wagi, model zostawia znacznik braku, a Ty po pierwszej partii widzisz, czego brakuje w całym katalogu.

  1. Wyeksportuj produktyZ panelu sklepu albo z pliku od hurtowni pobierz identyfikator, nazwę, kategorię, warianty i obecne opisy.
  2. Dopisz twarde daneWymiary, waga, materiał albo skład, zastosowanie, pielęgnacja, gwarancja. Każda wartość z dokumentu, który da się pokazać.
  3. Dodaj wiedzę sprzedawcyNajczęstsze pytania klientów, powody zwrotów, dla kogo produkt nie jest. Tego nie ma w opisach konkurencji.
  4. Wpisz, czego nie wolno obiecaćKolumna „zakazane”, na przykład „nie pisz o certyfikatach”. Model dostaje ją razem z danymi produktu.
  5. Wybierz 20 produktów na próbęZ różnych kategorii, w tym dwa albo trzy z najuboższymi danymi. Na nich sprawdzisz polecenie, zanim puścisz cały katalog.
Jeden wiersz arkusza jako dane dla modelu. Produkt jest przykładowy; puste pole „certyfikaty” znaczy, że model nie może o nich pisać.
{
  "id": "LMP-014",
  "nazwa": "Lampa biurkowa LED z regulacją jasności",
  "kategoria": "Lampy biurkowe",
  "wysokosc_cm": 42,
  "dlugosc_ramienia_cm": 38,
  "moc_w": 8,
  "strumien_swiatla_lm": 600,
  "barwa_swiatla_k": "2700–6500, pięć ustawień",
  "zasilanie": "zasilacz sieciowy w zestawie, port USB-C do ładowania telefonu",
  "material": "aluminium, podstawa obciążona stalą",
  "gwarancja_miesiace": 24,
  "certyfikaty": [],
  "pytania_klientow": ["Czy da się ją przykręcić do blatu? Nie, stoi na podstawie."],
  "powody_zwrotow": ["za krótkie ramię przy biurku głębszym niż 80 cm"],
  "dla_kogo_nie": "biurko narożne albo bardzo głębokie",
  "zakazane": ["nie pisz o certyfikatach", "nie pisz, że chroni wzrok"],
  "frazy_z_search_console": ["lampka biurkowa led ściemniana", "lampa na biurko do pracy"]
}

Szablon polecenia: AI pisze tylko z podanych pól

Polecenie, czyli instrukcja dla modelu, ma przede wszystkim zamknąć model w granicach danych. Styl i długość są na drugim miejscu.

Poniżej części polecenia, od których zaczynam. Działają w ChatGPT, Claude i Gemini, a w przepływie przez API polecenie idzie jako instrukcja, a dane produktu w osobnym polu. Piszę je po polsku, bo pomoc Shopify wprost mówi, że język wyniku zależy od języka polecenia.

Wynik, o który proszę model. Zdanie bez pola źródłowego (null) automat zatrzymuje do sprawdzenia przez człowieka.
{
  "opis_poczatek": "Lampa biurkowa LED o mocy 8 W i strumieniu 600 lm, z pięcioma ustawieniami barwy od ciepłej 2700 K do chłodnej 6500 K. Ramię ma 38 cm, a port USB-C pozwala ładować telefon.",
  "cechy": ["Wysokość: 42 cm", "Materiał: aluminium, podstawa obciążona stalą", "Gwarancja: 24 miesiące"],
  "zastosowanie": "Do pracy przy standardowym biurku. Przy biurku głębszym niż 80 cm ramię może być za krótkie.",
  "braki": ["waga"],
  "twierdzenia": [
    { "zdanie": "strumień 600 lm", "pole": "strumien_swiatla_lm" },
    { "zdanie": "ramię 38 cm", "pole": "dlugosc_ramienia_cm" },
    { "zdanie": "światło nie męczy oczu", "pole": null }
  ]
}

Sprawdzanie faktów i kontrola wyrywkowa

Google uznaje ręczne sprawdzenie faktów w treściach z AI przed publikacją za konieczne. Przy kilkuset produktach da się to zrobić, jeśli automat odsiewa oczywiste błędy, a człowiek czyta to, co ważne.

