Darmowy audyt strony internetowej (SEO i GEO): co sprawdzi automat, co tylko człowiek i jak czytać wynik
Darmowy audyt strony to automatyczny skan dla właściciela firmy, który chce szybko sprawdzić swoją stronę, zanim zapłaci komuś za pełny audyt. Program w około minutę sprawdza SEO, czyli to, co widzi Google, i GEO, czyli to, co widzą ChatGPT, Claude i inni asystenci AI: blokady indeksowania, tytuły i dostęp robotów AI, a do tego czas odpowiedzi serwera, nagłówki bezpieczeństwa, rekordy poczty w domenie i dane firmy. Nie zobaczy danych z Search Console, nie oceni oferty tak jak klient i nie ułoży poprawek pod Twój biznes, bo to robi człowiek w pełnym audycie. Bezpłatny skan JFlow Labs obejmuje stronę główną i do trzech podstron oraz sprawdzenia całej domeny. Wynikiem jest prywatny raport, którego link działa 24 godziny: lista poprawek, wyjaśnienie, dlaczego są ważne, i podpowiedź, kto je zrobi.
- Google pisze, że zewnętrzne narzędzia SEO nie mają dostępu do wewnętrznych danych rankingowych wyszukiwarki, i zaleca bezpłatną Search Console, w której dane pochodzą prosto z Google.
- PageSpeed Insights pokazuje dwa rodzaje danych: pomiar laboratoryjny z jednej wizyty i dane od prawdziwych użytkowników Chrome z ostatnich 28 dni, dostępne tylko wtedy, gdy strona ma dość wizyt.
- Bezpłatny skan na audyt.jflowlabs.pl obejmuje stronę główną i do trzech podstron, sprawdza SEO, czyli to, co widzi Google, i GEO, czyli to, co widzą ChatGPT, Claude i inni asystenci AI. Nie wymaga konta ani maila, a prywatny link do raportu działa 24 godziny.
- Google od 7 maja 2026 r. nie pokazuje wyników rozszerzonych FAQ, więc ostrzeżenie o braku znaczników FAQ nie jest dziś pilną poprawką.
Czym jest darmowy audyt strony i co dostajesz po minucie
Darmowy audyt strony to w praktyce automatyczny skan. Program odwiedza stronę tak jak przeglądarka, sprawdza to, co da się zmierzyć z zewnątrz, i wypisuje błędy. Pełny audyt to coś więcej: człowiek łączy te błędy z danymi o ruchu i z tym, co sprzedajesz.
Mój bezpłatny skan uruchomisz w polu „Darmowy skan strony” na stronie głównej jflowlabs.pl albo bezpośrednio na audyt.jflowlabs.pl. Wpisujesz adres, zaznaczasz akceptację regulaminu i po około minucie dostajesz prywatny raport: co jest źle, dlaczego to ważne, kto to poprawi i ile mniej więcej to zajmie. Nie zakładasz konta i nie podajesz maila ani telefonu.
Skan sprawdza dwie rzeczy naraz. SEO to widoczność w Google: czy wyszukiwarka może stronę pobrać, zapisać w indeksie i dobrze opisać w wynikach. GEO to widoczność w odpowiedziach asystentów AI, takich jak ChatGPT, Claude, Perplexity i Gemini: czy ich roboty mogą stronę przeczytać i czy znajdą na niej fakty o firmie, które da się zacytować.
Skan obejmuje stronę główną i do trzech podstron, które sam wybiera z menu i z mapy witryny, na przykład ofertę, cennik, kontakt albo regulamin. Do tego dochodzą sprawdzenia całej domeny: przekierowanie z HTTP na HTTPS, wersja adresu z www i bez www, rekordy poczty w DNS i plik security.txt. DNS to system, który zamienia nazwę domeny na adres serwera i mówi innym serwerom, kto może wysyłać pocztę w Twoim imieniu.
Raport ma prywatny adres, którego nie znajdzie wyszukiwarka. Zobaczy go tylko ten, komu dasz link, a link działa jak klucz: każdy, kto go ma, może raport obejrzeć albo usunąć. Link do bezpłatnego raportu działa 24 godziny, a usunąć raport możesz wcześniej jednym przyciskiem. Raport, do którego zamówisz pełny audyt, zostaje razem z zamówieniem przez 30 dni.
