Jak zbudować lejek sprzedażowy krok po kroku: plan na 30 dni, narzędzia z cenami, zgody i test przed startem
Lejek sprzedażowy budujesz w siedmiu krokach, w tej kolejności: jedna oferta, lead magnet (darmowy materiał w zamian za adres e-mail), landing (osobna strona z formularzem zapisu), strona z podziękowaniem, kilka maili po zapisie, rozmowa albo zakup i zapis każdego kontaktu w CRM, czyli programie, w którym prowadzisz listę klientów i rozmów. Prostą wersję na jednym narzędziu do maili, które na start może być darmowe, da się przygotować w około 30 dni, jeśli masz już ofertę, którą sprzedajesz, i źródło ruchu; najwięcej pracy wymagają zgody, ustawienia domeny i test całej drogi od kliknięcia do wpisu w CRM. Ten plan jest dla właściciela małej firmy usługowej, szkoleniowej albo jednoosobowej działalności, którego klienci decydują dniami lub tygodniami, a nie dla usług na już, takich jak awarie.
- Art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej zakazuje wysyłania informacji handlowej mailem bez uprzedniej zgody odbiorcy, a zgodę można wyrazić, podając adres e-mail po to, żeby dostawać na niego informację handlową; za brak zgody Prezes UKE może nałożyć karę do 3% przychodu z poprzedniego roku albo do 1 000 000 zł, zależnie od tego, która kwota jest wyższa (art. 446 ust. 5).
- Według wytycznych Gmaila dla nadawców każdy, kto wysyła maile na konta Gmail, musi uwierzytelniać pocztę przez SPF lub DKIM i trzymać wskaźnik spamu w Postmaster Tools poniżej 0,3%, a kto wysyła ponad 5000 wiadomości dziennie, potrzebuje SPF, DKIM i DMARC oraz wypisania jednym kliknięciem.
- RODO wymaga, żeby administrator umiał wykazać, że osoba wyraziła zgodę (art. 7 ust. 1), i żeby wycofanie zgody było równie łatwe jak jej wyrażenie (art. 7 ust. 3); podwójnego potwierdzenia zapisu (double opt-in) żaden z tych przepisów nie nakazuje.
- Według pomocy Google Ads wydatek kampanii w jednym dniu może być do 2 razy wyższy niż średni budżet dzienny, ale w miesiącu nie przekroczy tego budżetu pomnożonego przez 30,4.
Siedem elementów i dla kogo jest ten plan
Ścieżka, którą tu opisuję, ma siedem elementów. Każdy ma jedno zadanie i jedną liczbę, po której poznasz, że działa.
Czym jest lejek sprzedażowy i jak znaleźć etap, na którym tracisz klientów, opisuję w przewodniku lejek sprzedażowy: co to jest i jakie ma etapy. Tutaj zajmuję się budową: co przygotować, w jakiej kolejności, na jakich narzędziach i za ile.
Plan pasuje do firmy, której klient zastanawia się dłużej niż dzień i porównuje wykonawców: biura rachunkowego, projektanta wnętrz, firmy szkoleniowej, instalatora pomp ciepła, gabinetu z pakietami albo jednoosobowej działalności z konsultacjami. Takiemu klientowi konkretny materiał pomaga porównać oferty, zanim zadzwoni. Jeśli ktoś dzwoni, bo ma awarię dziś, maile tylko go spowolnią.
Jeśli znasz podział na górę, środek i dół lejka (po angielsku TOFU, MOFU i BOFU), to ruch i landing są górą, materiał i maile środkiem, a rozmowa i oferta dołem. Każdą z tych części budujesz osobno i każdą mierzysz osobną liczbą z tabeli poniżej.
Na start potrzebujesz trzech rzeczy, których żadne narzędzie za Ciebie nie zrobi: jednej oferty, którą już sprzedajesz i umiesz opisać widełkami ceny, jednej grupy klientów, do której mówisz, i źródła ruchu. Ruch to profil w mediach społecznościowych, dawni klienci, którzy zgodzili się na kontakt, wyszukiwarka albo budżet na reklamę.
| Element | Zadanie | Wersja na start | Co mierzysz |
|---|---|---|---|
| Oferta | Mówi, co sprzedajesz, komu i za ile. | Jedna usługa albo pakiet z widełkami ceny. | Ile rozmów kończy się zakupem. |
| Lead magnet | Daje powód, żeby zostawić adres e-mail. | Lista kontrolna w PDF na 1–3 strony. | Ile osób z landingu się zapisuje. |
| Landing | Opisuje materiał i zbiera zapis. | Jedna strona z jednym formularzem. | Zapisy podzielone przez wejścia. |
| Strona z podziękowaniem | Potwierdza zapis i proponuje następny krok. | Instrukcja „sprawdź skrzynkę” i link do kalendarza. | Ile osób od razu umawia rozmowę. |
| Sekwencja maili | Prowadzi od materiału do rozmowy. | 4–5 maili w ciągu około 10 dni. | Kliknięcia i odpowiedzi. |
| Rozmowa lub zakup | Zamienia zainteresowanie w umowę. | Kalendarz z terminami na 15–20 minut albo koszyk. | Odbyte rozmowy i zakupy. |
| CRM | Pilnuje, żeby żaden zapis nie zginął. | Arkusz albo CRM, którego już używasz. | Kontakty z następnym krokiem i datą. |
Kiedy to nie ma sensu i czego nie robić
Maile, landing i automatyzacja to dodatkowa praca i kilka abonamentów. Oto sytuacje, w których ten wysiłek się nie zwróci, i błędy, których nie warto popełniać.
