JFlow Labs / WIEDZA

Pozycjonowanie w AI: jak zwiększyć widoczność firmy w ChatGPT, Gemini, Perplexity i AI Overviews

Pozycjonowanie w AI, nazywane też GEO albo AEO, to praca nad tym, żeby ChatGPT, Gemini, Perplexity, Copilot i AI Overviews w Google wymieniały i linkowały Twoją firmę, gdy klient pyta o usługę taką jak Twoja. Asystenci biorą aktualne informacje z indeksów wyszukiwarek, więc podstawą jest zwykłe SEO: strona otwarta dla robotów wyszukiwania (w ChatGPT to OAI-SearchBot, a nie GPTBot), oferta z cenami i zakresem, spójne dane o firmie, opinie i treść z własnego doświadczenia; Google pisze wprost, że jego wyszukiwarka nie potrzebuje do tego pliku llms.txt ani specjalnych znaczników. Przewodnik jest dla właściciela małej lub średniej firmy, który chce sam ocenić sytuację, zanim kupi „pozycjonowanie w ChatGPT”: daje plan w ośmiu krokach, pomiar w bezpłatnych narzędziach i ceny audytów.

Skąd asystent bierze odpowiedź: trening modelu a wyszukiwanie na żywo

Asystent odpowiada z dwóch źródeł: z wiedzy zapamiętanej podczas trenowania modelu i ze stron, które pobiera w chwili pytania. Na to drugie masz realny wpływ, na pierwsze prawie żaden.

Trenowanie to etap, w którym dostawca uczy model na ogromnym zbiorze tekstów zebranych przed określoną datą. To, co model wtedy zapamiętał, zna bez zaglądania do internetu, ale nie wie nic o tym, co pojawiło się później: o nowej usłudze, zmienionym cenniku, przeprowadzce. Kiedy i z jakich danych powstanie następna wersja modelu, decyduje dostawca, więc zmiana na Twojej stronie nie trafi do tej wiedzy ani szybko, ani na pewno.

Wyszukiwanie na żywo działa inaczej. Gdy pytanie dotyczy rzeczy aktualnych albo lokalnych, na przykład „kto w okolicy Katowic montuje pompy ciepła i ile to kosztuje”, asystent przeszukuje indeks, czyli bazę pobranych wcześniej stron, wybiera kilka i składa z nich odpowiedź z linkami do źródeł. Google opisuje to w swoim przewodniku tak: systemy rankingu wyszukiwarki wybierają aktualne strony z indeksu, a model pisze na ich podstawie odpowiedź i pokazuje do nich linki. To ten sam mechanizm, który opisuję w przewodniku o bazie wiedzy z RAG, tylko zamiast firmowych dokumentów model czyta internet.

Google dodaje, że model zadaje przy tym kilka pokrewnych zapytań naraz (query fan-out): pytanie o trawnik pełen chwastów rozchodzi się na zapytania o środki chwastobójcze, usuwanie chwastów bez chemii i zapobieganie ich wzrostowi. Dlatego do odpowiedzi może trafić strona, która nie jest pierwsza w zwykłych wynikach, ale dobrze odpowiada na jedno z pytań pobocznych.

Każdy dostawca ma osobne roboty do tych dwóch zadań. OpenAI pisze, że GPTBot zbiera treści, które mogą posłużyć do trenowania modeli, a OAI-SearchBot służy do pokazywania stron w wynikach wyszukiwania w ChatGPT. Strona, która zablokuje OAI-SearchBot, nie pojawi się w odpowiedziach wyszukiwania ChatGPT, najwyżej jako sam link nawigacyjny. Blokada GPTBot oznacza tylko, że treść nie ma trafiać do trenowania. Łatwo tu o pomyłkę: jedna reguła „blokuję AI” w pliku robots.txt potrafi przy okazji wyłączyć stronę z wyszukiwania w ChatGPT.

Który robot czyta Twoją stronę do odpowiedzi, a który do trenowania modelu. Według dokumentacji OpenAI, Google, Microsoftu, Perplexity i Anthropic.
AsystentSkąd bierze aktualne stronyRobot, którego nie blokujesz, jeśli chcesz być w odpowiedziachRobot do trenowania (osobna decyzja)
ChatGPTWyszukiwanie w ChatGPT, do którego strony pobiera OAI-SearchBotOAI-SearchBot; ChatGPT-User pobiera stronę na prośbę użytkownika i według OpenAI może pomijać robots.txtGPTBot
AI Overviews i Tryb AI w GoogleIndeks wyszukiwarki GoogleGooglebot, jak w zwykłym SEOGoogle-Extended nie wpływa na wyszukiwarkę Google
Aplikacja GeminiTreści z indeksu Google podawane modelowi w chwili pytaniaGooglebot; blokada Google-Extended wyłącza też te odpowiedziGoogle-Extended (jeden znacznik obejmuje trening i odpowiedzi w Gemini)
Copilot i podsumowania AI w BingIndeks BingaRobot Binga; zmiany zgłaszasz przez IndexNowWytyczne Binga nie opisują osobnego robota; znacznik NOARCHIVE wyłącza stronę z odpowiedzi Copilota
PerplexityWłasny indeks wyszukiwaniaPerplexityBot; Perplexity-User na prośbę użytkownika zwykle pomija robots.txtWedług Perplexity PerplexityBot nie zbiera treści do trenowania modeli
ClaudeWyszukiwanie w Claude; strony indeksuje Claude-SearchBotClaude-SearchBot; Claude-User na prośbę użytkownikaClaudeBot

GEO, AEO i SEO: trzy nazwy, jedna praca

GEO (generative engine optimization) to dostosowanie strony do wyszukiwarek, które odpowiadają tekstem napisanym przez AI. AEO (answer engine optimization) to druga nazwa tej samej pracy: chodzi o to, żeby trafić do gotowej odpowiedzi, a nie tylko na listę linków.

