JFlow Labs / WIEDZA

Lead magnet: co to jest, 15 przykładów dla firm usługowych i jak go zrobić zgodnie z RODO

Lead magnet to darmowy materiał albo narzędzie, które dajesz w zamian za adres e-mail: lista kontrolna, kalkulator kosztu, wzór dokumentu, krótki kurs mailowy albo wycena orientacyjna. Ma sens dla firmy usługowej, której klienci decydują tygodniami i porównują wykonawców, bo rozwiązuje jeden mały problem przed zakupem i pokazuje, jak pracujesz. Materiał wysyłaj automatycznie każdemu, kto poda adres, a zgodę na newsletter zbieraj osobnym, niezaznaczonym polem: wytyczne EROD przyjmują silne domniemanie, że zgody na przetwarzanie niepotrzebne do usługi nie można żądać w zamian za tę usługę, a do wysłania materiału newsletter nie jest potrzebny.

Co to jest lead magnet i kiedy działa w usługach

Lead magnet (z angielskiego: lead to potencjalny klient, magnet to magnes) to darmowa rzecz, którą ktoś dostaje w zamian za adres e-mail. Ma rozwiązać jeden mały problem, który klient ma, zanim kupi Twoją usługę.

W firmie usługowej sens ma materiał, który odpowiada na pytanie zadawane Ci przez telefon co tydzień: ile to kosztuje, od czego zacząć, co przygotować, jak porównać oferty. Lista kontrolna „co sprawdzić przed remontem łazienki” przyciąga ludzi, którzy planują remont. E-book „100 pomysłów na posty” od firmy remontowej przyciągnie kogoś, kto szuka pomysłów na posty, i ten ktoś remontu nie zamówi.

Dobry materiał tego typu spełnia cztery warunki. Dotyczy jednego problemu, a nie całej branży. Da się go przeczytać albo użyć w kilka minut, więc ktoś zrobi to jeszcze przed rozmową z wykonawcą. Pokazuje, jak pracujesz, ale nie oddaje całej usługi za darmo. Kończy się jednym następnym krokiem, na przykład „wyślij zdjęcia, a podam orientacyjną cenę”.

Lead magnety dzielę na cztery rodzaje. Materiały do pobrania: lista kontrolna, krótki poradnik, wzór dokumentu. Narzędzia: kalkulator kosztu albo test, który od razu daje wynik. Treści w odcinkach: kurs mailowy albo nagranie. Usługa na próbę: wycena orientacyjna, krótki audyt, lekcja próbna. Pierwsze trzy wysyła automat, a czwarta kosztuje Cię czas przy każdym zapisie, więc pasuje do klientów, którzy już wybierają wykonawcę.

To tylko jeden element lejka sprzedażowego, czyli drogi od pierwszego kontaktu do zakupu. Po zapisie przychodzi kilka maili, potem rozmowa albo oferta. Całą drogę opisuję w przewodniku jak zbudować lejek sprzedażowy, a tutaj skupiam się na samym materiale: co dać, jak zebrać zgodę i jak sprawdzić, czy materiał sprzedaje.

15 przykładów dla firm usługowych według etapu decyzji

Przykłady ułożyłem według tego, na jakim etapie jest klient: dopiero poznaje problem, porównuje rozwiązania albo wybiera wykonawcę. Branże i tytuły są przykładowe, nie opisują wyników konkretnych firm.

Piętnaście przykładów w skrócie: etap klienta, praca przy przygotowaniu i praca przy każdym zapisie.
Lead magnetEtap klientaPrzygotowaniePraca przy każdym zapisie
Lista kontrolnapoznaje problemkilka godzinbrak, wysyła automat
Ściąga do kosztorysupoznaje problemkilka godzinbrak, wysyła automat
Kalendarz pracpoznaje problemdzieńbrak, wysyła automat
Krótki poradnikpoznaje problemdzień lub dwabrak, wysyła automat
Test przed rozmowąpoznaje problemdzieńbrak, wynik liczy formularz
Kalkulator kosztuporównujedzień lub dwa w arkuszubrak, liczy arkusz
Pytania do wykonawcyporównujekilka godzinbrak, wysyła automat
Wzór zakresu pracporównujekilka godzinbrak, wysyła automat
Mini kurs mailowyporównujekilka dni pisaniabrak, wysyła automat
Nagranie lub webinarporównujedzieńbrak przy nagraniu, godzina przy webinarze na żywo
Opis zlecenia z liczbamiporównujedzień plus zgoda klientabrak, wysyła automat
Wycena ze zdjęćwybieraformularz i szablon odpowiedzikilkanaście minut na każde zgłoszenie
Audyt na wideowybieraszablon i lista punktówkilkanaście minut na każde zgłoszenie
Lekcja lub sesja próbnawybieraplan zajęćczas trwania zajęć
Wzór briefuwybierakilka godzinbrak, wysyła automat