- Usługi na jużHydraulik, pomoc drogowa, ślusarz: klient chce, żebyś odebrał telefon, a nie poradnika w PDF. Tu postaw na widoczny numer, szybką odpowiedź i opinie.
- Oferta, której nikt jeszcze nie kupiłAutomat tylko szybciej pokaże, że oferta nie przekonuje. Najpierw sprzedaj ją kilku osobom w zwykłej rozmowie.
- Brak ruchuLejek nie ściąga ludzi, tylko prowadzi tych, którzy już przyszli. Przy 50 wejściach w miesiącu każdy pojedynczy zapis to 2 na 100 wejść, więc z takich liczb niczego pewnego nie wyczytasz, a abonamenty i tak zapłacisz.
- Brak czasu na rozmowyJeśli kalendarz masz pełny na kwartał do przodu, więcej zapisów oznacza więcej odmów. Wtedy lepiej podnieść ceny albo staranniej wybierać zlecenia.
- Nie kupuj bazy adresówArt. 398 ust. 1 Prawa komunikacji elektronicznej (Dz.U. 2024 poz. 1221) wymaga uprzedniej zgody odbiorcy na informację handlową, a kupiona lista nie zawiera zgody na kontakt od Twojej firmy. Do tego każde zgłoszenie spamu podbija wskaźnik, który według „Wskazówek dla nadawców e-maili” w pomocy Gmaila ma być niższy niż 0,3%.
- Nie wymyślaj terminów ani limitówLicznik, który po odświeżeniu strony startuje od nowa, albo „ostatnie trzy miejsca” na usługę bez limitu to kłamstwo, które klient łatwo sprawdzi. Prawdziwy termin, na przykład koniec zapisów na szkolenie, możesz spokojnie podać.
- Nie zaczynaj od narzędziaAbonament na platformę do lejków przed spisaniem oferty i policzeniem liczb to wydatek, zanim wiesz, czego potrzebujesz. Kolejność jest odwrotna: liczby, oferta, materiał, dopiero potem narzędzie.
Cenniki i przepisy się zmieniają. Linki do źródeł są na dole strony.
Plan na 30 dni: co robisz w każdym tygodniu
Plan zakłada, że masz ofertę, którą już sprzedajesz, i kilka godzin w tygodniu. Kolejność jest ważniejsza niż tempo: każdy etap kończy się czymś, co możesz sprawdzić.
Trzydzieści dni to plan dla prostej wersji: jedno narzędzie, teksty piszesz sam, a pomoc bierzesz najwyżej przy technice. Wykonawcy, którzy robią wszystko za klienta, podają dłuższe terminy: Michelle Tusińska pisze w swojej ofercie o około 6–8 tygodniach, a Pani od Klikania o około 21 dniach roboczych na projekt z automatyzacjami i sekwencjami.
- Dni 1–3: oferta i liczbySpisujesz ofertę na pół strony: dla kogo, jaki problem rozwiązuje, co dostaje klient, widełki ceny i termin. Wypełniasz arkusz opisany dalej i sprawdzasz, skąd weźmiesz potrzebny ruch.
- Dni 4–7: lead magnetWybierasz jeden mały problem, który klient ma przed zakupem, i robisz materiał, który go rozwiązuje: listę kontrolną, kalkulator w arkuszu albo krótki poradnik. Gotowe, gdy przeczyta go ktoś spoza firmy i powie, co z nim zrobi.
- Dni 8–12: landing i strona z podziękowaniemJedna strona z nagłówkiem, trzema konkretami z materiału, formularzem i zgodą. Strona z podziękowaniem mówi, co teraz, i daje link do kalendarza. Polityka prywatności wymienia narzędzie do maili i CRM.
- Dni 13–16: narzędzie i domenaZakładasz konto, dodajesz w domenie rekordy SPF i DKIM, które pokaże narzędzie, a po 48 godzinach rekord DMARC. Włączasz potwierdzenie zapisu.
- Dni 17–21: sekwencja mailiPiszesz 4–5 maili, ustawiasz odstępy i warunki wyjścia: umówiona rozmowa, zakup, wypisanie.
- Dni 22–25: rozmowa i CRMUstawiasz kalendarz z krótkimi terminami. Każdy zapis i każda rozmowa trafiają do CRM-u albo arkusza ze źródłem i następnym krokiem.
- Dni 26–30: test i startPrzechodzisz całą drogę jak klient, z trzech różnych skrzynek, poprawiasz błędy i dopiero wtedy publikujesz pierwsze posty albo reklamę. Po dwóch tygodniach siadasz do pierwszych liczb.
- 01 · StartWejście z posta, reklamy lub mailaLink z parametrami UTM mówi, skąd przyszła osoba.landing
- 02 · AutomatZapis i potwierdzenieNarzędzie prosi o potwierdzenie adresu, a po kliknięciu wysyła obiecany materiał.MailerLite, GetResponse lub systeme.io
- 03 · AutomatKontakt w CRM ze źródłemZapis trafia do CRM-u razem z kampanią, z której przyszedł, datą i zgodą.n8n, CRM
- 04 · AutomatSekwencja 4–5 mailiMaile prowadzą od materiału do zaproszenia na rozmowę i kończą się, gdy ktoś umówi termin.narzędzie do maili
- 05 · CzłowiekRozmowa na 15–20 minutSłuchasz, dopytujesz i decydujesz, czy i co zaproponować. Wynik zapisujesz w CRM-ie.
- 06 · EfektUmowa albo powód odmowyKażdy zapis ma status, a powody odmów pokazują, co poprawić w ofercie.
Odzyskany czasZamiast pisać do każdego zapisanego ręcznie i pamiętać, komu co obiecałeś, rozmawiasz z ludźmi, którzy sami umówili termin.