Google w przewodniku o optymalizacji pod funkcje generatywnej AI, opublikowanym 15 maja 2026 r. i zaktualizowanym 10 lipca 2026 r., pisze, że te funkcje działają na tych samych systemach rankingu i oceny jakości co zwykłe wyniki. Wniosek Google brzmi wprost: z punktu widzenia wyszukiwarki optymalizacja pod wyszukiwanie z generatywną AI to optymalizacja pod wyszukiwanie, czyli nadal SEO. Na stronie o AI Overviews (po polsku Przegląd od AI) i Trybie AI Google dodaje, że nie ma żadnych dodatkowych wymagań technicznych: strona ma być zaindeksowana i móc się wyświetlić z fragmentem tekstu. Nowszy przewodnik dopisuje jeden warunek: strona nie może być wykluczona ustawieniem Search generative AI w Search Console, a domyślnie nie jest.

Microsoft pisze to samo o Copilocie. W wytycznych Binga dla właścicieli stron czytam, że Bing i Copilot korzystają z tego samego pobierania, indeksowania i rankingu co zwykła wyszukiwarka, a praktyki SEO wspierają także cytowania w Copilocie. W tym samym dokumencie jest zdanie, które warto pokazać każdemu sprzedawcy „GEO”: SEO nie gwarantuje pozycji ani ruchu, a GEO nie gwarantuje cytowań w odpowiedziach AI.

Co w takim razie jest nowe? Dwie rzeczy. Po pierwsze, liczy się nie tylko to, czy strona jest wysoko, ale czy da się z niej wyjąć jasne zdanie z faktem: ceną, zakresem, terminem, warunkiem. Po drugie, rośnie waga treści, której model nie napisałby sam z ogólnej wiedzy. Google nazywa ją treścią „non-commodity”, czyli niewymienną, i daje przykład: tekst „7 wskazówek dla kupujących pierwszy dom” jest wymienny, a relacja, dlaczego autorzy zrezygnowali z przeglądu technicznego domu, jak na tym zaoszczędzili i co zobaczyli w rurze kanalizacyjnej, już nie. Według Google taka treść na dłuższą metę wpłynie na obecność w wyszukiwaniu z AI prawdopodobnie bardziej niż którakolwiek inna wskazówka z przewodnika.

To też coś innego niż czat na Twojej stronie. Tu chodzi o to, czy cudzy asystent poleci Twoją firmę. Własnego asystenta, który odpowiada klientom na stronie, opisuję w przewodniku o czacie na stronie firmy, a to, co podsumowania Google robią z ruchem na stronie, w osobnym tekście o Przeglądzie od AI.

Plan dla małej firmy: osiem kroków w kolejności, w jakiej je robię

Kolejność ma znaczenie: najpierw to, bez czego asystent w ogóle nie zobaczy strony, potem to, co sprawia, że ma na niej co zacytować.