Pierwsza warstwa jest automatyczna i nie potrzebuje AI. Skrypt porównuje każdą liczbę w opisie z liczbami w danych produktu: jeśli opis mówi „120 cm”, a w arkuszu jest 110 cm, szkic wraca. Druga reguła szuka słów podwyższonego ryzyka, takich jak certyfikat, atest, hipoalergiczny, antybakteryjny, ekologiczny, wodoodporny, leczy, najlepszy. Takie słowo w opisie produktu, który nie ma go w danych, zatrzymuje szkic do człowieka.

Druga warstwa to człowiek. W pierwszej partii, na przykład 20–⁠30 produktów, czytam każdy opis w całości i zapisuję każdy błąd w jednej z czterech grup: zmyślona cecha, zła liczba, obietnica bez pokrycia, zły ton. Poprawiam polecenie i dane, a nie tylko tekst, i generuję partię od nowa.

Gdy dwie kolejne partie przejdą bez błędów faktów, przechodzę na kontrolę wyrywkową. Człowiek czyta wtedy wszystkie opisy, w których lista twierdzeń ma zdanie bez źródła, wszystkie z kategorii podwyższonego ryzyka (kosmetyki, suplementy, produkty dla dzieci, elektryka) i losowo co piąty z pozostałych. Jeden błąd faktu w tej próbce oznacza powrót do pełnego sprawdzania tej partii. To moja zasada robocza, nie norma: dopasuj ją do tego, ile kosztuje Cię jeden zwrot albo reklamacja.

Sprawdzasz też to, czego klient zwykle nie czyta, a Google pokazuje w wynikach: tytuł strony, opis meta, dane strukturalne i tekst alternatywny zdjęć. Wytyczne Google wymieniają je z nazwy.

Od wiersza w arkuszu do opisu w sklepie: automat pisze szkic i odsiewa błędy, człowiek zatwierdza każdy tekst.
  1. 01 · StartProdukt z kompletnymi danymiWiersz w arkuszu dostaje status „do opisu”, gdy wymagane kolumny są wypełnione.arkusz Google
  2. 02 · AutomatSzkic z danychModel pisze opis i listę twierdzeń z nazwą pola przy każdym zdaniu.n8n, model AI przez API
  3. 03 · AutomatKontrola liczb i słów ryzykaLiczby niezgodne z danymi, zdania bez źródła i słowa z listy ryzyka zatrzymują szkic.n8n
  4. 04 · CzłowiekSprawdzenie i zatwierdzenieOsoba od katalogu czyta oznaczone zdania, poprawia i zatwierdza albo odrzuca z podaniem powodu.
  5. 05 · EfektOpis w sklepie i w Merchant CenterZatwierdzony tekst trafia do sklepu, a do Merchant Center jako opis oznaczony jako napisany przez AI.

Odzyskany czasOsoba od katalogu nie przepisuje kart producenta, tylko sprawdza fakty, uzupełnia brakujące dane i robi własne zdjęcia, których żaden generator nie wymyśli.

Co Google naprawdę mówi o opisach z AI

Google nie zakazuje treści z AI. Zakazuje masowego tworzenia stron bez wartości dla użytkownika, bez względu na to, czy pisze je człowiek, czy model.

Mit: „Google karze sklepy za opisy pisane przez AI”. Wytyczne Google Search o treściach generatywnych mówią co innego: AI bywa przydatna przy zbieraniu informacji i porządkowaniu oryginalnych treści, a problemem jest generowanie wielu stron bez wartości dla użytkowników, bo to może naruszać zasadę dotyczącą nadużyć związanych z treściami na dużą skalę (scaled content abuse). Ocenia się wartość strony, nie narzędzie, którym powstała.

Zasady dotyczące spamu, zaktualizowane 28 sierpnia 2026 r., opisują to nadużycie jako tworzenie wielu stron głównie po to, żeby manipulować pozycją w wynikach, a nie pomagać użytkownikom, niezależnie od sposobu ich powstania. Z listy przykładów sklepu dotyczą trzy: generowanie wielu stron narzędziami AI bez wartości dla użytkowników, masowe przerabianie cudzych treści, na przykład przez podmianę synonimów albo tłumaczenie, oraz sklejanie treści z różnych stron bez wartości dodanej.