Trzy zestawy narzędzi z ceną miesięczną
Na początek wystarczy jeden z trzech zestawów. Wybierasz według tego, czy masz stronę i CRM, a nie według długości listy funkcji.
Ceny pochodzą z oficjalnych cenników. Każdy producent podaje je w innej walucie: systeme.io w dolarach, MailerLite i GetResponse w złotych, a n8n i Pipedrive w euro. GetResponse zaznacza, że to kwoty netto, a MailerLite pisze tylko, że ceny mogą podlegać podatkom. Przy płatności rocznej każde z tych narzędzi wychodzi taniej.
Zestaw z systeme.io ma strony, maile, sekwencje i płatności w jednym miejscu. Strona stoi na ich serwerach, ale nawet w darmowym planie podepniesz do niej jedną własną domenę. MailerLite i GetResponse też mają kreator landingów (w darmowym MailerLite jeden landing), ale w zestawie drugim zbierasz zapisy formularzem na własnej stronie. Darmowe konto GetResponse po 14 dniach próby ogranicza landingi do 1000 unikalnych odwiedzających w miesiącu i dodaje do każdego maila znaczek GetResponse. Ceny samej strony zebrałem w przewodniku ile kosztuje landing page.
W trzecim zestawie n8n, czyli program, który przenosi dane między aplikacjami według reguł, odbiera zapis przez webhook (adres, pod który formularz wysyła dane) i zakłada kontakt w CRM-ie i w narzędziu do maili; jego węzeł MailerLite tworzy i aktualizuje subskrybentów. To ma sens, gdy masz już CRM i kogoś do rozmów albo gdy zapis trzeba wzbogacić, na przykład o dane firmy po NIP. Przykłady takich przepływów są w przewodnikach n8n: przykłady automatyzacji i webhook: co to jest.
| Zestaw | Koszt na start | Kiedy wybrać | Na co uważać |
|---|---|---|---|
| 1. systeme.io: landing, maile i płatności w jednym | Plan darmowy 0 USD: do 2000 kontaktów i 3 lejki. Startup 17 USD miesięcznie: 5000 kontaktów i 10 lejków. | Nie masz strony albo sprzedajesz szkolenie, konsultację lub produkt cyfrowy. | W darmowym planie jedna reguła automatyzacji i jedna kampania mailowa, czyli jedna sekwencja. |
| 2. MailerLite albo GetResponse + landing na Twojej stronie | MailerLite: plan darmowy do 250 odbiorców (2500 maili miesięcznie, 3 automatyzacje); Comfort 55 zł miesięcznie przy 500 odbiorcach (49,50 zł przy płatności rocznej). GetResponse Starter: 59 zł netto miesięcznie przy 1000 kontaktów (48,38 zł przy płatności rocznej). | Masz stronę firmową i chcesz, żeby zapis był w Twojej domenie. | Starter w GetResponse ma jeden własny przepływ automatyzacji; lejki i przepływy bez limitu są od planu Marketer. Landing na własnej stronie to osobny koszt. |
| 3. Własny landing + n8n + CRM, maile z zestawu 2 | n8n Cloud Starter 20 euro miesięcznie przy płatności rocznej, 2,5 tys. wykonań przepływów w miesiącu. Pipedrive Lite 14 euro za użytkownika miesięcznie przy płatności rocznej, bez VAT. | Masz CRM i kogoś, kto prowadzi rozmowy, albo zapisy trzeba kierować i wzbogacać. | Najwięcej konfiguracji. Ktoś musi pilnować przepływów i alertów o błędach. |
Oferta, lead magnet, landing i strona z podziękowaniem
Te cztery elementy robisz w pierwszych dwóch tygodniach. Od nich zależy, czy ktoś w ogóle zostawi adres.
Ofertę piszę przed materiałem, bo materiał ma do niej prowadzić. Wystarczy pół strony: dla kogo jest usługa, jaki problem rozwiązuje, co dostaje klient, ile to trwa, widełki ceny i pierwszy krok. Bez widełek klient zapyta o cenę w pierwszej odpowiedzi, a maile tego nie załatwią.
Lead magnet ma rozwiązać jeden mały problem, który klient ma tuż przed zakupem. Biuro rachunkowe może dać listę terminów i dokumentów na pierwszy rok działalności, projektant wnętrz listę pomiarów przed pierwszym spotkaniem, firma szkoleniowa krótki test poziomu. Wolę materiał na 1–3 strony, który da się przeczytać w pięć minut, od e-booka na 40 stron, bo krótki ktoś przeczyta jeszcze przed rozmową. Więcej przykładów jest w przewodniku lead magnet.
Landing ma jeden cel i jeden formularz: nagłówek z tym, co ktoś dostanie, trzy konkrety z materiału, podgląd pierwszej strony, kilka zdań o Tobie i dwa pola, imię i e-mail. Telefon zbierasz dopiero przy umawianiu rozmowy. Przykład dla biura rachunkowego: nagłówek „Pierwszy rok działalności: terminy i dokumenty na jednej kartce”, pod nim trzy punkty z listy i przycisk „Wyślij mi listę”. Do formularza dodaj ukryte pola na parametry UTM, czyli dopiski w linku, które według pomocy Google Analytics opisują źródło (utm_source), medium (utm_medium) i kampanię (utm_campaign); dzięki nim w CRM-ie widać, z którego posta albo reklamy przyszedł zapis. Budowę strony opisuję w przewodniku jak zrobić landing page.