Kiedy to nie ma sensu i jak nie zebrać listy, która nigdy nie kupi

Darmowy materiał za adres pomaga, gdy klient decyduje tygodniami i porównuje wykonawców. W kilku sytuacjach lepiej zająć się czymś innym albo zrobić to inaczej.

Czy można dać e-book w zamian za zgodę na newsletter? RODO i wytyczne EROD

Odpowiedź opieram na tekście RODO i na polskiej wersji wytycznych Europejskiej Rady Ochrony Danych (EROD) 05/2020, bez dopowiadania, czego tam nie ma. Tam, gdzie piszę, jak sam czytam przepis, zaznaczam to wprost.

Art. 7 ust. 4 RODO mówi, że oceniając, czy zgodę wyrażono dobrowolnie, w jak największym stopniu uwzględnia się, czy od zgody nie uzależniono wykonania umowy, w tym świadczenia usługi, gdy przetwarzanie danych nie jest do niej niezbędne. Motyw 43 dodaje, że takiej zgody nie uważa się za dobrowolną. Do wysłania listy kontrolnej potrzebujesz adresu e-mail i niczego więcej, a newsletter to osobny cel.

Wytyczne EROD nie omawiają e-booka w zamian za zapis na newsletter, ale opisują dokładnie tę konstrukcję. Przetwarzanie, na które prosisz o zgodę, nie powinno stawać się, wprost ani pośrednio, zapłatą za usługę (pkt 26). Istnieje silne domniemanie, że zgody na przetwarzanie, które nie jest konieczne, nie można traktować jako obowiązkowego świadczenia w zamian za usługę (pkt 27). Przepis nie jest bezwzględny, ale wyjątki są możliwe tylko w wyjątkowych przypadkach (pkt 35), a ciężar dowodu spoczywa na Tobie jako administratorze danych (pkt 36). Usługa przestaje być warunkowa, gdy ten sam administrator daje naprawdę równoważną wersję bez zgody (pkt 37). W części o niekorzystnych konsekwencjach EROD dodaje, że RODO nie wyklucza wszystkich zachęt, ale to administrator musi udowodnić, że zgoda była dobrowolna (pkt 48).

Polski przepis o mailach marketingowych odsyła do tych samych zasad: art. 400 Prawa komunikacji elektronicznej mówi, że do uzyskania zgody na informację handlową stosuje się przepisy o ochronie danych osobowych. Spotkasz regulaminy, w których materiał dostajesz „w zamian za zgodę na newsletter”. Wytyczne nie przewidują wyjątku dla darmowych materiałów, a dowód dobrowolności spada na firmę, więc to świadome ryzyko do omówienia z prawnikiem, a nie wzór do kopiowania.

Dlatego robię inaczej: materiał dostaje każdy, kto poda adres, a zgoda na newsletter to osobne, niezaznaczone pole. Na samo wysłanie materiału nie zbieraj osobnej zgody. Gdy przetwarzanie jest niezbędne do wykonania tego, o co ktoś prosi, zgoda według EROD nie jest właściwą podstawą, a może nią być umowa (art. 6 ust. 1 lit. b RODO; pkt 31 wytycznych). UODO przypomina, że prośba o zgodę tam, gdzie działa inna podstawa, wprowadza w błąd osobę, która ją wyraża. Lista rośnie wolniej, ale są na niej ludzie, którzy chcą dostawać Twoje maile.

Art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej i formularz zapisu krok po kroku

Prawo komunikacji elektronicznej obowiązuje od 10 listopada 2024 r. i to ono, obok RODO, decyduje, do kogo możesz wysłać mail z ofertą.