Skan przedstawia się serwerom jako AudytowniaBot. Jeśli właściciel strony zablokuje go w pliku robots.txt, skan na tę stronę nie wejdzie. Gdy ktoś sprawdzał ten sam adres w ciągu ostatniej godziny, skan użyje tamtego wyniku, więc narzędziem nie da się zasypać cudzej strony zapytaniami. Każdy dostaje przy tym własną kopię raportu z własnym linkiem, więc nikt nie zobaczy ani nie usunie Twojego raportu.
- 01 · StartWpisujesz adres stronyW polu na stronie głównej albo na audyt.jflowlabs.pl. Bez konta, maila i telefonu.audyt.jflowlabs.pl
- 02 · AutomatSkan strony głównej i trzech podstronIndeksowanie, roboty AI, szybkość serwera, nagłówki, dane firmy, cookies i dostępność.
- 03 · AutomatSprawdzenie domeny i pocztyPrzekierowania, wersja z www, SPF, DMARC, DNSSEC i plik security.txt.DNS
- 04 · CzłowiekCzytasz raport i wybierasz poprawkiNajpierw błędy, które blokują Google albo pocztę, potem reszta. Przy każdej jest podpowiedź, kto ją zrobi.
- 05 · EfektLista zadań dla Ciebie i wykonawcyPo poprawkach skanujesz stronę od nowa, żeby zobaczyć efekt.
Odzyskany czasZamiast klikać po kilkunastu narzędziach, w minutę masz jedną listę i wiesz, co zlecić programiście, a co poprawić samemu w panelu strony.
Co automat sprawdzi w minutę: osiem obszarów
Automat sprawdza to, co widać w kodzie strony, w nagłówkach odpowiedzi serwera i w rekordach domeny. Tabela pokazuje, czego szuka w każdym obszarze i po co to firmie.
Nagłówki odpowiedzi to krótkie informacje, które serwer wysyła przeglądarce razem ze stroną, na przykład „łącz się ze mną tylko szyfrowanym połączeniem”. Na ekranie ich nie widać, a decydują o bezpieczeństwie i o tym, czy Google może zapisać stronę w swoim indeksie. Dlatego sprawdzenie z zewnątrz znajduje błędy, których nie zauważysz, oglądając stronę w przeglądarce.
Dużą część wyników poprawisz bez programisty: tytuł i opis strony zmienisz w panelu, a rekord DMARC dopiszesz w panelu domeny. Inne, jak nagłówki bezpieczeństwa albo treść widoczna bez JavaScriptu, wymagają zmian na serwerze albo w kodzie. Raport mówi przy każdym punkcie, kto zwykle go poprawia: Ty, programista, firma hostingowa albo osoba, która zarządza domeną.
Szczegóły poszczególnych tematów opisuję w osobnych przewodnikach: czy ChatGPT widzi Twoją stronę, bezpieczeństwo strony firmowej i co musi być na stronie firmy. Sam raport odsyła do krótkich przewodników na audyt.jflowlabs.pl, na przykład o robotach AI w robots.txt albo o SPF, DKIM i DMARC.
| Obszar | Co sprawdza skan | Po co to firmie |
|---|---|---|
| Blokady indeksowania (noindex w kodzie i w nagłówku X-Robots-Tag), adres kanoniczny, mapę witryny, martwe linki wewnętrzne, tytuł, opis, nagłówek H1, język strony i powtarzające się tytuły na podstronach | Strona z blokadą albo z jednym tytułem na wszystkich podstronach traci wyświetlenia w Google, choć wygląda dobrze | |
| Asystenci AI | Czy robots.txt wpuszcza roboty wyszukiwania ChatGPT, Claude, Perplexity i Google, ile treści widać bez JavaScriptu, dane strukturalne JSON-LD, ofertę z ceną w tych danych i plik llms.txt | Asystent, który nie może pobrać strony albo widzi pustą stronę, nie zacytuje Twojej oferty |
| Szybkość | Czas odpowiedzi serwera, wagę kodu HTML, skrypty i style blokujące wyświetlanie, wymiary i format zdjęć oraz leniwe ładowanie głównego obrazu | Wolny pierwszy ekran na telefonie to częsta przyczyna słabych Core Web Vitals |
| Bezpieczeństwo | HTTPS, nagłówki bezpieczeństwa (HSTS, CSP, ochrona przed osadzaniem w ramce, nosniff, Referrer-Policy), ujawnianą wersję serwera i pliki ładowane bez szyfrowania | Mniej okazji do ataku i mniej ostrzeżeń w przeglądarce klienta |