Nie kończ strony z podziękowaniem na samym „dziękujemy”. Napisz trzy rzeczy: kliknij link potwierdzający w mailu; jeśli mail nie przyjdzie w kilka minut, zajrzyj do spamu albo do zakładki Oferty; jeśli chcesz porozmawiać od razu, wybierz termin w kalendarzu. Liczbę zapisów odczytasz w Google Analytics z wyświetleń tej strony albo ze zdarzenia wysłania formularza. Samodzielne umawianie terminów opisuję w tekście o systemie rezerwacji online.
Sekwencja maili po zapisie: ile wiadomości i kiedy przestać
Sekwencja to kilka maili wysyłanych automatycznie po zapisie, w ustalonych odstępach. Ma doprowadzić do rozmowy, a nie zasypać skrzynkę.
Na start ustawiam 4–5 maili w ciągu około 10 dni, każdy z jednym celem i jednym linkiem. Układ, od którego zaczynam: potwierdzenie zapisu, materiał zaraz po potwierdzeniu, w drugim dniu jedna rada spoza materiału, w czwartym opis współpracy z widełkami ceny, w siódmym zaproszenie na rozmowę, a w dziesiątym krótkie zamknięcie z pytaniem o newsletter. Pisz jak do jednej osoby, podpisuj się imieniem i nazwiskiem i zachęcaj do odpowiedzi, bo z odpowiedzi dowiesz się, czego ludzie naprawdę szukają.
Zaproszenie na rozmowę może być bardzo krótkie. Temat: „15 minut o Twojej księgowości?”. Treść: trzy zdania o tym, o czym porozmawiacie, ile to potrwa i że rozmowa do niczego nie zobowiązuje, a pod nimi link do kalendarza z wolnymi terminami.
Najważniejsze są warunki wyjścia. Gdy ktoś umówi rozmowę, kupi albo się wypisze, sekwencja ma się dla niego skończyć, bo mail „może porozmawiamy?” wysłany dzień po rozmowie wygląda, jakby nikt nie czytał Twojej skrzynki. W narzędziu robisz to etykietą (tagiem) albo polem w karcie kontaktu, które zmienia się po rezerwacji terminu; w zestawie trzecim zmienia je n8n.
Licz kliknięcia i odpowiedzi, a nie otwarcia. Otwarcie narzędzie rejestruje, gdy program pocztowy pobierze z maila niewidoczny obrazek, więc wynik zależy od ustawień poczty odbiorcy. Google pisze wprost w pomocy Gmaila, że nie monitoruje wskaźnika otwarć, a niski wskaźnik nie musi oznaczać problemów z dostarczaniem. Kliknięcie i odpowiedź to działania człowieka. Wzory pięciu maili opisuję w przewodniku sekwencja mailowa po zapisie.
| Kiedy | Cel | Jedyny link | |
|---|---|---|---|
| 0. Potwierdzenie zapisu | Od razu po wysłaniu formularza | Potwierdzić adres (double opt-in). | Przycisk „Potwierdzam zapis” |
| 1. Materiał | Zaraz po potwierdzeniu | Dostarczyć materiał i powiedzieć, kim jesteś. | Pobranie materiału |
| 2. Najczęstszy błąd | Dzień 2 | Jedna rada spoza materiału, na przykładzie z Twojej pracy. | Realizacja albo poradnik na stronie |
| 3. Jak wygląda współpraca | Dzień 4 | Kroki współpracy, czas i widełki ceny. | Strona oferty |
| 4. Zaproszenie na rozmowę | Dzień 7 | Rozmowa na 15–20 minut, z jasnym zakresem i bez zobowiązań. | Kalendarz |
| 5. Ostatnia wiadomość | Dzień 10 | Zamknąć sekwencję i zapytać, czy wysyłać dalej newsletter. | Zapis na newsletter |
Zgody, double opt-in i polityka prywatności
Zbierasz adresy i wysyłasz maile z informacją handlową, więc obowiązują Cię dwa zestawy przepisów: Prawo komunikacji elektronicznej i RODO.
Art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej zakazuje wysyłania informacji handlowej mailem, SMS-em czy przez telefon do osoby, która wcześniej nie wyraziła na to zgody. Ust. 2 dodaje, że zgodę można wyrazić, podając adres e-mail po to, żeby dostawać na niego informację handlową. Formularz musi więc jasno mówić, co ktoś dostanie, na przykład: „Wyślę Ci listę kontrolną i 4 maile o przygotowaniu do remontu w ciągu 10 dni. Wypiszesz się jednym kliknięciem”. Za wysyłkę bez zgody Prezes UKE może nałożyć karę do 3% przychodu z poprzedniego roku albo do 1 000 000 zł, zależnie od tego, która kwota jest wyższa (art. 446 ust. 5).
Do uzyskania zgody stosuje się odpowiednio przepisy o ochronie danych osobowych, czyli RODO (art. 400 tej ustawy). Z art. 7 RODO wynikają cztery zasady: musisz umieć wykazać, że ktoś zgodę wyraził; prośbę o zgodę trzeba wyraźnie oddzielić od innych spraw i napisać prostym językiem; wycofanie ma być równie łatwe jak wyrażenie, więc każdy mail ma link do wypisania; a przy ocenie dobrowolności sprawdza się, czy usługi nie uzależniono od zgody na dane, które do niej nie są potrzebne. Dlatego o stały newsletter po sekwencji pytam osobnym, niezaznaczonym polem albo w ostatnim mailu, a nie dopisuję go po cichu do zapisu na materiał. Treść formularza przejrzyj z prawnikiem.