Mit: „Za powieloną treść Google daje karę”. Przewodnik Google dla początkujących mówi, że ten sam tekst pod kilkoma adresami w Twojej witrynie nie narusza zasad dotyczących spamu i nie spowoduje ręcznej kary. Od razu dodaje jednak, że kopiowanie treści z innych stron to inna sprawa. Opis producenta to właśnie tekst z cudzej strony. Zasady spamu opisują scraping, czyli przejmowanie cudzych treści po to, żeby manipulować wynikami, i jako przykład podają publikowanie tekstów z innych witryn bez dodania niczego własnego. Nawet jeśli Twoja karta tej granicy nie przekracza, z samym opisem producenta nie daje Google powodu, żeby pokazać ją zamiast kart innych sklepów z tym samym tekstem. Przepuszczenie go przez AI, żeby „zmienić słowa”, nie pomaga: lekka przeróbka cudzego tekstu z podmianą synonimów to kolejny przykład z tej samej listy.

Wartość robią rzeczy, których nie ma w tekście producenta: odpowiedzi na pytania klientów, informacja, dla kogo produkt się nie nada, Twoje zdjęcia. Generator je uporządkuje, ale ich nie wymyśli. Jak opisy łączą się z kategoriami, danymi strukturalnymi i Merchant Center, opisuję w przewodniku pozycjonowanie sklepu internetowego.

Praktyki z opisami produktów w świetle zasad Google Search.
PraktykaCo mówią zasady GoogleCo z tym robię
Opisy z AI z danych produktu, sprawdzone przez człowiekaDozwolone; fakty trzeba ręcznie sprawdzić przed publikacjąStandardowy proces z tego przewodnika
Setki stron generowanych bez danych i bez sprawdzeniaMoże naruszać zasadę scaled content abuseNie robię
Opis producenta bez zmianPowielanie w obrębie własnej witryny nie jest spamem; publikowanie cudzych tekstów bez niczego własnego jest na liście przykładów scrapinguZostawiam tymczasowo, tylko przy produktach bez ruchu
Opis konkurencji przerobiony przez AI na synonimyPrzykład scrapingu i nadużycia na dużą skalę w zasadach spamuNie robię
Opis nafaszerowany frazamiUpychanie słów kluczowych to osobne naruszenie zasad spamuNie robię

Merchant Center i Allegro: gdzie trafia opis i jak go oznaczyć

Na stronie sklepu Google nie wymaga oznaczania opisów z AI, radzi tylko rozważyć informację o tym, jak powstały. W Merchant Center, czyli panelu, z którego produkty trafiają do bezpłatnych wyników i reklam Google, oznaczenie jest obowiązkowe.

Zasady Merchant Center o treściach generowanych przez AI mówią tak: tytuł napisany przez AI podajesz w atrybucie structured_title, a opis w atrybucie structured_description. Każdy z nich ma dwa podatrybuty: digital_source_type z wartością trained_algorithmic_media, która oznacza tekst z generatywnej AI, i content z samym tekstem. Limity są takie jak dla zwykłych pól: do 150 znaków w tytule i do 5000 znaków w opisie.

Pułapka: jeśli w danych produktu zostanie też stary atrybut description, Google użyje tylko jego i pominie nowy opis z AI. To samo dotyczy pary title i structured_title. W pliku tekstowym wartość zapisujesz jako trained_algorithmic_media:"treść opisu". Gdy w treści jest dwukropek, całą treść bierzesz w cudzysłów, a cudzysłów w treści podwajasz; źle zapisana wartość kończy się odrzuceniem produktu z błędem o zbyt wielu podatrybutach.

Jeśli produkty trafiają do Merchant Center automatycznie z aplikacji sklepu, sprawdź, czy umie ona wysłać structured_description. Gdy nie umie, pomaga dodatkowe źródło danych: arkusz z kolumną id i nowym atrybutem, który Merchant Center łączy z produktami po identyfikatorze. Według pomocy Google zakładka dodatkowych źródeł pojawia się po włączeniu dodatku Advanced data source management, a takie źródło nie dodaje ani nie usuwa produktów. Sprawdź przy tym, czy główne źródło nadal nie wysyła starego atrybutu description, bo wtedy Google zignoruje opis z arkusza, jak w pułapce opisanej wyżej.