| Domena i poczta | Przekierowanie z HTTP na HTTPS, wersję z www i bez www, rekordy SPF i DMARC, podpis DKIM pod typowymi nazwami kluczy, DNSSEC, CAA i plik security.txt | Bez SPF i DMARC łatwiej podszyć się pod Twoją domenę w mailu z fałszywą fakturą |
| Wymogi prawne | NIP, adres i kontakt, link do polityki prywatności i regulaminu, dane spółki wymagane przez Kodeks spółek handlowych, nieaktualny link do platformy ODR, przekreślone ceny, opinie klientów, pliki cookie śledzące zapisywane przed zgodą i czcionki ładowane z serwerów Google | Braki, które łatwo wytknąć w kontroli albo w skardze klienta |
| Dostępność | Kolejność nagłówków, etykiety pól formularza, przyciski i linki bez nazwy, link do pominięcia menu, tytuły ramek i dźwięk odtwarzany automatycznie | Stronę obsłużą też osoby, które korzystają z czytnika ekranu albo tylko z klawiatury |
| Tekst i kontakt | Zwroty typowe dla tekstów z AI bez redakcji, brak wezwania do działania, numer telefonu, którego nie da się kliknąć, i brak obrazu do podglądu linku | Klient szybciej zrozumie ofertę i łatwiej się z Tobą skontaktuje |
Czego automat nie sprawdzi i dlaczego potrzebny jest człowiek
Automat widzi stronę z zewnątrz, przez kilka adresów i jedną wizytę. Nie zna Twoich danych o ruchu, Twojej oferty ani klientów, więc części ważnych pytań nie rozstrzygnie.
Google pisze w dokumencie o zewnętrznych narzędziach SEO, że takie narzędzia nie mają dostępu do wewnętrznych danych rankingowych wyszukiwarki, a ich prognozy to ich własne przewidywania. Zaleca korzystać z Search Console, czyli bezpłatnego narzędzia Google, które pokazuje dane prosto z wyszukiwarki. Mój skan też jest narzędziem zewnętrznym, więc traktuj go jak przegląd techniczny, a nie wyrocznię.
Podobnie jest z szybkością. PageSpeed Insights pokazuje dwa rodzaje danych: laboratoryjne, z jednego pomiaru w kontrolowanych warunkach, i dane od prawdziwych użytkowników Chrome z ostatnich 28 dni. Te drugie pojawiają się tylko wtedy, gdy strona ma dość wizyt. Skan mierzy jedną wizytę, więc wskaże prawdopodobne przyczyny wolnej strony, ale ocenę z prawdziwych wizyt czytasz w PageSpeed Insights albo w Search Console.
- Dane z Search ConsoleNa jakie zapytania strona się wyświetla, ile ma kliknięć, które podstrony Google zaindeksował i czy nałożył karę. To widzi tylko właściciel strony albo osoba, której dasz dostęp.
- Czy asystent AI poleca Twoją firmęSkan sprawdza, czy roboty AI mogą stronę czytać. Czy ChatGPT albo Perplexity wymieniają Cię, gdy klient pyta o usługę, sprawdza się, zadając im pytania klientów, kilka razy i w nowych rozmowach.
- Jakość oferty i tekstuAutomat znajdzie wypełniacze i brak wezwania do działania, ale nie oceni, czy oferta odpowiada na pytania Twoich klientów lepiej niż strona konkurencji.
- Treść dokumentów prawnychSkan sprawdza, czy link do polityki prywatności i regulaminu jest na stronie i czy są dane firmy. Nie sprawdzi, czy treść tych dokumentów zgadza się z tym, co naprawdę robisz z danymi klientów.
- To, co dzieje się po kliknięciuSkan nie loguje się, nie wypełnia formularzy, nie klika w baner cookies i nie przechodzi przez koszyk. Pliki cookie zapisywane przez skrypty dopiero w przeglądarce i działanie formularza sprawdzasz ręcznie.
- Linki z innych stron i reszta podstronSkan nie ocenia linków prowadzących do Ciebie z zewnątrz i nie przechodzi całej strony. Sklep z setkami produktów wymaga przeglądu wszystkich szablonów: kategorii, karty produktu i koszyka.
Jak czytać raport: od czego zacząć poprawki
Raport z automatu bywa długi. Zanim cokolwiek zmienisz, ustaw kolejność: najpierw to, co blokuje Google, pocztę albo bezpieczeństwo, potem to, co poprawia wygodę klienta, a na końcu kosmetyka.