Mit: „RODO wymaga double opt-in”. Double opt-in to podwójne potwierdzenie: po wysłaniu formularza ktoś dostaje mail z linkiem i dopiero kliknięcie zapisuje go na listę. Ani art. 7 RODO, ani art. 398 i 400 Prawa komunikacji elektronicznej nie nakazują takiego potwierdzenia. Wymagają za to, żebyś umiał wykazać zgodę, a kliknięcie w link wysłany na konkretny adres, z datą i godziną zapisaną w narzędziu, to mocny dowód, który przy okazji odsiewa literówki i cudze adresy. Dlatego włączam je zawsze, choć część osób nie kliknie linku.
Polityka prywatności podaje to, czego art. 13 RODO wymaga przy zbieraniu danych: kto jest administratorem i jak się z nim skontaktować, cel i podstawę przetwarzania, odbiorców danych (narzędzie do maili, CRM, n8n), okres przechowywania i prawa osoby, w tym cofnięcie zgody i skargę do organu nadzorczego. Link do niej daj przy formularzu. Piksel reklamowy (kod Meta lub Google, który mierzy, kto przyszedł z reklamy) albo analityka zapisująca pliki cookie wymaga osobnej zgody z art. 399 Prawa komunikacji elektronicznej, zebranej przed zapisaniem plików; szczegóły w przewodniku Consent Mode v2 i baner cookies.
Domena i dostarczalność: SPF, DKIM i DMARC
Maile wysyłasz z adresu w swojej domenie, a domena musi potwierdzać, że narzędzie do maili może pisać w jej imieniu. Robią to trzy rekordy DNS, czyli wpisy w ustawieniach domeny u jej rejestratora.
SPF to lista serwerów, które mogą wysyłać pocztę z Twojej domeny. DKIM to podpis cyfrowy dodawany do każdego maila, który serwer odbiorcy sprawdza kluczem opublikowanym w domenie. DMARC mówi serwerom odbiorcy, co zrobić z mailem, który nie przeszedł tych sprawdzeń, i wysyła Ci raporty. Wartości SPF i DKIM pokazuje panel narzędzia do maili w części o uwierzytelnieniu domeny.
Według „Wskazówek dla nadawców e-maili” w pomocy Gmaila każdy, kto wysyła maile na konta Gmail, musi mieć SPF lub DKIM i trzymać wskaźnik spamu w Postmaster Tools poniżej 0,3%; w części o monitorowaniu ta sama strona radzi trzymać go poniżej 0,1% i nigdy nie dojść do 0,3%. Kto wysyła ponad 5000 wiadomości dziennie, potrzebuje wszystkich trzech rekordów i wypisania jednym kliknięciem. Poniżej tego progu Gmail nie wymaga DMARC, ale ustawiam wszystkie trzy rekordy od początku, bo to jednorazowa konfiguracja.
Dwie pułapki. Według pomocy Google Workspace rekord SPF ma wymieniać wszystkie serwery, które wysyłają pocztę z Twojej domeny, i może mieć najwyżej 10 dopisków include (odwołań do serwerów innych usług), a standard SPF (RFC 7208) zabrania kilku takich rekordów w jednej domenie. Nowe narzędzie dopisujesz więc do istniejącego rekordu obok skrzynki firmowej, zamiast dodawać drugi. Druga pułapka to pośpiech z DMARC: Google zaleca odczekać 48 godzin od ustawienia SPF lub DKIM i zacząć od zasady p=none, która niczego nie blokuje, tylko zbiera raporty. Na kwarantannę albo odrzucanie przechodzisz, gdy raporty pokazują, że cała Twoja poczta przechodzi sprawdzenia.
| Rekord | Co robi | Skąd wziąć wartość | Jak sprawdzić |
|---|---|---|---|
| SPF (rekord TXT) | Wymienia serwery, które mogą wysyłać pocztę z Twojej domeny. | Z panelu narzędzia do maili i od dostawcy skrzynki; wszystko w jednym rekordzie. | W Gmailu: menu wiadomości, „Pokaż oryginał”, wiersz SPF: PASS. |
| DKIM | Podpisuje każdy mail kluczem opublikowanym w domenie. | Z panelu narzędzia do maili, z części o uwierzytelnieniu domeny. | Ten sam podgląd: DKIM: PASS z Twoją domeną. |
| DMARC (rekord TXT _dmarc) | Mówi, co zrobić z mailem, który nie przeszedł sprawdzeń, i wysyła raporty. | Piszesz sam; na start v=DMARC1; p=none; rua=mailto: i adres na raporty. | Ten sam podgląd: DMARC: PASS; raporty przychodzą na adres z rua. |
Test od kliknięcia do CRM i trzy poprawki po dwóch tygodniach
Zanim zaprosisz na landing pierwszych ludzi, przejdź całą drogę sam, tak jak zrobi to klient. Po dwóch tygodniach działania wybierz trzy poprawki na podstawie liczb, a nie wrażeń.
Po dwóch tygodniach liczby są zwykle małe. Biorę wtedy trzy miejsca i w każdym robię najwyżej jedną zmianę, zapisując jej datę, żeby za kolejne dwa tygodnie wiedzieć, co zadziałało. Zapisy obsługuj jak każde zapytanie: odpowiedź tego samego dnia i następny krok w CRM-ie. Jak przenieść je z formularza do CRM-u bez gubienia po drodze, opisuję w przewodniku formularz kontaktowy a CRM.
- 1. Mało zapisów z landinguZmień obietnicę w nagłówku i nazwę materiału, zanim ruszysz układ strony. Sprawdź, czy na telefonie formularz widać bez długiego przewijania.
- 2. Dużo niepotwierdzonych zapisówSprawdź, gdzie ląduje mail z potwierdzeniem: nadawcę, temat i rekordy domeny. Na stronie z podziękowaniem napisz, od kogo i z jakim tematem przyjdzie wiadomość.