Art. 398 ust. 1 zakazuje używania urządzeń telekomunikacyjnych, czyli w praktyce maila, SMS-a, telefonu i komunikatorów, do przesyłania informacji handlowej, w tym marketingu bezpośredniego, do osoby, która wcześniej nie wyraziła na to zgody. Ust. 2 pozwala wyrazić zgodę przez podanie adresu e-mail po to, żeby dostawać na niego informację handlową. Czytam to tak: zakres zgody wyznacza cel, który ktoś znał, podając adres. Jeśli na stronie stoi „wyślę Ci listę kontrolną”, adres podano po listę, a nie po cotygodniowe oferty.

Za wysyłkę bez zgody Prezes UKE nakłada karę do 3% przychodu z poprzedniego roku albo do 1 000 000 zł, zależnie od tego, która kwota jest wyższa (art. 446 ust. 5), a ustawa uznaje taką wysyłkę za czyn nieuczciwej konkurencji (art. 398 ust. 4).

Mail z materiałem pisz jak dostawę, nie jak ofertę. Sama stopka z adresem e-mail i telefonem nie jest informacją handlową, bo ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną wyłącza z tej definicji informację umożliwiającą porozumiewanie się z określoną osobą (art. 2 pkt 2). Rabat, promocję czy zaproszenie na płatną konsultację wysyłaj tylko osobom, które zaznaczyły zgodę.

Podwójne potwierdzenie zapisu (double opt-in) działa tak: po wysłaniu formularza ktoś dostaje mail z linkiem i dopiero kliknięcie zapisuje go na listę. RODO go nie wymaga, co MailerLite pisze wprost także w swojej pomocy. Wymaga za to, żebyś umiał wykazać zgodę (art. 7 ust. 1), a EROD podpowiada rejestr: jak i kiedy zgodę uzyskano i jakie informacje osoba wtedy widziała (pkt 108). Kliknięcie w link wysłany na konkretny adres to dobry dowód, a według pomocy MailerLite podwójne potwierdzenie mocno ogranicza też zapisy botów i adresów spamowych. Cena: część osób nie potwierdzi, więc lista będzie mniejsza.

Szerzej o polach formularza i zapisie zgód w CRM piszę w przewodniku formularz kontaktowy a CRM, a o innych obowiązkach małej firmy w tekście AI Act i RODO w małej firmie. Treść formularza i polityki prywatności przejrzyj z prawnikiem. Formularz zapisu buduję tak:

  1. Jedno pole wymaganeAdres e-mail. Imię tylko wtedy, gdy naprawdę użyjesz go w mailach. Telefon zbieraj dopiero przy umawianiu rozmowy.
  2. Przycisk, który mówi, co się stanieNa przykład „Wyślij mi listę kontrolną”, a nie „Zapisz się”.
  3. Informacja pod przyciskiemKto przetwarza adres, w jakim celu i na jakiej podstawie, a pozostałe informacje z art. 13 RODO w polityce prywatności, do której dajesz link.
  4. Osobne, niezaznaczone pole na newsletterNa przykład: „Chcę też dostawać mailem porady i informacje o usługach firmy X, mniej więcej co dwa tygodnie. Mogę się wypisać w każdej chwili.” Motyw 32 RODO mówi, że domyślnie zaznaczone okienka nie oznaczają zgody.
  5. Zapis zgodyTreść pola, data i godzina, adres strony i wersja formularza. Przydadzą się, gdy ktoś zapyta, skąd masz jego adres.
  6. Wypisanie jednym kliknięciemW każdym mailu z newslettera link do wypisania, bo art. 7 ust. 3 RODO wymaga, żeby wycofanie zgody było równie łatwe jak jej wyrażenie.

Cenniki i przepisy się zmieniają. Linki do źródeł są na dole strony.

Jak zrobić własny materiał w siedmiu krokach

Pierwszą wersję zrobisz bez grafika i bez drogich narzędzi. Ważniejsze od wyglądu jest to, czy temat trafia w pytanie, które klienci naprawdę zadają.