Szukaj przyczyn, a nie objawów. Gdy ten sam tytuł powtarza się na dziesięciu podstronach, zwykle winny jest jeden szablon i wystarczy jedna poprawka. Gdy kilka zdjęć nie ma wymiarów, zmiana w motywie strony załatwi wszystkie naraz.
Nie poprawiaj wszystkiego w jednym tygodniu. Jeśli zmienisz naraz tytuły, szablon i menu, a ruch z Google się zmieni, nie będziesz wiedzieć, co zadziałało. Zapisz datę każdej zmiany w arkuszu, obok punktu z raportu.
Po poprawkach uruchom skan jeszcze raz, ale odczekaj godzinę: przez godzinę ten sam adres pokazuje poprzedni wynik, żeby nie obciążać strony. Więcej o kolejności poprawek i o tym, kto co robi, piszę w poradniku o czytaniu raportu.
- Najpierw blokadyNoindex na ważnej stronie, robots.txt, który zamyka stronę przed Google albo robotami AI, brak HTTPS. Te błędy potrafią wyłączyć stronę z wyników, więc poprawiasz je od razu.
- Potem poczta i domenaBrak SPF albo DMARC, dwa rekordy SPF naraz, reguła +all, która pozwala wysyłać maile z Twojej domeny każdemu. To zwykle kwadrans w panelu domeny.
- Wymogi prawneBrak NIP, adresu, polityki prywatności albo pliki śledzące zapisywane przed zgodą. Część poprawisz sam w stopce, część zlecisz osobie, która ustawiała baner cookies.
- Szybkość i wygodaCiężkie zdjęcia, skrypty blokujące wyświetlanie, telefon, którego nie da się kliknąć. To zwykle praca programisty albo zmiana ustawień motywu.
- Na koniec rzeczy na późniejBrak llms.txt albo DNSSEC, drobne braki w danych strukturalnych. Warto je mieć, ale nie zmieniają tego, czy klient znajdzie Cię dzisiaj.
Ostrzeżenia, które wyglądają groźnie, a mogą poczekać
Każde narzędzie, także moje, pokazuje rzeczy o różnej wadze. Kilka typowych ostrzeżeń warto rozumieć, zanim zapłacisz komuś za ich „naprawę”.
Odwrotnie jest z ostrzeżeniami, które wyglądają niewinnie. Noindex w nagłówku serwera, reguła Disallow: / w robots.txt albo brak przekierowania z HTTP na HTTPS to jedna linijka w raporcie, a potrafi kosztować cały ruch z wyszukiwarki. Jeśli masz czas tylko na jedną poprawkę, zacznij od takiej linijki.
- Brak pliku llms.txtllms.txt to propozycja z 2024 r.: plik z krótkim opisem strony dla programów AI. Google pisze, że jego wyszukiwarka z takich plików nie korzysta, a ich utrzymywanie ani nie pomaga, ani nie szkodzi. Możesz go dodać, bo to kwadrans pracy, ale nie płać za niego jak za pozycjonowanie.
- Brak znaczników FAQGoogle od 7 maja 2026 r. nie pokazuje w wynikach rozwijanych pytań z tych znaczników. Sekcja pytań i odpowiedzi na stronie nadal pomaga klientom i asystentom AI, ale nie licz na dodatkowy wygląd wyniku w Google.
- DMARC z polityką nonePolityka none tylko zbiera raporty i niczego nie blokuje. To dobry pierwszy krok, a nie błąd. Po kilku tygodniach czytania raportów przechodzisz na quarantine albo reject, czyli odkładanie podrobionych maili do spamu albo ich odrzucanie.
- Brak CSP na prostej stronieCSP to lista źródeł, z których strona może ładować skrypty. Chroni przed wstrzyknięciem obcego kodu. Na prostej wizytówce bez formularzy ryzyko jest mniejsze niż w sklepie, ale nagłówek warto ustawić przy najbliższej zmianie na serwerze.
- Brak DNSSECDNSSEC podpisuje odpowiedzi DNS, żeby nikt nie podsunął przeglądarce fałszywego adresu serwera. U wielu rejestratorów to jedna opcja w panelu domeny. Warto ją włączyć, ale to nie jest pożar.