- 3. Maile bez kliknięć i bez rozmówSkróć zaproszenie, napisz konkretnie, o czym będzie 15 minut, i przenieś je wcześniej, na przykład do drugiego maila. Zapytaj trzech zapisanych, czego im brakuje: przy małych liczbach ich odpowiedzi powiedzą więcej niż procenty.
- Wejście z linku z UTMOtwórz landing z linku z parametrami UTM w oknie prywatnym, najpierw na telefonie, potem na komputerze. Sprawdź, czy formularz widać od razu.
- Zapis z trzech skrzynekZapisz się adresem w Gmailu, w Outlooku i w domenie firmowej. Sprawdź, czy mail z potwierdzeniem trafia do odebranych, a nie do spamu.
- Potwierdzenie i materiałKliknij link potwierdzający. Materiał ma się otwierać na telefonie, a strona z podziękowaniem pokazywać kalendarz.
- Nagłówki mailaW Gmailu otwórz „Pokaż oryginał”: wiersze SPF, DKIM i DMARC mają mieć PASS.
- Rekord w narzędziu i w CRMKontakt ma być w narzędziu do maili z właściwym tagiem, a w CRM-ie razem z kampanią z linku, datą i informacją o zgodzie.
- Zapis w analityceW raporcie Google Analytics „Czas rzeczywisty” sprawdź, czy zapis policzył się raz, a nie dwa razy.
- Wyjście z sekwencjiUmów testową rozmowę z jednego adresu i wypisz się z drugiego. Żaden z nich nie powinien dostać kolejnego maila.
- Awaria połączeniaNa chwilę odłącz CRM od formularza i wyślij zapis. Ktoś powinien dostać powiadomienie o błędzie, a zapis nie może zniknąć. W n8n służy do tego osobny przepływ obsługi błędów.
Arkusz: od celu przychodu do liczby wejść
Zanim wydasz pieniądze na ruch, policz w arkuszu, ilu wejść na landing potrzebujesz, żeby całość dowiozła Twój cel. Liczysz od końca: od pieniędzy do ruchu.
Cel przychodu dzielisz przez średnią wartość zlecenia i masz liczbę umów. Umowy dzielisz przez odsetek rozmów zakończonych umową, rozmowy przez odsetek zapisanych, którzy umawiają rozmowę, a zapisy przez odsetek odwiedzających, którzy się zapisują. Wejścia mnożysz przez koszt kliknięcia, jeśli ruch kupujesz.
Liczby w tabeli są wymyślone dla przykładu: pracownia projektowania wnętrz ze średnim zleceniem 9 000 zł i celem 27 000 zł miesięcznie. To nie są średnie z rynku. Odsetki wpisz z własnej historii, na przykład ile rozmów zamieniłeś w umowy w ostatnim kwartale, a brakujące przyjmij ostrożnie i popraw po pierwszym miesiącu.
Formuły są dla polskiego Excela. Microsoft podaje składnię jako ZAOKR.GÓRA(liczba;liczba_cyfr), ze średnikiem między argumentami i przecinkiem w ułamkach, bo Excel bierze separator z ustawień regionalnych systemu, a przecinek jest domyślny w ustawieniach amerykańskich. Formułę z angielskiego poradnika poprawisz, zamieniając przecinki między argumentami na średniki. W Arkuszach Google nazwy funkcji są domyślnie angielskie, więc wpisujesz ROUNDUP; polskie nazwy włączysz w ustawieniach arkusza, odznaczając pole „Zawsze używaj angielskich nazw funkcji”. Jeśli arkusz nie przyjmie przecinka między argumentami, wpisz średnik.
Uważaj na wnioski z małych liczb. Przy 100 wejściach jeden zapis więcej albo mniej zmienia wynik z 3 na 100 na 2 albo 4 na 100, czyli o jedną trzecią. Dlatego po pierwszym tygodniu nie przebudowuję landingu z powodu pojedynczych zapisów. Czekam na kilkadziesiąt, chyba że coś jest zepsute, na przykład mail z materiałem nie dochodzi.
Arkusz pokazuje też, czy plan ma sens. Jeśli potrzebujesz 800 wejść miesięcznie, a masz 150, najpierw zajmij się ruchem, wartością zlecenia albo celem. Ile możesz zapłacić za jeden zapis i jednego klienta, liczy przewodnik koszt pozyskania leada i klienta.
| Komórka | Co oznacza | Wpisujesz albo liczysz | Wynik w przykładzie |
|---|---|---|---|
| B1 | Cel przychodu w miesiącu | 27000 | 27 000 zł |
| B2 | Średnia wartość zlecenia | 9000 | 9 000 zł |
| B3 | Rozmowy zakończone umową | 25% | 1 na 4 |
| B4 | Zapisani, którzy umawiają rozmowę | 10% | 1 na 10 |
| B5 | Odwiedzający landing, którzy się zapisują | 15% | 15 na 100 |
| B6 | Koszt jednego kliknięcia z reklamy | Twoja liczba z kampanii albo z Planera słów kluczowych | Zależy od branży i frazy |
| B8 | Potrzebne umowy | =ZAOKR.GÓRA(B1/B2;0) | 3 |
| B9 | Potrzebne rozmowy | =ZAOKR.GÓRA(B8/B3;0) | 12 |
| B10 | Potrzebne zapisy | =ZAOKR.GÓRA(B9/B4;0) | 120 |
| B11 | Potrzebne wejścia na landing | =ZAOKR.GÓRA(B10/B5;0) | 800 |
| B12 | Budżet na ruch w miesiącu | =B11*B6 | Jeśli kliknięcie kosztuje 2 zł: 1 600 zł |
Ile kosztuje lejek sprzedażowy: narzędzia, wykonawca i ruch
Na koszt składają się trzy osobne kwoty: abonamenty narzędzi, praca przy budowie i ruch, który kierujesz na landing.