Sam tekst opisu w Merchant Center ma własne zasady: opisuje tylko produkt, bez historii firmy, linków, porównań z innymi produktami, ceny, terminu dostawy i nazwy sklepu, nie używa wielkich liter dla wyróżnienia i zgadza się z tytułem i stroną produktu. Obraz wygenerowany przez AI musi mieć w metadanych znacznik IPTC DigitalSourceType z wartością TrainedAlgorithmicMedia, a Google prosi, żeby tych metadanych nie usuwać, więc sprawdź, czy wtyczka do kompresji zdjęć ich nie kasuje. Warianty, których nie sfotografowałeś, pokażesz też bez AI, na wizualizacjach 3D z wymiarów.

Na Allegro według dokumentacji API oferta powiązana z produktem z katalogu dostaje opis tego produktu, jeśli nie przekażesz własnego. Własny opis ma więc sens tam, gdzie wnosi coś ponad katalog. Informacje o bezpieczeństwie produktu idą do osobnego pola (tekst bez znaczników HTML, do 5000 znaków), a nie do opisu, więc nie każ modelowi dopisywać ostrzeżeń do tekstu sprzedażowego.

Tytuł i opis w danych produktu Merchant Center według specyfikacji Google.
AtrybutKiedy go użyćWartość digital_source_typeLimit
descriptionOpis napisany bez generatywnej AIAtrybut nie ma podatrybutów1–⁠5000 znaków
structured_descriptionOpis napisany przez AI (dozwolony też dla opisu bez AI)trained_algorithmic_media; dla tekstu bez AI default1–⁠5000 znaków w content
titleTytuł napisany bez generatywnej AIAtrybut nie ma podatrybutów1–⁠150 znaków
structured_titleTytuł napisany przez AI (dozwolony też dla tytułu bez AI)trained_algorithmic_media; dla tekstu bez AI default1–⁠150 znaków w content
image_link i pozostałe pola zdjęćObraz wygenerowany przez AIZnacznik IPTC TrainedAlgorithmicMedia w pliku obrazuMetadanych nie wolno usuwać

Za zmyśloną cechę odpowiada sklep, nie generator

Opis produktu to informacja handlowa. Jeśli wprowadza konsumenta w błąd, nie ma znaczenia, że napisała go AI.

Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (tekst jednolity Dz.U. 2023 poz. 845) wymienia jako przykłady działania wprowadzającego w błąd rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji oraz prawdziwych informacji podanych tak, że mogą wprowadzać w błąd (art. 5 ust. 2). Liczy się to, czy taka informacja może skłonić przeciętnego konsumenta do decyzji o zakupie, której inaczej by nie podjął (art. 5 ust. 1). Może ona dotyczyć cech produktu: pochodzenia, ilości, jakości, sposobu wykonania, składników, przydatności, spodziewanych wyników użycia, testów, zezwoleń i nagród (art. 5 ust. 3 pkt 2). To niemal ta sama lista, z której generator najchętniej dopisuje.

Niektóre praktyki są nieuczciwe w każdych okolicznościach (art. 7): posługiwanie się certyfikatem albo znakiem jakości bez uprawnienia (pkt 2), nieprawdziwe twierdzenie, że produkt leczy choroby (pkt 17), i zamieszczanie nieprawdziwych opinii konsumentów (pkt 26). Dotyczy to także „opinii” napisanych przez AI.

Konsument może żądać między innymi zaniechania praktyki, usunięcia jej skutków, obniżenia ceny i naprawienia szkody, w tym unieważnienia umowy (art. 12). Ciężar dowodu, że praktyka nie wprowadzała w błąd, spoczywa na przedsiębiorcy (art. 13), więc arkusz z danymi i źródłem każdej cechy to także Twoja dokumentacja. Gdy praktyka narusza zbiorowe interesy konsumentów, Prezes UOKiK może nałożyć karę do 10% obrotu z poprzedniego roku (art. 24 ust. 2 pkt 3 i art. 106 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 1714).