  1. Sprawdź indeksację w Google i BingZweryfikuj stronę w Google Search Console i w Bing Webmaster Tools; oba narzędzia są bezpłatne. W Search Console zajrzyj do raportu stron, w Bingu zgłoś mapę witryny. Bing zaleca zgłaszać zmiany przez IndexNow, czyli protokół, którym strona sama informuje wyszukiwarkę o nowych i zmienionych adresach, a z indeksu Binga korzysta Copilot.
  2. Ustaw robots.txt i sprawdź jedno ustawienie w Search ConsoleWpuść roboty wyszukiwania, a o trenowaniu modeli zdecyduj osobno; jak to zapisać, pokazuję niżej w sekcji o robots.txt. W Search Console sprawdź też ustawienie Search generative AI (w Ustawieniach, od 31 sierpnia 2026 r. dostępne dla wszystkich stron): domyślnie strona jest uwzględniona, a wykluczenie usuwa ją z AI Overviews, Trybu AI i funkcji AI w Discover. Według Google samo ustawienie nie wpływa na ranking w pozostałej części wyszukiwarki.
  3. Ujednolić fakty o firmieNazwa, adres albo obszar działania, telefon, godziny, zakres usług i rok założenia mają brzmieć tak samo na stronie, w Profilu Firmy w Google, w katalogach branżowych i na LinkedInie. Bing pisze w wytycznych, że jasne i spójne nazwy firm, osób, produktów i miejsc poprawiają trafność cytowań. Gdy w sieci krążą dwa różne numery telefonu, asystent może podać ten nieaktualny.
  4. Uporządkuj Profil Firmy w GoogleGoogle pisze, że Profil Firmy pomaga być widocznym zarówno w odpowiedziach generowanych przez wyszukiwarkę, jak i w zwykłych wynikach. W rankingu lokalnym liczą się trafność, odległość i rozpoznawalność, na którą wpływa między innymi liczba opinii i stron linkujących do firmy. Za lepszą pozycję lokalną zapłacić się nie da. Szczegóły w przewodniku o pozycjonowaniu wizytówki Google.
  5. Napisz stronę oferty z cenami i zakresemKlienci pytają asystenta „ile kosztuje…”, „kto robi… w mojej okolicy”, „czym się różni…”. Żeby asystent mógł zacytować Twoją odpowiedź, musi ją znaleźć na stronie: widełki cen netto z datą, co jest w cenie, czego nie ma, czas realizacji, obszar działania. Jedna podstrona na jedną usługę, z najważniejszą informacją na początku, bo Bing zaleca podawać kluczowe informacje wcześnie, bez długich wstępów.
  6. Zbieraj opinie zgodnie z zasadamiProś o opinię każdego klienta po zakończonym zleceniu, tym samym tekstem. Zasady Google zabraniają nagradzania za opinie rabatem, płatnością czy usługą gratis, zniechęcania do opinii negatywnych i proszenia wyłącznie zadowolonych klientów.
  7. Opisz to, czego model nie wieRealizacja z liczbami (za zgodą klienta), błąd, który często poprawiasz u nowych klientów, porównanie dwóch rozwiązań, które sam wdrażałeś, pytania, które klienci zadają przed zakupem. To właśnie treść „non-commodity” z przewodnika Google, i tego nie da się skopiować z ogólnej wiedzy modelu.
  8. Podawaj źródła i daty przy liczbachTam, gdzie piszesz o przepisach, normach, dotacjach czy cenach, podaj nazwę źródła i datę sprawdzenia. To zgodne z wynikiem badania GEO i z wytycznymi Binga, według których fakty i definicje mają być napisane wprost, tak żeby dało się je sprawdzić na samej stronie.

Kiedy to nie ma sensu i czego nie robić

Zanim zapłacisz komukolwiek za „widoczność w AI”, sprawdź, czy nie jesteś w jednej z sytuacji poniżej. W każdej z nich czas i pieniądze lepiej wydać inaczej.

Jest też sytuacja odwrotna: nie chcesz, żeby modele korzystały z Twoich treści. To uczciwa decyzja, szczególnie dla wydawcy, który zarabia na wyświetleniach artykułów. Wtedy blokujesz roboty do trenowania, a roboty wyszukiwania zostawiasz albo świadomie blokujesz, wiedząc, że znikniesz z odpowiedzi. Jak to ustawić, pokazuję w następnej sekcji.

robots.txt: GPTBot i OAI-SearchBot to dwie osobne decyzje

Plik robots.txt mówi robotom, które części strony mogą czytać. Odpowiadasz w nim na dwa pytania: czy chcesz być w odpowiedziach asystentów i czy zgadzasz się na trenowanie modeli na Twoich treściach.

Na jflowlabs.pl wpuszczam wszystkie te roboty, także te do trenowania, bo zależy mi, żeby modele znały moją ofertę i przewodniki. To decyzja dla firmy, która żyje z zapytań od klientów, a nie z reklam wyświetlanych przy artykułach. Wydawca, który zarabia na ruchu, może wybrać inaczej i będzie miał swoje racje.

  1. Otwórz plik i sprawdź, co blokujeWpisz w przeglądarce adres swojej domeny z dopiskiem /robots.txt. Jeśli pliku nie ma, roboty mogą czytać całą stronę. Szukaj linii User-agent z nazwami OAI-SearchBot, GPTBot, PerplexityBot, Claude-SearchBot, ClaudeBot, Google-Extended i reguły dla wszystkich robotów (User-agent: *) z Disallow: /. Szybciej zrobi to bezpłatny skan strony, który wypisze roboty AI zablokowane w Twoim robots.txt i sprawdzi, czy treść strony widać bez JavaScriptu. Gotowy plik z otwartym wyszukiwaniem i zamkniętym trenowaniem podaje przewodnik o robotach AI w robots.txt.
  2. Wpuść roboty wyszukiwaniaUpewnij się, że OAI-SearchBot, PerplexityBot, Claude-SearchBot, Googlebot i robot Binga mogą czytać strony z ofertą. OpenAI zaleca też, żeby serwer nie odrzucał zapytań z adresów IP, które publikuje dla swoich robotów.
  3. O trenowaniu zdecyduj osobnoGPTBot i ClaudeBot zbierają treści do trenowania. Ich blokada nie usuwa Cię z wyszukiwania w ChatGPT ani w Claude. Wyjątkiem jest Google-Extended: ten sam znacznik decyduje też, czy treści z indeksu Google trafią do odpowiedzi w aplikacji Gemini, choć na wyszukiwarkę i AI Overviews nie wpływa.
  4. Sprawdź zaporę, CDN i wtyczki bezpieczeństwaZapora serwera, CDN (sieć serwerów, która przyspiesza stronę) albo wtyczka bezpieczeństwa potrafią blokować te roboty niezależnie od robots.txt. Google wymienia dopuszczenie robotów przez CDN i hosting wśród podstaw. Sprawdź ustawienia albo zapytaj firmę hostingową.
  5. Odczekaj dobę i sprawdź jeszcze razOpenAI podaje, że zmiana w robots.txt działa w wyszukiwaniu ChatGPT po około 24 godzinach. Pamiętaj, że robots.txt to prośba, a nie zamek: roboty pobierające stronę na prośbę użytkownika, jak ChatGPT-User czy Perplexity-User, według swoich dostawców mogą go nie respektować.
Przykładowy robots.txt: roboty wyszukiwania mają dostęp, roboty OpenAI i Anthropic do trenowania nie. Google-Extended pominięty celowo, bo jego blokada wyłącza też odpowiedzi w aplikacji Gemini. Według normy RFC 9309 robot, który ma własną grupę, nie czyta grupy „*”, dlatego blokadę katalogu /panel/ trzeba powtórzyć w każdej grupie.
# Chcę być w odpowiedziach wyszukiwania AI
User-agent: OAI-SearchBot
User-agent: PerplexityBot
User-agent: Claude-SearchBot
Allow: /
Disallow: /panel/