Według cenników producentów narzędzia na start kosztują od 0 zł w darmowych planach do kilkudziesięciu złotych albo euro miesięcznie. Ich cena rośnie z liczbą kontaktów: w MailerLite plan Comfort kosztuje 69 zł miesięcznie przy 1000 odbiorców i 119 zł przy 2500, a w GetResponse Starter 109 zł netto przy 2500 kontaktów.
Jeśli zlecasz budowę, płacisz jednorazowo za pracę. W tabeli są publiczne cenniki trzech polskich wykonawców. Część pakietów obejmuje przygotowanie kampanii reklamowej, część tylko maile i automatyzacje, a w opisach pakietów nie widzę budżetu na same reklamy, więc dopytaj o niego przed zamówieniem. Jeśli budujesz sam, płacisz własnym czasem; plan z tego przewodnika zakłada kilka godzin w tygodniu przez miesiąc.
Ruch kosztuje, dopóki go kupujesz: budżet to liczba wejść z arkusza razy koszt kliknięcia. W Google Ads ustawiasz średni budżet dzienny; według pomocy Google w jednym dniu wydatek może być do 2 razy wyższy, ale w miesiącu nie przekroczy średniego budżetu dziennego pomnożonego przez 30,4. Prognozę liczby wyszukiwań dla Twoich fraz pokaże Planer słów kluczowych, do którego potrzebujesz konta Google Ads z danymi rozliczeniowymi. Więcej w przewodniku ile kosztuje reklama w Google.
Ruch bez opłat za kliknięcie, czyli posty, poradniki na stronie, newsletter partnera i dawni klienci, kosztuje czas, a efekt przychodzi wolniej. W pierwszym miesiącu radzę kierować na landing ruch, który już masz, bo na nim taniej wyłapiesz błędy.
| Wykonawca i pakiet | Co obejmuje według cennika | Cena | Termin |
|---|---|---|---|
| Michelle Tusińska, lejek wstępny | Audyt zasobów, landing z ofertą jednorazową, formularze, automatyzacja powitalna, do 5 maili, kampania na Facebooku i Instagramie, grafiki. | od 3 300 zł brutto | około 6–8 tygodni |
| Michelle Tusińska, lejek z newsletterem | Jak wyżej plus osobna ścieżka 10 maili. | od 4 600 zł brutto | około 6–8 tygodni |
| Follow Deer, Starter | Jeden lead magnet, landing, jedna kampania, teksty i grafika, formularz zapisu. | ok. 4 000 zł netto | dla pakietu nie podano; sam materiał 2–6 tygodni zależnie od formy |
| Follow Deer, Growth | Dwa lead magnety, landingi, kampanie Meta i LinkedIn, sekwencja 5–7 maili, testy A/B, raporty. | ok. 8 000 zł netto | dla pakietu nie podano |
| Follow Deer, Full Funnel | Trzy lub więcej materiałów, warianty landingów, ocena leadów, segmentacja, integracja z CRM. | ok. 15 000 zł netto | dla pakietu nie podano |
| Pani od Klikania, projekt | Automatyzacja powitalna, lejki sprzedażowe, sekwencje posprzedażowe, jedna runda poprawek. | od 8 000 zł netto | około 21 dni roboczych |
Jak mogę pomóc
Prowadzę niezależne studio cyfrowe w Mikołowie i pracuję zdalnie z firmami z całej Polski. Buduję razem z właścicielem: on zna klientów i ofertę, ja przygotowuję technikę, teksty do jego akceptacji i pomiar.
Mogę zbudować sam landing albo całość. Landing page sprzedażowy z tekstami i pomiarem kosztuje 3500–6500 zł netto, a lejek sprzedażowy (landing, lead magnet, sekwencja maili, automatyzacja i pomiar) 5500–12 000 zł netto. Abonamenty narzędzi i ewentualny budżet na reklamę płacisz osobno. Zakres opisuję na stronie usługi landing page i lejki sprzedażowe, a wszystkie widełki są w cenniku.
Podobny mechanizm działa w platformie kursów online, którą zbudowałem: quiz, propozycja pełnego pakietu, koszyk, płatność, faktura i maile, w tym przypomnienia o porzuconym koszyku, a dane o zakupach trafiają do systemu reklamowego dopiero po zgodzie klienta.
Czego nie robię: nie prowadzę kampanii Google Ads ani Meta Ads i nie kupuję baz adresów, obserwujących ani opinii. Na pierwszą rozmowę przynieś arkusz z liczbami, nawet przybliżonymi. Powiem, czy lejek ma u Ciebie sens, czy lepiej zacząć od czegoś prostszego.
Kwoty netto z mojego cennika.
Pytania i odpowiedzi
Jak zrobić lejek sprzedażowy samemu?
Zacznij od jednej oferty i arkusza, w którym policzysz od celu przychodu wstecz, ile zapisów i wejść potrzebujesz. Potem zrób krótki materiał w zamian za adres, landing z formularzem i zgodą, stronę z podziękowaniem i 4–5 maili w jednym narzędziu, na przykład w darmowym planie MailerLite albo systeme.io. Przed startem przejdź całą drogę jako klient, z kilku skrzynek, aż do rekordu w CRM.
Ile kosztuje zbudowanie lejka sprzedażowego?