  1. Spisz pytania z ostatnich rozmówPrzejrzyj maile i notatki z 10–⁠20 ostatnich zapytań. Pytanie, które wraca najczęściej przed zakupem, to temat materiału.
  2. Dobierz format do etapuNa początek lista kontrolna albo krótki poradnik, na środek kalkulator, wzór albo kurs mailowy, na koniec wycena orientacyjna czy sesja próbna.
  3. Zrób wersję na 1–⁠3 stronyNajpierw treść w edytorze tekstu, potem prosty układ w Canvie albo Google Docs i eksport do PDF. Kalkulator zacznij od arkusza Google.
  4. Dopisz jeden następny krokNa ostatniej stronie: co klient może zrobić teraz, na przykład wysłać zdjęcia do wyceny albo umówić 15-minutową rozmowę.
  5. Daj do przeczytania komuś spoza firmyJeśli po lekturze umie powiedzieć, co z tym zrobi, materiał jest gotowy. Jeśli pyta, co znaczą Twoje skróty, popraw.
  6. Postaw stronę zapisu i formularzNagłówek z tym, co ktoś dostanie, trzy konkrety ze środka, podgląd pierwszej strony i formularz z poprzedniej sekcji. Układ strony opisuję w przewodniku jak zrobić landing page.
  7. Ustaw wysyłkę i pomiarMail z linkiem wychodzi automatycznie, a zapis i późniejszy zakup liczą się w analityce. Jak to ustawić, opisuję w dwóch kolejnych sekcjach.

Dostarczenie automatem: materiał w skrzynce minutę po zapisie

Ktoś, kto zostawił adres o 22:00, chce materiał od razu, a nie rano, gdy przejrzysz pocztę. Wysyłkę ustawiasz raz i potem tylko sprawdzasz, czy działa.

W narzędziu do maili, na przykład w MailerLite, masz dwie drogi opisane w jego pomocy. Pierwsza: link do materiału na stronie, która pokazuje się po potwierdzeniu zapisu. Druga: automatyzacja uruchamiana, gdy ktoś dołącza do grupy przypisanej do formularza, z mailem zawierającym link. Podwójne potwierdzenie jest tam domyślnie włączone w każdym nowym formularzu, a treść maila potwierdzającego zmienisz tylko w płatnym planie.

Gdy formularz stoi na Twojej stronie, a dane mają trafić też do CRM-u, łączę to w n8n, czyli narzędziu do budowania takich przepływów. Formularz wysyła dane, przepływ zapisuje zgodę w arkuszu albo CRM-ie, dodaje adres do właściwej grupy w narzędziu do maili i wysyła mail z linkiem. Przykłady takich przepływów są w przewodniku n8n: przykłady automatyzacji.

Dwie zasady z praktyki. Wysyłaj link, nie załącznik: plik na swojej domenie poprawisz bez ponownej wysyłki, a kliknięcie w link jest wiarygodniejszą miarą niż otwarcie maila (wyjaśniam to w następnej sekcji). I trzymaj osobno osoby ze zgodą na newsletter i te, które chciały tylko materiału, na przykład w dwóch grupach, a kampanie wysyłaj wyłącznie do pierwszej. Adresów z drugiej nie trzymaj bez końca: RODO każe przechowywać dane nie dłużej, niż potrzebujesz ich do celu (art. 5 ust. 1 lit. e), więc okres wpisz do polityki prywatności.

W mailu z materiałem zadaj jedno pytanie, na przykład „Na jakim etapie jest Twój remont? Odpisz jednym zdaniem”. Odpowiedź to wyraźny sygnał, że ktoś jest blisko decyzji, i czyta ją już człowiek. Co wysłać w kolejnych dniach osobom ze zgodą, opisuję w przewodniku sekwencja mailowa.

Zapis po materiał: automat wysyła materiał i rozdziela adresy, a człowiek odpowiada tym, którzy piszą.
  1. 01 · StartFormularz na stronie zapisuE-mail i osobne, niezaznaczone pole zgody na newsletter.strona, n8n
  2. 02 · AutomatZapis zgodyTreść pola, data, godzina, adres strony i wersja formularza trafiają do arkusza albo CRM-u.arkusz Google, CRM
  3. 03 · AutomatMail z linkiem do materiałuWychodzi w minutę, a przy podwójnym potwierdzeniu po kliknięciu w link.MailerLite
  4. 04 · AutomatPodział na grupyZe zgodą do grupy „newsletter”, bez zgody do grupy „tylko materiał”, do której nie idą kampanie.MailerLite
  5. 05 · CzłowiekOdpowiedzi czyta właścicielKto odpisał na mail z materiałem albo poprosił o wycenę, dostaje odpowiedź od człowieka tego samego dnia.
  6. 06 · EfektMateriał na czas, lista czystaKlient ma materiał od razu, a na liście są tylko osoby, które zgodziły się na dalsze maile.