# Nie zgadzam się na trenowanie modeli na moich treściach
User-agent: GPTBot
User-agent: ClaudeBot
Disallow: /

# Pozostałe roboty, w tym Googlebot i robot Binga
User-agent: *
Allow: /
Disallow: /panel/

Sitemap: https://twojafirma.pl/sitemap.xml

Sześć mitów, które obala sam Google

Dwa polskojęzyczne poradniki o pozycjonowaniu w ChatGPT polecają rzeczy, które Google opisał jako zbędne w swojej wyszukiwarce. Przewodnik AInora radzi dodać plik llms.txt, wersje stron w Markdownie i znaczniki FAQPage oraz HowTo, a poradnik SEOcrawl nazywa llms.txt powstającym standardem i też poleca FAQPage i HowTo. Każdą taką radę zestawiam niżej z tym, co piszą Google, Microsoft i autor specyfikacji.

Uwaga na zakres tych zdań: Google mówi o swojej wyszukiwarce. OpenAI, Perplexity i Anthropic nie publikują podobnej listy mitów. W dokumentacji robotów OpenAI jedyne zalecenia dla stron, które chcą być w wyszukiwaniu ChatGPT, to wpuścić OAI-SearchBot w robots.txt i nie blokować jego adresów IP, bez słowa o llms.txt czy specjalnych znacznikach. Sama OpenAI udostępnia llms.txt i wersje Markdown dla swojej dokumentacji dla programistów, co pokazuje, gdzie ten plik dziś najbardziej się przydaje: w narzędziach, które czytają dokumentację na żądanie. W dokumentacji robotów OpenAI, Perplexity i Anthropic ani w wytycznych Binga nie znalazłem słowa o tym, że llms.txt poprawia widoczność firmy w odpowiedziach.

Plik llms.txt zaproponował Jeremy Howard 3 września 2024 r. Specyfikacja jest dziś w drugiej wersji (zmienionej 10 sierpnia 2026 r.) i sama nazywa się propozycją. Autor pisze, że plik ma pomagać agentom AI, czyli programom, które same przeglądają strony i wykonują zadania, a najczęściej korzystają z niego asystenci programistów czytający dokumentację techniczną. Na jflowlabs.pl taki plik jest, bo nic nie kosztuje, ale nie liczę go jako pracy nad widocznością i nie sprzedaję go klientom.

Mit, co mówi źródło i co zrobić zamiast tego.
MitCo mówi źródłoCo zrobić zamiast tego
Mit: bez pliku llms.txt AI Cię nie zobaczyGoogle 15 czerwca 2026 r. dopisał do przewodnika, że wyszukiwarka Google tych plików nie potrzebuje, a ich utrzymywanie dla innych usług ani nie pomaga, ani nie szkodzi.Możesz go mieć dla innych narzędzi, ale nie płać za niego jako za pozycjonowanie.
Mit: strony trzeba mieć też w wersji Markdown dla robotówGoogle wymienia Markdown obok llms.txt wśród rzeczy, których jego wyszukiwarka nie używa.Najważniejsza treść ma być tekstem w HTML, a nie tylko na obrazku czy w pliku PDF.
Mit: pod AI potrzebne są specjalne dane strukturalne, najlepiej FAQGoogle: dane strukturalne nie są wymagane, a specjalnych znaczników schema.org pod AI nie ma. Wyniki rozszerzone FAQ zniknęły z Google 7 maja 2026 r. Bing: dane strukturalne mogą pomóc, ale niczego nie gwarantują.Znaczniki tylko zgodne z widoczną treścią i tam, gdzie dają wynik rozszerzony w Google.
Mit: treść trzeba pociąć na krótkie kawałkiGoogle: nie trzeba, jego systemy rozumieją strony o kilku tematach, a idealnej długości strony nie ma.Nagłówki, które mówią, co jest w sekcji, i odpowiedź na początku strony.
Mit: pod modele językowe pisze się specjalnym stylemGoogle: nie trzeba, jego systemy rozumieją synonimy i sens, więc nie musisz gonić każdego wariantu frazy.Jedna dobra strona na jedno pytanie klienta zamiast dziesięciu stron pod warianty.
Mit: wystarczy szybko zdobyć dużo wzmianek o marceGoogle: szukanie nieautentycznych wzmianek pomaga mniej, niż się wydaje, bo te funkcje zależą od systemów rankingu i filtrów spamu.Prawdziwe wzmianki: opinie klientów, artykuły w mediach branżowych, wystąpienia, aktualne profile w katalogach.