Inne bezpłatne narzędzia, które warto znać
Skan daje szybki przegląd. Do głębszego sprawdzenia przydają się bezpłatne narzędzia samych wyszukiwarek i instytucji, które pokazują to, czego automat z zewnątrz nie widzi.
Search Console i Bing Webmaster Tools wymagają potwierdzenia, że strona jest Twoja, więc tak sprawdzisz tylko własną stronę. Stronę konkurenta porównasz skanem i PageSpeed Insights; jak zrobić to w kwadrans, opisuję w przewodniku jak sprawdzić stronę konkurencji.
Jedno narzędzie dziennie wystarczy. Lepiej raz w miesiącu spokojnie przejrzeć Search Console i raport ze skanu niż codziennie sprawdzać pięć narzędzi i reagować na każdą zmianę wyniku.
| Narzędzie | Co pokazuje | Kiedy go użyć |
|---|---|---|
| Google Search Console | Zapytania, kliknięcia, stan indeksowania, ręczne kary i Core Web Vitals z prawdziwych wizyt | Zawsze, jeśli masz stronę; potrzebujesz potwierdzenia, że jesteś jej właścicielem |
| PageSpeed Insights | Pomiar laboratoryjny i, przy wystarczającym ruchu, dane z prawdziwych wizyt w Chrome z 28 dni | Gdy skan wskazuje wolny serwer albo ciężkie zdjęcia |
| Bing Webmaster Tools | Stan strony w indeksie Binga i zgłaszanie mapy witryny | Gdy zależy Ci na Copilocie i innych usługach, które korzystają z Binga |
| Test wyników z elementami rozszerzonymi | Czy Google odczytuje dane strukturalne strony | Po dodaniu albo zmianie JSON-LD |
| bezpiecznapoczta.cert.pl | Konfigurację zabezpieczeń poczty w domenie, w serwisie CERT Polska | Gdy skan pokazuje braki w SPF albo DMARC |
| Tag Assistant Google | Czy tagi Google czekają na zgodę z banera cookies | Po ustawieniu banera i trybu zgody |
Kiedy zamówić pełny audyt zamiast kolejnego skanu
Skan wystarczy, gdy masz małą stronę i chcesz wyłapać oczywiste błędy. Pełny audyt ma sens, gdy od strony zależą zapytania od klientów, a nie wiesz, dlaczego ich nie ma.
Czego wymagać od płatnego audytu, z listą kontrolną w pięciu blokach i wzorem raportu z priorytetem i osobą odpowiedzialną, opisuję w przewodniku audyt SEO. Ten sam wzór stosuję w swoich audytach.
- Ruch z Google nagle spadłSkan pokaże blokadę, jeśli to ona jest winna. Jeśli nie, trzeba porównać zapytania i podstrony w Search Console przed spadkiem i po nim.
- Planujesz przebudowę albo zmianę domenyPrzed startem potrzebny jest spis starych adresów i mapa przekierowań. Opisuję to w przewodniku o przebudowie strony bez utraty ruchu.
- Masz sklep albo kilkadziesiąt podstronSkan widzi cztery adresy. Błąd w szablonie karty produktu może dotyczyć setek stron, których automat nie odwiedzi.
- Chcesz wiedzieć, czy polecają Cię asystenci AITo wymaga zadania kilkudziesięciu pytań klientów w kilku asystentach i zapisania, kogo polecają zamiast Ciebie. Szczegóły w przewodniku o pozycjonowaniu w AI.
- Lista z raportu jest długa i nie wiesz, co jest ważneWtedy płacisz za kolejność i decyzje, a nie za kolejną listę. Dobry audyt mówi, co zrobić w tym miesiącu, a co może poczekać.
Jak mogę pomóc
Bezpłatny skan zostaje bezpłatny. Jeśli po nim chcesz, żebym przejrzał stronę osobiście, zamawiasz pełny audyt.
Pełny audyt obejmuje wszystkie podstrony, dane z Search Console, ręczne sprawdzenie wyników automatu i raport, co dokładnie zmienić, z omówieniem na spotkaniu online. Audyt SEO strony kosztuje 1500 – 3500 zł netto, a audyt widoczności w AI 1200 – 2900 zł netto. Wdrożenie poprawek wyceniam osobno, bo zależy od tego, na czym zbudowana jest strona. Szczegóły znajdziesz w cenniku i w opisie usługi pozycjonowanie stron.