Odzyskany czasZamiast ręcznie wysyłać PDF-y i pilnować, kto się na co zgodził, właściciel rozmawia z osobami, które po lekturze same zapytały o usługę.

Jak mierzyć: odsetek zapisów i odsetek zapisanych, którzy kupują

Liczba zapisów sama nic nie mówi. Materiał, który zbiera dużo adresów i żadnego klienta, przegrywa z takim, który zbiera mniej, ale sprzedaje.

Odsetek zapisów to zapisy podzielone przez liczbę osób, które odwiedziły stronę zapisu. W Google Analytics 4 wysłanie formularza zapisujesz zdarzeniem generate_lead, które dokumentacja Google wskazuje właśnie dla formularzy i zapisów do newslettera. Odsetek zapisanych, którzy kupują, to klienci z listy podzieleni przez zapisy z tego samego okresu. Zakup oznaczasz w CRM-ie albo zdarzeniem close_convert_lead, które Google opisuje jako moment, gdy potencjalny klient staje się klientem, na przykład podpisuje umowę.

W usługach decyzja trwa tygodniami, więc licz klientów z zapisów w oknie 60–⁠90 dni, a nie z tego samego tygodnia. Nie podaję „dobrego” odsetka zapisów, bo publikowane średnie liczą różne strony, cele i źródła ruchu. Porównuj swoje materiały między sobą, na własnym ruchu. Jak przeliczyć to na koszt jednego klienta, pokazuję w przewodniku koszt pozyskania leada i klienta.

Liczbie otwarć maili nie ufaj. Apple w opisie funkcji Ochrona prywatności w Poczcie podaje, że po włączeniu uniemożliwia ona nadawcom sprawdzenie, czy mail został otwarty, ale nie obejmuje linków. Licz więc kliknięcia w link do materiału, odpowiedzi i umówione rozmowy. Pilnuj też zgłoszeń spamu: Google każe nadawcom do Gmaila utrzymywać wskaźnik spamu w Postmaster Tools poniżej 0,3%, a w dobrych praktykach zaleca poniżej 0,1%. Oferty wysyłane osobom, które prosiły tylko o PDF, łatwo kończą się kliknięciem „to spam”.

W tabeli niżej kalkulator zbiera o połowę mniej adresów niż lista kontrolna, ale daje trzy razy więcej klientów. Gdybyś patrzył tylko na zapisy, wybrałbyś gorszy materiał.

Przykład do liczenia na liczbach umownych (to nie wynik żadnej firmy): dwa lead magnety w tym samym kwartale.
MiaraLista kontrolnaKalkulator kosztu
Osoby na stronie zapisu1 0001 000
Zapisy9045
Odsetek zapisów9%4,5%
Kliknięcia w link do materiału7040
Umówione rozmowy w ciągu 90 dni46
Klienci w ciągu 90 dni13
Odsetek zapisanych, którzy kupili1,1%6,7%

Ile to kosztuje: samodzielnie czy u wykonawcy

Sam materiał jest tani. Drożeje dopiero to, co wokół niego: strona zapisu, maile, połączenie z CRM-em i reklama.

Robiąc sam, płacisz głównie czasem. Orientacyjnie: lista kontrolna z notatek to kilka godzin, kalkulator w arkuszu dzień albo dwa, kurs mailowy kilka dni pisania, zależnie od tego, ile materiału masz już spisane. Do tego narzędzie do maili, które przy małej liście bywa darmowe; aktualne limity i ceny zebrałem w przewodniku ile kosztuje newsletter.