Badanie GEO z KDD 2024: co naprawdę zmierzono, a czego nie

Hasło „do 40% większej widoczności w AI” pochodzi ze streszczenia pracy Pranjala Aggarwala i pięciu współautorów, przyjętej na konferencję naukową KDD 2024. Zanim uwierzysz w tę liczbę w czyjejś ofercie, sprawdź, w jakich warunkach ją uzyskano.

Autorzy zbudowali zbiór 10 tysięcy pytań i symulowaną wyszukiwarkę: do każdego pytania pobierali 5 pierwszych wyników Google, a odpowiedź pisał model GPT-3.5-turbo. Potem przepisywali jedno, losowo wybrane źródło na 9 sposobów. Główny wskaźnik mierzył, jaką część odpowiedzi zajmie to źródło: ile słów mają zdania, które je cytują, z większą wagą za miejsce bliżej początku odpowiedzi. Model za każdym uruchomieniem pisał trochę inaczej, więc wyniki uśredniali z pięciu przebiegów.

Najlepiej wypadły trzy metody: dodanie cytatów, dodanie statystyk i powołanie się na źródła. Według autorów dały 30–⁠40% więcej widoczności w głównym wskaźniku i 15–⁠30% w ocenie, którą wystawiał sam model. Upychanie słów kluczowych, chwyt znany ze starego SEO, wypadło w głównym wskaźniku gorzej niż tekst bez zmian, a w ocenie modelu tylko nieznacznie lepiej. Drugi test objął 200 pytań w Perplexity, ale autorzy wgrali tam teksty źródeł jako pliki, więc Perplexity nie szukało stron samo. Poprawa wyniosła do 22% w głównym wskaźniku i do 37% w ocenie modelu.

Najciekawszy jest wynik zależny od pozycji. Źródła, które w wynikach Google były piąte, po dodaniu odwołań do źródeł zyskały średnio 115%, a te z pierwszego miejsca straciły średnio 30%. Metody GEO pomagają więc głównie stronom, które już są wśród pobranych źródeł, ale nisko. Skuteczność zależała też od dziedziny: odwołania do źródeł działały najlepiej przy stwierdzeniach, pytaniach o fakty oraz o prawo i administrację, a statystyki przy prawie, debatach i opiniach.

Ograniczenia autorzy podają sami: tylko dwa systemy, brak pomiaru wpływu na ranking w wyszukiwarce, pytania i systemy, które z czasem się zmieniają. Główny test robiono na modelu GPT-3.5-turbo, a praca ukazała się w latach 2023–⁠2024; od tamtej pory dostawcy wypuścili kilka nowszych generacji modeli. Dodam to, co z tego wynika dla firmy. Badanie nie mierzyło, czy strona w ogóle trafi do pobranych źródeł, ani kliknięć czy zapytań ofertowych. Statystyki i cytaty dopisywał do tekstów model językowy, a praca nie opisuje sprawdzania ich prawdziwości; przy przykładach autorzy piszą wręcz, że metody podniosły widoczność bez dodawania istotnych nowych informacji. Wniosek: podawaj prawdziwe liczby z nazwanym źródłem i datą oraz krótkie cytaty z przepisów i dokumentacji, a nie zmyślaj ich, bo zmyślona liczba kosztuje zaufanie klienta.

Cenniki i przepisy się zmieniają. Linki do źródeł są na dole strony.

Wybrane wyniki z tabeli 1 pracy GEO: udział źródła w odpowiedzi, ważony pozycją (wynik ogólny). Symulowana wyszukiwarka z GPT-3.5-turbo, zbiór testowy 1000 pytań, średnia z pięciu przebiegów.
MetodaWynikZmiana względem tekstu bez zmian
Tekst bez zmian19,3punkt odniesienia
Dodanie cytatów27,2około +41%
Dodanie statystyk25,2około +31%
Poprawa płynności tekstu24,7około +28%
Powołanie się na źródła24,6około +27%
Upychanie słów kluczowych17,7około −8%

Pomiar bez płatnego „wyniku widoczności”: GA4, Search Console, Bing i stałe pytania

Do pomiaru wystarczą trzy bezpłatne narzędzia i arkusz z tymi samymi pytaniami co miesiąc. Każde z nich pokazuje coś innego i żadne nie pokazuje wszystkiego.

W Google Analytics 4 wejścia z asystentów AI mają własny kanał w domyślnym grupowaniu: AI Assistant. Google opisuje go jako ruch ze źródeł takich jak ChatGPT, Gemini, DeepSeek, Copilot czy Grok, rozpoznawany po adresie strony, z której przyszedł użytkownik. Zobaczysz go w raporcie pozyskiwania ruchu, a w wymiarze źródła sesji konkretne domeny, na przykład chatgpt.com. Wejście, które nie niesie adresu strony odsyłającej, na przykład link skopiowany z aplikacji, trafi gdzie indziej, więc traktuj tę liczbę jako dolną granicę. Kanał nie obejmuje też AI Overviews ani Trybu AI w Google: te kliknięcia Google liczy razem z resztą ruchu z wyszukiwarki.