Pracuję sam i zdalnie, dla firm z całej Polski, więc raport omawiasz z osobą, która go przygotowała. Jeśli z rozmowy wyjdzie, że poprawki ze skanu zrobisz sam w panelu strony w jedno popołudnie, powiem to wprost i podpowiem kolejność.
Kwoty netto z mojego cennika.
Pytania i odpowiedzi
Czy darmowy audyt strony jest naprawdę bezpłatny?
Tak. Skan na audyt.jflowlabs.pl nie wymaga konta, maila ani telefonu, a wszystkie wyniki widzisz od razu w raporcie. Zaznaczasz tylko akceptację regulaminu. Limity są ustawione tak, żeby nie przeszkadzały ludziom: kilka skanów na minutę i do 150 na dobę z jednego łącza.
Ile trwa skan strony?
Zwykle około minuty. Najdłużej trwa pobranie podstron i sprawdzenie rekordów domeny. Wolny serwer wydłuża skan, i to też jest informacja: ten sam serwer każe czekać Twoim klientom.
Czy skan może obciążyć albo zepsuć moją stronę?
Nie. Skan pobiera stronę główną, do trzech podstron i kilka małych plików, takich jak robots.txt i mapa witryny, czyli tyle, ile jeden odwiedzający, który przegląda ofertę. Niczego nie zapisuje na stronie i nie wypełnia formularzy.
Kto zobaczy mój raport?
Tylko osoby, którym dasz link. Raport ma prywatny adres, wyszukiwarki dostają zakaz jego indeksowania, a każdy, kto ma link, może raport usunąć. Każda osoba, która sprawdza stronę, dostaje własny raport i własny link, a link do bezpłatnego raportu działa 24 godziny.
Czym darmowy skan różni się od płatnego audytu?
Skan sprawdza automatycznie stronę główną i do trzech podstron. Audyt obejmuje całą stronę, dane z Search Console, ręczne sprawdzenie i omówienie poprawek. U mnie audyt SEO strony kosztuje 1500 – 3500 zł netto, a audyt widoczności w AI 1200 – 2900 zł netto; wdrożenie wyceniam osobno.
Czy skan sprawdzi, czy ChatGPT poleca moją firmę?
Nie. Skan sprawdza, czy ChatGPT, Claude, Perplexity i Google mogą stronę pobrać i odczytać. Czy asystent wymienia Cię w odpowiedzi, sprawdzasz, zadając mu pytania klientów w nowych rozmowach, najlepiej po dwa razy i co miesiąc.
Czy mogę sprawdzić stronę konkurencji?
Tak, skan czyta tylko publiczne strony, tak jak przeglądarka. Raport jest prywatny, a właściciel strony zobaczy najwyżej wizytę robota AudytowniaBot w dziennikach serwera. Jak porównać obie strony w kwadrans, opisuję w przewodniku o sprawdzaniu strony konkurencji.
Źródła
Liczby i terminy w tym przewodniku sprawdziłem w oficjalnych źródłach. Ceny i przepisy się zmieniają, więc przy decyzji warto zajrzeć do nich ponownie.
- Google Search Central: Third-party SEO tools, services, and advice (brak dostępu do wewnętrznych danych rankingowych)
- PageSpeed Insights: dane laboratoryjne i dane od użytkowników z 28 dni
- Google Search Central: Optimizing for generative AI search (pliki llms.txt)
- Google Search Central: lista zmian w dokumentacji, wpis z 8 maja 2026 r. o wynikach FAQ
- RFC 9989: DMARC, polityki none, quarantine i reject (maj 2026)
- CERT Polska: serwis bezpiecznapoczta.cert.pl do sprawdzania zabezpieczeń poczty
- JFlow Labs: bezpłatny skan strony (audyt.jflowlabs.pl/skan/)
- JFlow Labs: jak działa bezpłatny skan, zakres, prywatność i robot AudytowniaBot
- Poradnik audytowni: jak czytać raport z audytu strony
Masz pytanie do swojego projektu?
Opisz, co chcesz osiągnąć. Odpowiem konkretnie, także wtedy, gdy najlepszą odpowiedzią jest „nie rób tego”.
Jonasz Jankowski · Bezpośrednia współpraca · Mikołów (Śląsk), zdalnie w całej Polsce
- Odpowiadam osobiście w ciągu jednego dnia roboczego.
- Krótka rozmowa o celu, funkcjach, materiałach i integracjach.
- Dostajesz zakres z etapami i konkretną kwotę, zanim cokolwiek zaczniemy.