Narzędzia na start kosztują od 0 zł w darmowych planach do kilkudziesięciu złotych albo euro miesięcznie. W publicznych cennikach trzech polskich wykonawców, które sprawdziłem, zlecenie budowy zaczyna się od 3 300 zł brutto za lejek wstępny, a pakiety z integracją z CRM i oceną leadów sięgają około 15 000 zł netto. Do tego dochodzi budżet na ruch, jeśli go kupujesz.
Jakie narzędzie do lejka sprzedażowego wybrać na start?
Jeśli nie masz strony firmowej, najprościej zacząć od systeme.io, które ma landing, maile i płatności w jednym miejscu. Jeśli masz stronę, wybierz narzędzie do maili, takie jak MailerLite albo GetResponse, i zrób landing w swojej domenie. n8n i CRM dołóż, gdy masz kogoś do rozmów albo zapisy trzeba kierować do kilku systemów.
Jak zrobić lejek sprzedażowy w Excelu?
Wpisz cel przychodu, średnią wartość zlecenia i trzy odsetki: rozmów zakończonych umową, zapisanych, którzy umawiają rozmowę, i odwiedzających, którzy się zapisują. Potrzebne umowy policzysz formułą =ZAOKR.GÓRA(B1/B2;0), a każdy wcześniejszy etap, dzieląc wynik przez odsetek z tego etapu. W polskim Excelu argumenty oddzielasz średnikiem.
Czy double opt-in jest obowiązkowy?
Nie. Ani RODO, ani Prawo komunikacji elektronicznej nie nakazują podwójnego potwierdzenia zapisu. RODO wymaga jednak, żebyś umiał wykazać, że ktoś wyraził zgodę (art. 7 ust. 1), a kliknięcie w link potwierdzający z zapisaną datą jest dobrym dowodem i odsiewa błędne adresy.
Ile maili powinna mieć sekwencja w lejku?
Nie ma jednej właściwej liczby. Na start ustawiam 4–5 maili w ciągu około 10 dni, każdy z jednym celem i jednym linkiem, a sekwencja kończy się, gdy ktoś umówi rozmowę, kupi albo się wypisze. Po dwóch tygodniach sprawdzam, po którym mailu ludzie przestają klikać.
Ile trwa budowa lejka sprzedażowego?
Prosty lejek na jednym narzędziu, przy gotowej ofercie i kilku godzinach pracy w tygodniu, da się zbudować w około 30 dni. Wykonawcy podają w cennikach od około 21 dni roboczych do 6–8 tygodni, bo dochodzą teksty, grafiki i poprawki. Google zaleca dodać DMARC dopiero 48 godzin po SPF lub DKIM, więc ustawienia domeny zrób na początku.
Czy lejek sprzedażowy ma sens w firmie usługowej?
Tak, jeśli klient decyduje dniami albo tygodniami i porównuje wykonawców, na przykład przy księgowości, projekcie wnętrz czy szkoleniu. Przy usługach na już, takich jak awarie, więcej da odebrany telefon, szybka odpowiedź i opinie niż materiał i seria maili.
Źródła
Liczby i terminy w tym przewodniku sprawdziłem w oficjalnych źródłach. Ceny i przepisy się zmieniają, więc przy decyzji warto zajrzeć do nich ponownie.
- Prawo komunikacji elektronicznej, Dz.U. 2024 poz. 1221: art. 398, 399, 400 i 446 ust. 5 (Sejm RP, ELI)
- Rozporządzenie (UE) 2016/679 (RODO), tekst polski: art. 7 i art. 13 (EUR-Lex)
- Gmail, pomoc: Wskazówki dla nadawców e-maili (SPF, DKIM, DMARC, wskaźnik spamu, wypisanie jednym kliknięciem, wskaźnik otwarć)
- Google Workspace, pomoc: Konfigurowanie SPF
- Google Workspace, pomoc: Konfigurowanie DMARC
- RFC 7208, Sender Policy Framework (SPF), sekcja 3.2: jeden rekord SPF w domenie
- systeme.io: cennik planów Free, Startup, Webinar i Unlimited
- MailerLite: cennik (strona polska)
- GetResponse: cennik planów Starter, Marketer i Creator oraz ograniczenia darmowego konta
- n8n: cennik planów w chmurze
- Pipedrive: cennik (strona polska)
- n8n: węzeł MailerLite
- Follow Deer: Lead magnet, cennik pakietów Starter, Growth i Full Funnel oraz czas przygotowania materiału
- Michelle Tusińska: Oferta, lejki
- Pani od Klikania: Usługi newsletterowe
- Google Ads, pomoc: budżet dzienny i miesięczny limit wydatków (30,4)
- Google Ads, pomoc: Korzystanie z Planera słów kluczowych
- Google Analytics, pomoc: Kreatory adresów URL i parametry UTM
- Microsoft, pomoc: funkcja ZAOKR.GÓRA w polskim Excelu
- Microsoft Learn: separator listy w ustawieniach regionalnych a błędy w formułach Excela
- Arkusze Google, pomoc: Ustawianie lokalizacji arkusza i język nazw funkcji
- n8n: obsługa błędów i przepływ błędów (Error Trigger)
Masz pytanie do swojego projektu?
Opisz, co chcesz osiągnąć. Odpowiem konkretnie, także wtedy, gdy najlepszą odpowiedzią jest „nie rób tego”.
Jonasz Jankowski · Bezpośrednia współpraca · Mikołów (Śląsk), zdalnie w całej Polsce
- Odpowiadam osobiście w ciągu jednego dnia roboczego.
- Krótka rozmowa o celu, funkcjach, materiałach i integracjach.
- Dostajesz zakres z etapami i konkretną kwotę, zanim cokolwiek zaczniemy.