W Google Search Console raport skuteczności w generatywnej AI, od 31 sierpnia 2026 r. dostępny dla wszystkich stron na świecie, pokazuje, ile razy linki do Twojej strony wyświetliły się w AI Overviews i Trybie AI, z podziałem na strony, kraje, daty i urządzenia. Kliknięć ten raport nie opisuje, a przy małej liczbie wyświetleń może go w ogóle nie być. Kliknięcia z AI Overviews i Trybu AI Google wlicza do zwykłego raportu Skuteczność, w typie wyszukiwania „Internet”, razem z resztą ruchu z wyszukiwarki.

W Bing Webmaster Tools raport AI Performance pokazuje, ile razy Twoje strony były cytowane w Copilocie, podsumowaniach AI w Bing i u wybranych partnerów, oraz krótkie frazy, którymi AI szukało treści (grounding queries). Microsoft zastrzega, że dane są próbkowane, a cytowanie nie jest kliknięciem ani ruchem.

Czwarta część to ręczny test, którego żaden raport nie zastąpi. Spisz 20–⁠40 pytań, które klienci naprawdę zadają, ich słowami: z maili, rozmów telefonicznych, formularza. Raz w miesiącu zadaj je w ChatGPT, Gemini, Perplexity i Copilocie, w nowej rozmowie i bez historii poprzednich rozmów, a wynik zapisz w arkuszu. Pytania zostają te same co miesiąc, bo tylko wtedy porównujesz zmianę, a nie inne sformułowanie. Ten sam asystent potrafi przy dwóch próbach odpowiedzieć inaczej, więc najważniejsze pytania zadawaj po dwa razy i patrz na trend z kilku miesięcy, a nie na pojedynczy odczyt.

I jeszcze najprostsze: dodaj do formularza kontaktowego pole „Skąd o mnie wiesz?” z opcjami Google, ChatGPT, Perplexity, polecenie, inne. Klient, który przeczytał odpowiedź asystenta i wpisał adres ręcznie, w analityce będzie wejściem bezpośrednim, a w formularzu powie Ci, skąd przyszedł.

Comiesięczny pomiar: narzędzia zbierają liczby, człowiek zadaje pytania i decyduje, co poprawić.
  1. 01 · StartPierwszy roboczy dzień miesiącaPrzypomnienie w kalendarzu z linkiem do arkusza z zeszłego miesiąca.Kalendarz Google
  2. 02 · AutomatLiczby z trzech raportówWejścia z kanału AI Assistant, wyświetlenia w AI Overviews i Trybie AI, cytowania w Copilocie.GA4, Search Console, Bing Webmaster Tools
  3. 03 · CzłowiekStałe pytania w czterech asystentachTe same 20–⁠40 pytań w nowych rozmowach, najważniejsze po dwa razy, wynik do arkusza.arkusz Google
  4. 04 · CzłowiekDecyzja, co poprawićBłędne fakty o firmie, brakująca podstrona, źródło, w którym warto się pojawić.
  5. 05 · EfektLista zmian na kolejny miesiącTrend z kilku miesięcy zamiast jednej liczby z płatnego narzędzia.

Odzyskany czasZamiast płacić za „wynik widoczności”, którego metody nie znasz, wiesz, które pytania klientów wygrywasz, które przegrywasz i z kim.

Co zapisywać w arkuszu przy każdym pytaniu, co miesiąc.
KolumnaCo wpisaćPo co
Pytanie i asystentDokładne brzmienie pytania, nazwa asystenta, dataPorównujesz to samo pytanie miesiąc do miesiąca
Czy firma jest wymienionaTak, nie, tylko w jednej z dwóch próbWzmianka buduje rozpoznawalność, nawet bez linku
Czy jest link do Twojej stronyAdres podstrony, jeśli jestTylko link daje wejście, które zobaczysz w GA4
Kogo poleca zamiast CiebieNazwy konkurentówWidzisz, z kim przegrywasz to pytanie
Na jakie źródła się powołujeAdresy źródeł z odpowiedziWiesz, gdzie warto być: katalogi, artykuły, serwisy z opiniami
Czy fakty o firmie są prawdziweBłędne ceny, adres, zakres usługBłąd w odpowiedzi to znak, że gdzieś w sieci wisi stara informacja

Ile to kosztuje: Twój czas, narzędzia i ceny audytów na rynku

Większość pracy możesz wykonać sam, jeśli masz kilka godzin w miesiącu. Płacisz wtedy własnym czasem, bo narzędzia z tego przewodnika są bezpłatne.

Mój szacunek nakładu dla małej firmy usługowej z kilkoma podstronami: sprawdzenie indeksacji, robots.txt i ustawienia w Search Console to jedno popołudnie. Ujednolicenie danych na stronie, w Profilu Firmy i w katalogach zajmuje dzień albo dwa. Strona oferty z cenami to kilka dni, jeśli piszesz ją sam. Comiesięczny test 30 pytań w czterech asystentach zajmuje dwie do trzech godzin, a odczyt raportów kolejną godzinę.