Ceny wykonawców sprawdziłem na ich stronach. CenaUslug podaje dla stworzenia e-booka marketingowego średnio 3 000 zł, ale na podstawie tylko dwóch ofert agencji (2 800 i 3 200 zł, dane z 19 marca 2026 r., bez informacji, czy to netto, czy brutto), więc traktuj to jako wskazówkę, nie średnią rynku. Follow Deer z Gliwic wycenia pakiet Starter na około 4 000 zł netto: jeden e-book albo lista kontrolna, landing, formularz, tekst i grafika oraz jedna kampania promocyjna. Michelle Tusińska podaje lejek wstępny od 3 300 zł brutto, z landingiem, automatyzacją powitalną, do pięciu maili, reklamą na Facebooku i Instagramie oraz grafikami promującymi materiał; pisania samego materiału nie ma na liście.

Porównując oferty, pytaj, kto pisze treść materiału, czy w cenie jest strona zapisu i maile po zapisie, na czyim koncie powstaje lista i kto płaci za reklamę. Lista założona na koncie wykonawcy to ryzyko, że po zakończeniu współpracy zostaniesz bez niej.

Koszt lead magnetu samodzielnie i u wykonawców; ceny ze stron wykonawców.
KtoCo obejmujeCenaUwagi
Ty samTwój czas i narzędzie do mailiczas plus abonament narzędziaPrzy małej liście narzędzie bywa darmowe; najtańszy sposób, żeby sprawdzić temat.
CenaUslug, e-book marketingowyStworzenie e-bookaśrednio 3 000 zł (2 800–⁠3 200 zł)Tylko dwie oferty, bez informacji netto czy brutto.
Follow Deer, StarterJeden e-book lub lista kontrolna, landing, formularz, tekst i grafika, jedna kampaniaok. 4 000 zł nettoCena przybliżona; sekwencji maili nie ma na liście pakietu.
Follow Deer, GrowthDwa materiały, landingi, kampanie Meta i LinkedIn, 5–⁠7 maili, testy A/B, raportyok. 8 000 zł nettoCena podana jako przybliżona.
Michelle Tusińska, lejek wstępnyLanding, formularze, automatyzacja powitalna, do 5 maili, reklama FB i IG, grafikiod 3 300 zł bruttoCena „od”; samego materiału nie ma na liście. Wersja z 10 dodatkowymi mailami od 4 600 zł brutto.

Jak mogę pomóc

Prowadzę JFlow Labs sam, z Mikołowa, i pracuję zdalnie z firmami z całej Polski. Materiał powstaje z Twojej wiedzy, a ja dokładam stronę, formularz, wysyłkę i pomiar.

Lejek sprzedażowy (landing + lead magnet + sekwencja maili + automatyzacja + pomiar) kosztuje 5500–⁠12 000 zł netto. W tym zakresie materiał do pobrania redaguję i składam z Twoich notatek, przykładów i zdjęć, stawiam stronę zapisu z formularzem i osobnym polem zgody, ustawiam wysyłkę automatem, serię maili po zapisie w Twoim narzędziu, przekazanie zainteresowanych do CRM i pomiar każdego etapu w GA4. Jeśli materiał już masz, a brakuje strony, landing page sprzedażowy z tekstami i pomiarem kosztuje 3500–⁠6500 zł netto. Zakres opisuję na stronie landing page i lejki sprzedażowe, a wszystkie widełki są w cenniku.

Czego nie robię: nie prowadzę kampanii Google Ads ani Meta Ads i nie kupuję baz adresów. Abonament narzędzia do maili i budżet reklamowy płacisz osobno. Jeśli po rozmowie wyjdzie, że Twoi klienci dzwonią z potrzebą na dziś, powiem wprost, że darmowy materiał niewiele zmieni, i zaproponuję prostszy krok, na przykład szybszą odpowiedź na zapytania z formularza.

Kwoty netto z mojego cennika.

Pytania i odpowiedzi

Co to jest lead magnet w prostych słowach?

To darmowy materiał albo narzędzie, które dajesz w zamian za adres e-mail, na przykład lista kontrolna, kalkulator kosztu czy wzór dokumentu. Ma rozwiązać jeden problem, który klient ma przed zakupem, i pokazać, że znasz się na rzeczy. Nazwa pochodzi z angielskiego: lead to potencjalny klient, a magnet to magnes. W praktyce mówi się też po prostu „darmowy materiał” albo „freebie”.

Jakie lead magnety najlepiej działają w firmie usługowej?