Dwie sprawy często się z tym mylą. AI Act zwykle nie każe oznaczać opisów produktów w sklepie: obowiązek ujawnienia tekstu z AI z art. 50 ust. 4 dotyczy tekstów publikowanych po to, żeby informować społeczeństwo o sprawach interesu publicznego, i nie obejmuje tekstów sprawdzonych przez człowieka, za które ktoś odpowiada redakcyjnie. Wytyczne Komisji Europejskiej z 20 lipca 2026 r. podają opisy produktów jako przykład tekstu, którego ten obowiązek nie dotyczy, o ile opis nie zawiera twierdzeń na przykład o zdrowiu, bezpieczeństwie konsumentów albo zrównoważonym rozwoju. Szczegóły są w przewodniku oznaczanie treści AI. Druga sprawa to prawa autorskie: opis w całości z AI najpewniej nie jest utworem, bo ustawa chroni przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze (art. 1 ust. 1), więc chronione jest tylko to, co dopiszesz sam; więcej w przewodniku prawa autorskie do treści AI.

To nie jest porada prawna. Przy kosmetykach, suplementach, żywności i wyrobach medycznych obowiązują dodatkowo osobne przepisy o tym, co wolno obiecać, więc tam opis zawsze czyta osoba, która je zna.

Ile to kosztuje: copywriter, generator i czas na sprawdzanie

Sam szkic z AI kosztuje kilka złotych albo jest w cenie planu. Najwięcej kosztuje Twoja praca: zebranie danych i sprawdzenie tekstu. Niżej liczę to na przykładzie 300 produktów.

Punkt odniesienia z rynku: Pixel Studio w cenniku zaktualizowanym 10 września 2026 r. wycenia napisanie opisu produktu na 50–⁠200 zł netto za sztukę. Przy 300 produktach to 15 000–⁠60 000 zł. Moduł Opisy AI kosztuje według Shoper Learn 3,50 zł netto za opis do 1000 znaków i 5 zł netto za opis do 2500 znaków, czyli przy 300 produktach 1050–⁠1500 zł netto, a Shopify Magic jest w cenie planu Shopify.

Żadna z tych kwot nie obejmuje Twojej pracy: zebrania danych i sprawdzenia tekstu. Przykład do przeliczenia: jeśli uzupełnienie danych zajmie 5 minut na produkt, a sprawdzenie opisu 4 minuty, 300 produktów to 45 godzin pracy, czyli więcej niż tydzień pełnego etatu. Copywriter też potrzebuje tych danych; różnica jest w tym, kto pisze szkic.

Dlatego nie zaczynam od całego katalogu. Najpierw idą produkty, które mają wyświetlenia w Search Console albo sprzedają się najlepiej, i te, które klienci najczęściej zwracają jako niezgodne z opisem. Produkty bez ruchu mogą poczekać albo zostać przy krótkim opisie z samych danych.

Policz na swoich liczbach

Jak często liczysz powtórzenia?
7,2 godz. miesięcznie87 godz. rocznie, czyli około 11 dni pracy po 8 godzin

Minuty × powtórzenia × osoby, przeliczone na miesiąc i rok: 52 tygodnie, a „dziennie” to 5 dni roboczych w tygodniu. Tyle czasu wraca do ludzi na klientów, sprzedaż, naukę albo spokojniejszy dzień, jeśli tę czynność przejmie automat, a człowiek zostanie tam, gdzie trzeba ocenić lub zatwierdzić.

Trzy sposoby na 300 opisów produktów. Kwoty według stron Pixel Studio i Shoper; czas liczony na przykładzie z akapitu wyżej.
SposóbKoszt zewnętrznyTwoja pracaRyzyko
Copywriter (cennik Pixel Studio)15 000–⁠60 000 zł nettoDane produktu i akceptacja tekstówCopywriter bez danych też zgaduje
Opisy AI w Shoperze albo Apilo1050–⁠1500 zł netto według cen podstawowychDane, sprawdzenie każdego opisu, kopiowanie do kanałówZmyślone cechy, gdy dane są ubogie
Własny przepływ z kontrolą faktówWdrożenie plus opłaty za model według zużyciaDane i sprawdzenie zdań oznaczonych przez automatWdrożenie nie zwróci się przy kilkudziesięciu produktach

Jak zmierzyć, czy nowe opisy coś dały

Wymiana opisów to eksperyment. Bez grupy porównawczej nie odróżnisz efektu opisów od sezonu, promocji i zmian w Google.