Jeśli wolisz zlecić diagnozę, w pięciu polskich cennikach, które sprawdziłem, audyt widoczności w AI kosztuje od 790 zł do 8 000–⁠9 000 zł netto. Różnica bierze się głównie z liczby pytań, asystentów i konkurentów w porównaniu oraz z tego, czy w cenie jest plan wdrożenia. Westom pisze w swoim cenniku, że według jego przeglądu ofert z września 2026 r. audyt kosztuje w jawnych cennikach polskich firm od 490 do 6 900 zł, a abonament z AI od 1 200 do 7 000 zł miesięcznie, i że większość dużych agencji cen nie podaje.

Patrz na zakres, a nie na nazwę usługi. Dobry audyt mówi, ile pytań i w jakich asystentach sprawdzono, ile razy zadano każde pytanie, kogo asystent poleca zamiast Ciebie i na jakie źródła się powołuje. Jeśli główną rekomendacją audytu jest plik llms.txt i znaczniki FAQ, płacisz za rzeczy, z których wyszukiwarka Google nie korzysta albo których już nie pokazuje: Google pisze, że ignoruje llms.txt, a wyników rozszerzonych FAQ od 7 maja 2026 r. nie wyświetla.

Ceny audytów widoczności w AI w polskich cennikach. Kwoty netto, jednorazowo, według stron wykonawców.
WykonawcaCenaZakres według cennikaCzas
FactorAI790 złChatGPT, Claude, Gemini i Perplexity, raport z rekomendacjami; kwota odliczana od abonamentu3 dni robocze od wpłaty
DTL1 490 złPonad 30 pytań zadanych 4 modelom, w trybie pamięci modelu i z wyszukiwarką; kogo AI poleca, które domeny cytujenie podano
Westomod 1 500 złWynik dla firmy i 3–⁠5 konkurentów, przyczyny, plan zmian1–⁠2 tygodnie
Kamil Sławińskiod 2 000 zł; pełny audyt zwykle 6 000–⁠9 000 zł15–⁠25 pytań w 3 modelach; pełny audyt z planem na 90 dni48 godzin; pełny 2–⁠3 tygodnie
Aventium2 900–⁠8 000 złPlan na 90 dni; cena zależy od liczby usług, rynków i konkurentów5–⁠7 dni roboczych

Gwarancja „w ChatGPT” i inne czerwone flagi w ofertach

Google ma osobną stronę o tym, jak oceniać zewnętrznych specjalistów i narzędzia SEO. Usługi nazywane GEO i AEO wymienia na niej z nazwy.

Na stronie o zewnętrznych narzędziach, usługach i poradach SEO (aktualizacja z 5 czerwca 2026 r.) Google radzi krytycznie oceniać narzędzia, które obiecują poprawę widoczności w funkcjach AI, uważać na twierdzenia o tym, „co mówi Google”, bez podania źródła, i nie wierzyć sugestiom, że usługa jest przez Google zatwierdzona, bo Google usług zewnętrznych nie ocenia. Dobra porada, według tej samej strony, albo opiera się na oficjalnej dokumentacji, albo uczciwie nazywa się opinią opartą na danych lub doświadczeniu.

W dokumentacji robotów OpenAI nie znajdziesz płatnej drogi do odpowiedzi wyszukiwania. Jedyny płatny produkt, który tam widać, to reklamy w ChatGPT, których strony docelowe sprawdza osobny robot OAI-AdsBot. Jak porównać wykonawców i co wpisać do umowy, opisuję w przewodniku jak wybrać agencję SEO. Niżej najpierw sygnały ostrzegawcze, a potem sześć rzeczy, które powinien zawierać rzetelny audyt widoczności w AI.

  1. Lista pytań i asystentówRzetelny audyt zaczyna się od listy pytań klientów w ich słowach i od nazwania asystentów, w których je sprawdzono.
  2. Powtórzenia i dataKażde pytanie zadaje się co najmniej dwa razy, w nowej rozmowie, i zapisuje datę odczytu, bo odpowiedzi się zmieniają.
  3. Konkurenci i źródłaKogo asystent poleca zamiast Ciebie i na jakie strony się powołuje, z adresami.
  4. Błędy w faktach o firmieGdzie asystent podaje złą cenę, adres albo zakres usług i skąd ta informacja może pochodzić.
  5. Dostęp robotów i indeksacjaAudyt sprawdza plik robots.txt, zaporę i CDN, obecność strony w indeksie Google i Binga oraz ustawienie Search generative AI w Search Console.
  6. Lista zmian od najważniejszejKonkretne poprawki z opisem, gdzie i co zmienić, oraz sposób, jak sprawdzić efekt za miesiąc.

Jak mogę pomóc

Pozycjonowanie w AI robię jako część zwykłego pozycjonowania, bez osobnej dopłaty za „GEO”.

Jeśli chcesz samą diagnozę, zamów audyt widoczności w AI (ChatGPT, Perplexity, AI Overviews) za 1200–⁠2900 zł. Sprawdzam kilkadziesiąt pytań, które zadają Twoi klienci, w ChatGPT, Gemini, Perplexity i w Przeglądzie od AI w Google, każde więcej niż raz, zapisuję, kogo polecają zamiast Ciebie i na jakie źródła się powołują, przeglądam dostęp robotów i dane strukturalne, a na końcu oddaję listę zmian od najważniejszej. Wdrożenie możesz zrobić sam według tego przewodnika.