Te, które odpowiadają na pytanie zadawane przed zakupem: lista kontrolna, kalkulator orientacyjnego kosztu, lista pytań do wykonawcy, wzór zakresu prac, krótki kurs mailowy albo wycena orientacyjna ze zdjęć. Materiał na 1–⁠3 strony ma większą szansę, że ktoś przeczyta go przed rozmową, niż długi e-book. Najlepszy wybierzesz po liczbie klientów, a nie zapisów.

Czy mogę wymagać zgody na newsletter za pobranie e-booka?

Art. 7 ust. 4 RODO każe sprawdzić, czy zgody nie postawiono jako warunku usługi, do której nie jest potrzebna, a wytyczne EROD 05/2020 przyjmują w takiej sytuacji silne domniemanie, że zgoda nie jest dobrowolna. Ciężar dowodu spoczywa na Tobie. Bezpieczniej dać materiał każdemu, kto poda adres, a zgodę na newsletter zbierać osobnym, niezaznaczonym polem. Jeśli chcesz zrobić inaczej, omów to z prawnikiem.

Czy double opt-in jest obowiązkowy?

Nie. Ani RODO, ani Prawo komunikacji elektronicznej nie nakazują podwójnego potwierdzenia zapisu, ale musisz umieć wykazać, że ktoś wyraził zgodę (art. 7 ust. 1 RODO). Kliknięcie w link wysłany na podany adres, zapisane z datą i godziną, to dobry dowód i sposób na odsianie literówek oraz botów.

Ile zapisów to dobry wynik?

Nie ma uczciwej jednej liczby, bo publikowane średnie liczą różne strony i źródła ruchu. Porównuj swoje materiały między sobą: odsetek zapisów na stronie i odsetek zapisanych, którzy w ciągu 60–⁠90 dni kupili. Materiał z mniejszą liczbą zapisów, ale większą liczbą klientów, jest lepszy.

Ile kosztuje zrobienie lead magnetu?

Zrobiony samodzielnie kosztuje głównie czas: kilka godzin na listę kontrolną, dzień lub dwa na kalkulator w arkuszu. U wykonawców, według ich stron, pakiet z materiałem, landingiem i kampanią to na przykład około 4 000 zł netto (Follow Deer, Starter), a lejek wstępny bez pisania samego materiału od 3 300 zł brutto (Michelle Tusińska). Budżet reklamowy i narzędzie do maili to koszty osobne.

Czy darmowa konsultacja to lead magnet?

Może nim być, ale to forma z końca lejka: zgłasza się ktoś, kto już wybiera wykonawcę, a każda rozmowa kosztuje Cię czas. Ustal więc z góry długość, liczbę miejsc w tygodniu i to, co klient dostanie po rozmowie. Na początek lejka lepiej sprawdza się materiał, który wysyła automat.

Jak dostarczyć lead magnet automatycznie?

Najprościej w narzędziu do maili: MailerLite pozwala dać link do materiału na stronie po potwierdzeniu zapisu albo wysłać go w automatyzacji uruchamianej po dołączeniu do grupy. Gdy dane mają trafić też do CRM-u, formularz można połączyć przez n8n. Wysyłaj link, nie załącznik, i oddziel osoby ze zgodą na newsletter od tych, które chciały tylko materiału.

Źródła

Liczby i terminy w tym przewodniku sprawdziłem w oficjalnych źródłach. Ceny i przepisy się zmieniają, więc przy decyzji warto zajrzeć do nich ponownie.

Masz pytanie do swojego projektu?

Opisz, co chcesz osiągnąć. Odpowiem konkretnie, także wtedy, gdy najlepszą odpowiedzią jest „nie rób tego”.

Jonasz Jankowski · Bezpośrednia współpraca · Mikołów (Śląsk), zdalnie w całej Polsce

CO DALEJ PO WYSŁANIU
  1. Odpowiadam osobiście w ciągu jednego dnia roboczego.
  2. Krótka rozmowa o celu, funkcjach, materiałach i integracjach.
  3. Dostajesz zakres z etapami i konkretną kwotę, zanim cokolwiek zaczniemy.

Pola oznaczone jako opcjonalne możesz pominąć. Odpowiadam na każdą wiadomość.

Minimum 20 znaków. Wystarczy zalążek pomysłu.0/5000

Na podany e-mail otrzymasz potwierdzenie z numerem zapytania. Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego. Dalszą rozmowę możemy prowadzić w tym samym wątku.