W Search Console filtrujesz raport skuteczności po stronie i porównujesz dwa zakresy dat. Dane pogrupowane według stron są liczone osobno dla każdego adresu, więc wynik dla całej grupy produktów zsumujesz w arkuszu. W Merchant Center sprawdź też, czy po zmianie nie pojawiły się ostrzeżenia o atrybutach opisu i tytułu.

Sama wymiana opisów nie musi dać więcej ruchu. Opis to jeden z wielu elementów karty produktu, a karcie, której Google w ogóle nie wyświetla, sam opis ruchu nie zrobi.

  1. Zapisz stan wyjściowyDla wybranych kart pobierz z raportu skuteczności w Search Console wyświetlenia, kliknięcia, CTR i średnią pozycję z ostatnich 4–⁠8 tygodni, a ze sklepu konwersję karty i zwroty z powodu niezgodności z opisem.
  2. Podziel produkty na dwie grupyNowe opisy dostaje połowa produktów o podobnym ruchu i z tych samych kategorii. Druga połowa zostaje bez zmian jako grupa porównawcza.
  3. Nie ruszaj niczego innegoW tym czasie nie zmieniaj w obu grupach cen, zdjęć ani tytułów, bo wtedy nie będzie wiadomo, co zadziałało.
  4. Odczekaj kilka tygodniPrzewodnik Google mówi, że część zmian działa po kilku godzinach, inne po kilku miesiącach, i radzi odczekać kilka tygodni przed oceną.
  5. Porównaj zmianę w obu grupachLiczy się różnica między grupami, nie sam wzrost. Jeśli obie urosły tak samo, to był sezon, a nie opisy.
  6. Zdecyduj, co dalejGdy grupa z nowymi opisami wypada lepiej, rozszerzasz proces. Gdy nie, sprawdzasz, czy opisy wnoszą coś ponad tekst producenta.

Kiedy generator opisów nie ma sensu i czego nie robić

AI do opisów oszczędza czas tylko wtedy, gdy masz dane i kogoś, kto sprawdza teksty. Bez tego tylko szybciej produkujesz błędy.

Jak mogę pomóc

Buduję przepływy, w których AI pisze szkice opisów z Twoich danych, automat odsiewa niezgodne liczby i słowa ryzyka, a Ty albo Twój pracownik zatwierdzacie każdy tekst przed publikacją.

Zakres zwykle obejmuje arkusz danych produktu z kolumnami i zasadami, polecenie dopasowane do Twojej branży, test na 20 produktach, kontrolę liczb i słów ryzyka, zapis zatwierdzonych opisów w sklepie oraz plik albo dodatkowe źródło danych do Merchant Center z atrybutem structured_description. Pracuję zdalnie, w n8n albo we własnym kodzie, w ramach automatyzacji AI dla firm. Inne procesy w sklepie, od zamówień po faktury, opisuję w przewodniku automatyzacja sklepu internetowego.

Wdrożenie automatyzacji procesu kosztuje u mnie 3000–⁠18 000 zł netto, a utrzymanie 400–⁠2000 zł netto miesięcznie; koszt modeli AI i licencji narzędzi płacisz osobno, bezpośrednio dostawcom. Jeśli najpierw chcesz wiedzieć, które karty i kategorie mają szansę w Google, audyt SEO kosztuje 1500–⁠3500 zł netto w ramach usługi pozycjonowanie stron. Szczegóły w cenniku.

Czego nie robię: nie piszę opisów hurtem bez Twoich danych i nie generuję opinii klientów. Na rozmowę wystarczy eksport kilkudziesięciu produktów i dwa, trzy opisy, które uważasz za najlepsze.

Kwoty netto z mojego cennika.

Pytania i odpowiedzi

Czy Google karze za opisy produktów napisane przez AI?

Nie za samo użycie AI. Wytyczne Google Search mówią, że problemem jest generowanie wielu stron bez wartości dla użytkowników, co może naruszać zasadę scaled content abuse, i uznają ręczne sprawdzenie faktów przed publikacją za konieczne. Opis napisany z prawdziwych danych i sprawdzony przez człowieka jest zgodny z tymi zasadami.

Jaki darmowy generator opisów produktów wybrać?