Jeśli strona ma kłopot także w zwykłym Google, lepszym początkiem jest audyt SEO za 1500–⁠3500 zł albo abonament pozycjonowania za 1000–⁠2500 zł miesięcznie, w którym praca nad obecnością w odpowiedziach asystentów jest częścią abonamentu. Kwoty są netto, a szczegóły znajdziesz w cenniku i w opisie usługi pozycjonowanie stron.

Pracuję sam i zdalnie, z Mikołowa, więc rozmawiasz bezpośrednio z osobą, która robi audyt. Nie prowadzę kampanii Google Ads ani reklam w Meta i nie kupuję linków, wzmianek ani opinii. Jeśli Twojej strony nie ma jeszcze w indeksie Google, powiem to na pierwszej rozmowie i zaczniemy od tego.

Kwoty netto z mojego cennika.

Pytania i odpowiedzi

Czy da się zapłacić za wyższą pozycję w ChatGPT?

W dokumentacji robotów OpenAI nie ma płatnej drogi do odpowiedzi wyszukiwania; opisany jest tylko robot OAI-AdsBot, który sprawdza strony zgłoszone jako reklamy. Kto obiecuje miejsce w odpowiedziach za opłatą, sprzedaje coś, czego nie kontroluje. Możesz za to zadbać, żeby OAI-SearchBot miał dostęp do strony, a na stronie była treść, którą da się zacytować.

Czy zablokowanie GPTBot usunie moją stronę z ChatGPT?

Nie. GPTBot zbiera treści do trenowania modeli, a o obecności w wyszukiwaniu ChatGPT decyduje OAI-SearchBot. OpenAI pisze, że te ustawienia są od siebie niezależne, więc możesz zablokować trenowanie i zostać w odpowiedziach. Zmiana w robots.txt działa w wyszukiwaniu po około 24 godzinach.

Czy potrzebuję pliku llms.txt?

Do Google nie: 15 czerwca 2026 r. Google dopisał do swojego przewodnika, że wyszukiwarka tych plików nie potrzebuje, a ich utrzymywanie ani nie pomaga, ani nie szkodzi. llms.txt to propozycja z 2024 r., a nie standard. Możesz go mieć dla innych narzędzi, ale nie płać za niego jako za pozycjonowanie w AI.

Jak sprawdzić, czy ChatGPT poleca moją firmę?

Zadaj w nowej rozmowie pytania, które zadają Twoi klienci, i zapisz, czy firma jest wymieniona, czy jest link i kogo asystent poleca zamiast Ciebie. Powtarzaj ten sam zestaw pytań co miesiąc, bo odpowiedzi się zmieniają. Wejścia z linków zobaczysz w Google Analytics 4 w kanale AI Assistant.

Czym GEO różni się od SEO?

Według Google niczym zasadniczym: optymalizacja pod wyszukiwanie z generatywną AI to nadal SEO, bo funkcje AI korzystają z tych samych systemów rankingu. Różnica jest w akcentach: liczy się treść, z której da się wyjąć jasny fakt, i treść z doświadczenia, której model nie napisze sam z ogólnej wiedzy.

Ile trwa, zanim firma pojawi się w odpowiedziach AI?

Uczciwej odpowiedzi w tygodniach nie ma. Zmiana w robots.txt działa w ChatGPT po około dobie, ale nowa strona musi najpierw trafić do indeksu, a to, czy asystent ją wybierze, zależy od pytania i od konkurencyjnych źródeł. Mierz trend przez kilka miesięcy, a obietnice konkretnego terminu traktuj ostrożnie.

Czy dane strukturalne pomagają w widoczności w AI?

Google pisze, że do funkcji AI nie są wymagane i nie ma specjalnych znaczników schema.org pod AI, ale nadal poleca je tam, gdzie dają wynik rozszerzony. Bing pisze, że mogą pomóc Copilotowi oprzeć odpowiedź na Twojej stronie, ale nie gwarantują widoczności ani ruchu. W obu przypadkach znaczniki muszą zgadzać się z tym, co widać na stronie.

Źródła

Liczby i terminy w tym przewodniku sprawdziłem w oficjalnych źródłach. Ceny i przepisy się zmieniają, więc przy decyzji warto zajrzeć do nich ponownie.

Masz pytanie do swojego projektu?

Opisz, co chcesz osiągnąć. Odpowiem konkretnie, także wtedy, gdy najlepszą odpowiedzią jest „nie rób tego”.

Jonasz Jankowski · Bezpośrednia współpraca · Mikołów (Śląsk), zdalnie w całej Polsce

CO DALEJ PO WYSŁANIU
  1. Odpowiadam osobiście w ciągu jednego dnia roboczego.
  2. Krótka rozmowa o celu, funkcjach, materiałach i integracjach.
  3. Dostajesz zakres z etapami i konkretną kwotę, zanim cokolwiek zaczniemy.

Pola oznaczone jako opcjonalne możesz pominąć. Odpowiadam na każdą wiadomość.

Minimum 20 znaków. Wystarczy zalążek pomysłu.0/5000

Na podany e-mail otrzymasz potwierdzenie z numerem zapytania. Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego. Dalszą rozmowę możemy prowadzić w tym samym wątku.