Do testu wystarczy darmowy plan ChatGPT, Claude albo Gemini, a w sklepie na Shopify Shopify Magic, który jest w cenie planu. Ważniejsze od narzędzia są dane: wklej wymiary, materiał, zastosowanie i to, czego nie wolno obiecać, i każ oznaczać braki zamiast je zgadywać. Generator z jednym polem na nazwę produktu da Ci opis przeciętnego produktu z kategorii.

Jak napisać opis produktu w ChatGPT?

Wklej dane produktu jako listę pól, napisz po polsku, dla kogo jest opis, i dodaj zdanie: pisz tylko z tych danych, a brakujące informacje oznacz jako [BRAK DANYCH]. Poproś o 2–⁠3 zdania z najważniejszymi informacjami, listę cech i na końcu listę zdań z liczbami razem z polem, z którego pochodzą. Każdą liczbę i obietnicę sprawdź z kartą producenta, zanim wkleisz opis do sklepu.

Czy muszę oznaczać w sklepie opisy napisane przez AI?

Na stronie sklepu przepisy zwykle tego nie wymagają: obowiązek z art. 50 ust. 4 AI Act dotyczy tekstów o sprawach interesu publicznego, a wytyczne Komisji Europejskiej wyłączają opisy produktów, o ile nie zawierają twierdzeń na przykład o zdrowiu, bezpieczeństwie konsumentów albo ekologii. Oznaczenia wymagają za to zasady Google Merchant Center: opis z AI podajesz w atrybucie structured_description z wartością trained_algorithmic_media, a obraz z AI musi mieć znacznik IPTC TrainedAlgorithmicMedia.

Czy mogę skopiować opis od producenta?

Możesz, jeśli pozwala na to umowa z dostawcą, ale to słaby wybór. Przewodnik Google mówi, że powielanie treści w obrębie Twojej witryny nie grozi ręczną karą, a kopiowanie cudzych treści to „inna sprawa”; zasady spamu podają publikowanie tekstów z innych stron bez niczego własnego jako przykład scrapingu. Taki opis nie wyróżni też karty spośród innych sklepów, a przeróbka przez AI na synonimy niczego nie doda, więc weź od producenta dane i dopisz to, co wiesz tylko Ty: odpowiedzi na pytania klientów, powody zwrotów, własne zdjęcia.

Jak długi powinien być opis produktu?

Tak długi, jak wymaga produkt, ale z najważniejszymi informacjami na początku. Specyfikacja Merchant Center radzi umieścić kluczowe szczegóły w pierwszych 160–⁠500 znakach, a cały opis może mieć do 5000 znaków. Prosty produkt obroni się krótkim opisem z listą cech; dłuższy tekst ma sens przy produktach, o które klienci dużo pytają.

Ile kosztuje generowanie opisów produktów przez AI?

Sam tekst kosztuje niewiele: Opisy AI w Shoperze według Shoper Learn 3,50 zł netto za opis do 1000 znaków, Shopify Magic jest w cenie planu. Najwięcej kosztuje czas na dane i sprawdzanie, więc pomnóż minuty na produkt przez liczbę produktów i porównaj z copywriterem (Pixel Studio: 50–⁠200 zł netto za opis).

Źródła

Liczby i terminy w tym przewodniku sprawdziłem w oficjalnych źródłach. Ceny i przepisy się zmieniają, więc przy decyzji warto zajrzeć do nich ponownie.

Masz pytanie do swojego projektu?

Opisz, co chcesz osiągnąć. Odpowiem konkretnie, także wtedy, gdy najlepszą odpowiedzią jest „nie rób tego”.

Jonasz Jankowski · Bezpośrednia współpraca · Mikołów (Śląsk), zdalnie w całej Polsce

CO DALEJ PO WYSŁANIU
  1. Odpowiadam osobiście w ciągu jednego dnia roboczego.
  2. Krótka rozmowa o celu, funkcjach, materiałach i integracjach.
  3. Dostajesz zakres z etapami i konkretną kwotę, zanim cokolwiek zaczniemy.

Pola oznaczone jako opcjonalne możesz pominąć. Odpowiadam na każdą wiadomość.

Minimum 20 znaków. Wystarczy zalążek pomysłu.0/5000

Na podany e-mail otrzymasz potwierdzenie z numerem zapytania. Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego. Dalszą rozmowę możemy prowadzić w tym samym wątku.